Referendum w PKM Katowice. Związkowcy grożą odwołaniem zarządu na wypadek niespełnienia żądań

Redakcja
Referendum w PKM Katowice. Związkowcy grożą odwołaniem zarządu na wypadek niespełnienia żądań
Referendum w PKM Katowice. Związkowcy grożą odwołaniem zarządu na wypadek niespełnienia żądań
Udostępnij:
Ponad 90 proc. głosujących w referendum w Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej w Katowicach poparło postulaty organizacji związkowych dotyczące spraw płacowych i zasad zatrudniania nowych kierowców. W głosowaniu wzięło udział ponad 54 proc. załogi przedsiębiorstwa. Referendum zorganizowane przez zakładową Solidarność i Związek Zawodowy Komunikacji i Transportu w katowickim PKM odbyło się 17 września.

- Załoga odpowiadała na cztery pytania. Pierwsze dotyczyło podwyżek płac, drugie premii, trzecie zmiany zasad zatrudniania nowych kierowców – informują przedstawiciele Solidarności.

Związkowcy domagają się podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 60 gr. za godzinę i premii 500 zł, która miałaby być wypłacona w grudniu. Postulują też zmianę zasad zatrudniania nowych kierowców w taki sposób, aby pierwsza umowa na czas próbny była zawierana na 3 miesiące ze stawką minimalną 12 zł za godzinę, druga była zawierana na 12 miesięcy, a kolejna, trzecia była już umową na czas nieokreślony. 

Czwarte, ostatnie pytanie dotyczyło odwołania zarządu spółki w przypadku niespełnienia postulatów związkowców.

- Zdecydowana większość uczestników referendum na wszystkie cztery pytania odpowiedziała twierdząco, popierając postulaty zgłoszone przez organizacje związkowe. Teraz informację o stanowisku załogi wyrażonym w głosowaniu przekażemy zarządowi spółki, a także udziałowcom - mówi Józef Kuśmierczyk, przewodniczący Solidarności w PKM Katowice. 

- Liczymy, że udziałowcy zaangażują się w sprawę i pomogą rozwiązać konflikt. Chcemy wszystkie problemy rozwiązywać przy stole negocjacyjnym, ale rozmowy muszą być prowadzone po partnersku, a nie w taki sposób, jak dotychczas, gdy w czasie spotkań pani prezes z lekceważeniem odnosiła się do argumentów reprezentantów załogi - dodaje przewodniczący.

Podkreśla, że dla załogi równie ważna jak postulaty płacowe jest kwestia zmiany zasad zatrudniania nowych kierowców.

- Nowo przyjmowani kierowcy są zatrudniani na umowy czasowe ze stawką 11 zł. Nie wytrzymują nawet trzech miesięcy i idą do innych firm, gdzie już na starcie mają lepsze warunki. Tworzy się dziura pokoleniowa i to zarówno wśród kierowców, jak również mechaników i pracowników zaplecza technicznego, gdzie też stawki są niższe niż oferują inne przedsiębiorstwa na rynku - wyjaśnia Kuśmierczyk.

Katowickie PKM zatrudnia około 850 pracowników. Udziałowcami spółki są trzy gminy: Katowice, Chorzów i Siemianowice Śląskie.

Justyna Przybytek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

D
Driver
Narzekają na brak ludzi a ja zostałem zwolniony za legalne i uzasadnione zwolnienia lekarskieo, o mobbingu w spółce już nie wspomnę...
L
Luap
postulat,to poprostu poczatek konca firmy,bo polglowki soidarnosci nie potrafia liczyc!
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie