Sejmik chcą od rządu pieniędzy na ratowanie przemysłowych zabytków

Michał Wroński
Wieża ciśnień w Zabrzu
Wieża ciśnień w Zabrzu Tomasz Borówka
Pamiętacie jeszcze wielkie piece w Chorzowie lub cynkownię w Katowicach-Wełnowcu? Zostały po nich już tylko stare fotografie. Niebawem do historii przejdzie też szyb Anna w Rudzie Śląskiej.

Pamiątki po czasach, gdy Śląsk i Zagłębie stanowiły krainę węgla i stali znikają w błyskawicznym tempie. Na ich utrzymanie właścicielom brakuje pieniędzy. Dlatego też radni z sejmikowej Komisji Edukacji, Nauki i Kultury chcą, aby poszukać ich w budżecie państwa. Podczas poniedziałkowej sesji zgłoszą rezolucję wzywającą rząd do stworzenia Funduszu Ochrony Zabytków Przemysłowych. Jak szacuje Henryk Mercik (przewodniczący Komisji), aby fundusz spełnił swe zadanie, powinien liczyć minimum 10 milionów złotych.

- Mając takie środki można reagować w sytuacjach, kiedy jakiś zakład nagle znika i trzeba ocalić wyjątkowe obiekty w nim się znajdujące - tłumaczy Mercik. Choć pomysłodawcy rezolucji podkreślają, że z funduszu korzystać mogłyby też inne regiony kraju (np. Łódź), to w praktyce większość pieniędzy z pewnością trafiłaby do województwa śląskiego.

Czy pomysł ma szanse powodzenia? Precedens już jest - za sprawą uchwały Sejmu od ponad 25 lat funkcjonuje Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa. Korzysta on z darowizn, pieniędzy zebranych podczas zbiórek, ale przede wszystkim z dotacji budżetowej (w ubiegłym roku wyniosła ona 42 miliony złotych). Dzięki niemu odnowiono m.in. Kościół Mariacki, Sukiennice, gmach Collegium Maius czy Kaplicę Zygmuntowską na Wawelu, a lista zadań na ten rok sięga blisko 170 pozycji!

- Proszę pamiętać, że w Krakowie mamy ponad 6 tysięcy zabytków, z czego 1100 wpisanych do rejestru - zwraca uwagę Maciej Wilamowski, dyrektor biura SKOZK.

Które z przemysłowych zabytków naszego regionu najpilniej wymagają remontu? Henryk Mercik wskazuje elektrociepło-wnię Szombierki w Bytomiu.

- To wyjątkowy obiekt w skali kraju - podkreśla Mercik.

Nie dla kultury
Koniec z kulturą w elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu. Decyzję o wstrzymaniu organizacji wszelkich imprez w obiekcie podjął jego właściciel, koncern ciepłowniczy Fortum. Jak tłumaczy rzecznik firmy Roman Jamiołkowski przyczyną były względy bezpieczeństwa. - To jest obiekt produkcyjny, a tam, gdzie produkuje się ciepło, tam nie urządza się koncertów - mówi Jamiołkowski, choć zastrzega, że sytuacja może się zmienić, o ile uda się oddzielić produkcyjną część zakładu od jego części kulturalnej. Kiedy? Nie wiadomo. A to oznacza, że tegoroczna Industriada może ominąć Bytom.

Południowokoreańska oferta budowy elektrowni jądrowych.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daroo W
Poieram taką rezolucje czy petycje do Rzadu RP w sprawie utworzenia funduszu na ratowanie przemysloweg odziedzictwa w woj Slaskim ale obawiamsie ze na petycji sie skonczy a 10 milionow to nawet nie jeden procent w skali potrzeb i rewitalizacji tych obiektow choc od czegos trzeba zaczac, wiec jestem na tak. Na marginesie dodam ze w budzecie Panstwa na Zabytkowa Kopalnie Soli w Wieliczce roczna dotacja wynosi kolo 70 milionow zl ! i to jest za malo.
Dodaj ogłoszenie