Śląscy policjanci w Kosowie uratowali tonącego w jeziorze Leqinat. To mundurowi z Częstochowy, Katowic i Zabrza

OPRAC.:
Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Śląscy policjanci w Kosowie uratowali tonącego w jeziorze Leqinat. To mundurowi z Częstochowy, Katowic i Zabrz.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Śląscy policjanci w Kosowie uratowali tonącego w jeziorze Leqinat. To mundurowi z Częstochowy, Katowic i Zabrz.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Śląska Policja
Udostępnij:
Troje policjantów z województwa śląskiego, którzy pełnią służbę w Kosowie, brało udział w akcji ratowniczej, dzięki której uratowano mężczyznę tonącego w kosowskim jeziorze Leqinat. Wśród policjantów biorących udział w akcji byli m.in. st. asp. Izabela Herdzik z KMP Zabrze, sierż. sztab. Aleksander Kisiel z KMP Częstochowa i sierż. sztab. Przemysław Hutmański z KMP Katowice.

Do zdarzenia doszło 22 sierpnia 2021 roku, kiedy to grupa polskich funkcjonariuszy XXXII zmiany Jednostki Specjalnej Polskiej Policji w Kosowie brała udział w szkoleniu z zakresu topografii i terenoznawstwa w okolicy górskiego jeziora Leqinat na zachodzie Kosowa.

Jezioro położone jest wysoko w górach na wysokości 1970 m n.p.m., a dojście do niego zajmuje około 40-50 minut marszu trudnym, wąskim i kamienistym szlakiem.

Zespół polskich policjantów pod dowództwem funkcjonariusza Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji BOA, w skład którego wchodzili nadkom. Mateusz Pałys z SP Piła, kom. Beata Kołodyńska z SP Słupsk, st. asp. Izabela Herdzik z KMP Zabrze, sierż. sztab. Aleksander Kisiel z KMP Częstochowa i sierż. sztab. Przemysław Hutmański z KMP Katowice, zauważył, że kąpiący się młody mężczyzna ma trudności z utrzymaniem się na powierzchni wody.

Po chwili młody człowiek zaczął wykazywać wyraźne oznaki osłabienia i tonięcia. Mężczyzna zaczął wołać o pomoc. W jeziorze nie było innych pływających osób. Sierż. szt. Aleksander Kisiel z KMP w Częstochowie, który również jest ratownikiem medycznym i ratownikiem WOPR, natychmiast wskoczył do wody i dopłynął do tonącego, podtrzymał go na powierzchni wody i przy pomocy osób znajdujących się na brzegu wyciągnął mężczyznę z wody.

Na brzegu okazało się, że był on w złym stanie. Mimo, że był przytomny, miał drgawki i trudności z oddychaniem, a także wymiotował. Polscy policjanci udzielili mu pierwszej pomocy i zaproponowali obecnym na miejscu członkom rodziny i poszkodowanemu asekurację przy zejściu z góry do samochodu służbowego, aby udzielić pomocy w większym zakresie przy użyciu specjalistycznej torby ratunkowej „R1”.

Po długo trwającym zejściu stromym zboczem, w trakcie którego młody mężczyzna kilkakrotnie zasłabł i wymagał ciągłej pomocy, policjanci dotarli z poszkodowanym do doliny, gdzie sierż. szt. Aleksander Kisiel, podał młodemu chłopakowi tlen oraz kroplówki. Dzięki temu stan mężczyzny szybko i znacznie się poprawił.

- Okazało się, że mężczyzna był tam ze swoimi rodzicami i rodzeństwem na biwaku. Niedaleko znajdowało się ich obozowisko. Po udzielonej przez polskich policjantów pomocy mężczyzna został zbadany przez miejscowego lekarza, który stwierdził, że dzięki natychmiastowej pomocy jest w dobrym stanie. Rodzina podziękowała policjantom za udzieloną pomoc, częstując ich herbatą - informuje śląska policja.

Wcześniej policjanci uratowali motocyklistę

To już kolejny przypadek, kiedy polscy policjanci będący na misji w Kosowie uratowali ludzkie życie. W maju 2021 roku uratowali motocyklistę, który uległ wypadkowi i przez 5 dni polamany lezał w wąwozie.

Do wypadku drogowego doszło w Kosowie 25 maja 2021 roku. 32-letni Ivan Milosevic, Serb jechał na motorze z Belgradu do miejscowości Gracanica na południu Kosowa. Na drodze z kosowskiej Mitrovicy do miejscowości Zvecan, na jednym z zakrętów, stracił panowanie nad motocyklem, uderzył w bariery drogowe i przeleciał razem z maszyną kilkanaście metrów do pobliskiego, głębokiego wąwozu. Na skutek odniesionych obrażeń 32-latek nie był w stanie poruszać się ani wezwać pomocy.

Nie przeocz

Po pięciu dniach, w niedzielę 30 maja patrolujący drogę Mitrovica-Zvecan polscy policjanci z XXXII. rotacji Jednostki Specjalnej odnaleźli zaginionego motocyklistę w wąwozie na głębokości 15 metrów poniżej poziomu jezdni. Sygnały, że na tym odcinku drogi mogło dojść do niebezpiecznego zdarzenia, polscy policjanci otrzymali od okolicznych mieszkańców.

Polacy jako pierwsi dotarli do rannego mężczyzny i udzielili mu pierwszej pomocy, a także zaopatrzyli rany i złamania do czasu przyjazdu kosowskich służb medycznych. Następnie wspólnie z ratownikami i mieszkańcami przetransportowali poszkodowanego w górę wąwozu do ambulansu medycznego. Akcja ratunkowa była wyjątkowo trudna z uwagi na obrażenia motocyklisty - złamana ręka, połamane żebra, podejrzenie urazu kręgosłupa, a także z uwagi na miejsce zdarzenia - 32-letni Serb leżał w gęstych zaroślach, w niesprzyjających warunkach pogodowych. Mężczyzna został hospitalizowany.

Musisz to wiedzieć

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie