Śląskie Wesołe Miasteczko: Filiżanek nie ma, a sezon w lunaparku się kończy

Joanna Oreł
Filiżanki przyjechały do Chorzowa z Hamburga. Mają 26 lat
Filiżanki przyjechały do Chorzowa z Hamburga. Mają 26 lat arc.
Udostępnij:
Powoli zbliża się koniec sezonu w Śląskim Wesołym Miasteczku. Tymczasem długo zapowiadana karuzela Filiżanki nadal nie została uruchomiona, choć pierwotnie zapowiadano, że stanie się to na początku czerwca. Atrakcja jest dopiero montowana. Trzeba jeszcze przeprowadzić testy.

Przypomnijmy, że kultowe Filiżanki zostały sprowadzone z Niemiec, gdzie wcześniej były już używane (konkretnie w parku rozrywki pod Hamburgiem). Mają 26 lat. Będzie ich 12, a nie 25 - jak przed laty. Kolejna zmiana jest taka, że karuzela będzie zadaszona, a na środku pojawi się chiński dzbanek. Platforma z filiżankami będzie się kręcić - podobnie jak dziewięć z nich. Całość wykonana została z laminatu. To tyle z planów.

Ich druga, najważniejsza część, czyli uruchomienie karuzeli, wciąż przesuwa się w czasie. Filiżanki miały być gotowe na 1 czerwca. Pojawił się jednak problem z budową fundamentów pod karuzelę. Powód? Pierwotny wykonawca, czyli firma HPR z Dąbrowy Górniczej, podczas prowadzenia robót oświadczył, że będzie to droższe niż zakładano (cena 220 tys. zł). Dyrekcja lunaparku nie zgodziła się na to i umowę zerwała.

Teraz w końcu wykonano fundamenty i w wesołym miasteczku rozpoczęło się ustawianie sprowadzonych już Filiżanek.
- Trzeba zamontować podest oraz cały mechanizm (chiński dzbanek już jest - przyp. red.) - mówi Paweł Cebula, dyrektor Śląskiego Wesołego Miasteczka. - Prawdopodobnie potrwa to około półtora tygodnia - dodaje Cebula.

Wtedy będzie już połowa września. Zamontowanie karuzeli nie oznacza jednak, że od razu zostanie ona udostępniona gościom lunaparku.

- Zanim to się stanie, musimy jeszcze przeprowadzić testy - wyjaśnia Paweł Cebula.

Zajmie się tym Urząd Dozoru Technicznego. Ile może potrwać sprawdzanie, czy karuzela jest bezpieczna? - Trudno powiedzieć. Wszystko zależy od tego, czego będzie sobie życzył urząd, a wiemy, że wymogi są dosyć rygorystyczne - podkreśla dyrektor lunaparku.

Tymczasem sezon w Śląskim Wesołym Miasteczko zakończy się w tym roku w niedzielę, 29 września. Pytanie więc, czy w ogóle będziemy jeszcze mieli okazję skorzystać z nowej atrakcji. - Bardzo byśmy chcieli, ale nie możemy tego zagwarantować - mówi Paweł Cebula.

Na pocieszenie przypomnijmy, że w tym sezonie w chorzowskim lunaparku pojawiło się kilka innych, również nowych urządzeń. Wśród nich są Sky Flyer, Mix Machine, Circus Hoppsa oraz ześlizg do wody.

Wstępnie wiemy, że 29 września raczej nie będzie wielkiej fety na podsumowanie sezonu.

- Ostatniego dnia zostanie zorganizowane zakończenie sezonu. Planujemy atrakcje rodzinne oraz zabawy, prowadzone przez animatorów - zapowiada Agnieszka Wyszyńska z chorzowskiego lunaparku.
Wsp. JUT

ZOBACZ TAKŻE:
NOWE KARUZELE W ŚLĄSKIM WESOŁYM MIASTECZKU: POWRACAJĄ FILIŻANKI



*Wybory Miss Mokrego Podkoszulka w Sosnowcu - ZOBACZ ZDJĘCIA PIĘKNYCH DZIEWCZYN
*Topless czy w bikini? Co wypada w czasie upałów? ZOBACZ ZDJĘCIA
*Śląski Air Show w Katowicach - Samoloty F-16 w akcji [ZOBACZ ZDJĘCIA]
*18 września otwarcie Galerii Katowickiej - ZOBACZ, JAKIE TAM BĘDĄ SKLEPY

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie