Stowarzyszenie Pro Fortalicium przejmuje kolejny bunkier

    Stowarzyszenie Pro Fortalicium przejmuje kolejny bunkier

    Grzegorz Lisiecki

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Stowarzyszenie Pro Fortalicium chce zaopiekować się bunkrem na granicy Siemianowic, Chorzowa i Piekar, będącym częścią Obszaru Warownego Śląsk
    Bunkier znajduje się przy Wzgórzu 305, i był częścią rejonu Dąbrówka Wielka, jak nazywał się ten fragment umocnień OBW. - Ten bunkier wprawdzie nie strzelał w 1939 roku, ale jest jednym z ciekawszych w tej części Obszaru Warownego Śląsk - mówi Artur Garbas, pracownik siemianowickiego Muzeum Miejskiego. - Znajdowała się w nim między innymi armata przeciwpancerna, która mogła prowadzić ostrzał w kierunku na Brzeziny, z kolei druga strzelnica skierowana była na Bytków. W bunkrze wybudowano ponadto półkopułę będącą stanowiskiem ciężkiego karabinu maszynowego oraz kopułę obserwacyjną - wyjaśnia.

    Bunkier stoi w tym miejscu prawdopodobnie od 1938 roku. Jego rewitalizację ma w planach Stowarzyszenie Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium. Decyzja o zaopiekowaniu się tym obiektem nie była jednak łatwa. Jak podkreśla prezes Stowarzyszenia Pro Fortalicium Dariusz Pietrucha, dużym minusem jest fakt, że bunkier stoi na odludziu. - A to, niestety, zwiększa ryzyko kradzieży czy dewastacji - przyznaje. - Mimo to doszliśmy do wniosku, że jednak wart, bo obiekt jest bardzo interesujący. To ciężki schron bojowy, a grubość betonu jest jedną z największych wśród obiektów Obszaru Warownego Śląsk. Do tego ma dwie kondygnacje - zaplecze techniczne znajduje się pod ziemią. Bunkier był zresztą silnie uzbrojony - dodaje.

    Ostatecznie o tym, że warto się bunkrem zainteresować zadecydowała jednak obecność linii kolejowej i znajdującej się obok niej kontrolnej wieży. - Dzięki temu bunkier może być obserwowany - wyjaśnia Dariusz Pietrucha.

    W bunkrze nie pojawią się jednak elementy uzbrojenia czy żołnierskiego wyposażenia. Schron będzie raczej pełnił rolę izby muzealnej. - Chcemy umieścić tam ilustracje i dioramy - wyjaśnia prezes Stowarzyszenia.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo