Tragiczny wypadek w Mierzęcicach. Mama z 3-miesięcznym dzieckiem zginęła w roztrzaskanym aucie na trasie S1

Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Tragiczny wypadek w Mierzęcicach na S1. W piątek, 16 kwietnia, o godzinie 6.37 doszło do tragicznego w skutkach wypadku na trasie S1 w Mierzęcicach. W karambolu zginęła 29-letnia kobieta, a także jej 3-miesięczne dziecko, pozostali poszkodowani trafili do szpitala św. Barbary w Sosnowcu i szpitala w Zawierciu. 3 -letnie dziecko przebywa pod opieką lekarzy i psychologów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. To nie pierwszy tak tragiczny w skutkach wypadek na odcinku S1 od Podwarpia do Pyrzowic. Czy to droga śmierci?

Trasa S1 na odcinku od Podwarpia do Pyrzowic, miała być tymczasową jednojezdniową ekspresówką. Niestety, tymczasowość na tym odcinku trwa już od 15 lat. Ten odcinek S1, szczególnie zasłużył na miano "drogi śmierci". Ostatnia tragedia wydarzyła się tam w piątek 16 kwietnia.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

O godzinie 6.37, stanowisko kierowania w KP PSP w Będzinie otrzymało informację o wypadku na S1 w Mierzęcicach. Gdy ratownicy do jechali na miejsce, okazało się, że rozmiar tragedii jest ogromny. Kierujący fordem galaxy z przyczepką, z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas, uderzył w samochód dostawczy, a następnie odbił się od nadjeżdżającej ciężarówki. Fordem Galaxy podróżowała czteroosobowa rodzina. Niestety, siedmiomiesięczne niemowlę zginęło na miejscu, a jego matka mimo starań ratowników, zmarła.

Jak udało nam się ustalić kierowcą forda był strażak z Jaworzna. Rodzina wracała znad morza.

Tragiczny wypadek w Mierzęcicach

- W całym zdarzeniu łącznie brało udział pięć pojazdów. Dwa samochody ciężarowe, samochód dostawczy i dwa samochody osobowe. Zginęły dwie osoby, sześć zostało ranny z dziewięciu osób, które podróżowały samochodami. Zostali oni przewiezieni do okolicznych szpitali - mówi st. sierż Marcin Szopa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

3-letnie dziecko trafiło do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. - Stan dziecka jest dobry, lekarze muszą wykonać serię badań. Dziecko znajduję się także pod opieką naszych psychologów - poinformował Wojciech Gumułka, rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

Część poszkodowanych z tego tragicznego wypadku, trafiła do Centrum Urazowego w Sosnowcu, a także do szpitala w Zawierciu.

Do wypadku doszło na prostej drodze, kierujący fordem mógł wpaść w poślizg z powodu prędkości, a także panujących warunków pogodowych. Tę kwestię będzie wyjaśniać prokurator. Jak mówią strażacy, ford był całkowicie zmiażdżony. Strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego, by dostać się do poszkodowanej rodziny.

Makabryczny wypadek na S1 w Mierzęcicach. Zginęło niemowlę i...

Śmiertelny wypadek na S1

- Rozmiar tragedii był ogromny. Na miejscu pracowało 28 strażaków z sześciu zastępów. Dwie osoby z busa były wyciągane przy pomocy narzędzi hydraulicznych - mówi st. kp. Szymon Gwóźdź, zastępca komendanta powiatowego PSP w Będzinie.

Droga S1 po wypadku między węzłami Lotnisko i Mierzęcice została zablokowana w obu kierunkach. Policjanci informowali kierowców, by ci wybierali przejazd DK78 między Pyrzowicami a Siewierzem.

Trasa S1 - droga śmierci

Jak tłumaczą policjanci, na S1 od Podwarpia do Pyrzowic dochodzi do wypadków i kolizji na całym odcinku. Nie można więc wyznaczyć konkretnego miejsca na czarny punkt, który ostrzegałby kierowców. Dlaczego na tym niespełna 10- kilometrowym odcinku drogi dochodzi do tylu zdarzeń drogowych?

Wystarczy przypomnieć wypadek z października ub.r., kiedy zginęły trzy osoby, a jedna została ranna w zderzeniu skody i opla w pobliżu węzła drogi ekspresowej S1 nieopodal lotniska w Pyrzowicach.

Zdaniem policjantów, to sami kierowcy stwarzają tam zagrożenie dla siebie. Często ignorując oznakowanie i właśnie wyprzedzają na podwójnej linii ciągłej czy zawracają na węźle Pyrzowice. Taka sytuacja również była tu przyczyną śmiertelnego wypadku.

Najtragiczniejsze wypadki mają jednak miejsce, gdy kierowcy, mimo to że jest to zabronione, przejeżdżają nagle na przeciwny pas. Droga S1 od Podwarpia na węźle Pyrzowice krzyżuje się z autostradą A1. Ruch jest tu ogromny. Sporą część tego ruchu generują ciężarówki. Ogromne tiry przewożą ładunki. Jest ich tu bardzo wiele, dlatego nie ma się co dziwić, że właśnie ciężarówki uczestniczą w praktycznie co drugim wypadku. Jednak, co podkreślają policjanci, nie zawsze to kierowcy ciężarówek są sprawcami tych wypadków.

Droga z dwupasmówki, nagle, tuż za węzłem zwęża się do jednego pasa w każdym kierunku. Dziś drogi ekspresowe buduje się już tylko w standardzie dwóch lub więcej pasów w każdym kierunku. Przebudowa zagłębiowskiego odcinka ekspresówki ma dostosować tę trasę do obecnych, dużo bezpieczniejszych standardów.

Obecnie wzdłuż zablokowanego odcinka S1 trwa od 2019 roku budowa drugiej jezdni. Pierwsza jezdnia tego liczącego niespełna 10 kilometrów odcinka, została otwarta jesienią 2006 r. Ruch odbywa się tam w obu kierunkach. Co pewien czas dochodzi do poważnych wypadków.

Współpraca AD

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr Dymitrowicz

Gdzie mój komentarz?

Dodaj ogłoszenie