Trzeba uwolnić drogi od absurdów

Michał Wroński
Po remoncie droga jest już równa, ale ograniczenie szybkości nadal obowiązuje
Po remoncie droga jest już równa, ale ograniczenie szybkości nadal obowiązuje FOT. ARKADIUSZ GOLA
Udostępnij:
Nonsensowne znaki drogowe to plaga na naszych drogach, która codziennie wprawia kierowców w irytację.

Ostrzeżenie przed dawno zakończonym remontem, nieaktualne ograniczenie prędkości, na przykład do 40 kilometrów na godzinę na dwupasmowej drodze, czy niefunkcjonalna sygnalizacja świetlna. To wszystko komplikuje życie kierowcom równie skutecznie jak korek, czy dziurawa jezdnia. O tym, jak wiele naszych dróg jest źle oznaczonych, świadczą liczby. Tylko od stycznia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad usunęła ponad 170 wadliwych oznaczeń drogowych przy szosach krajowych, a to jeszcze nie koniec przedwakacyjnych porządków. Na drogach wojewódzkich, powiatowych i miejskich wcale nie jest lepiej.

- Kierowcy mają takich głupot dosyć. W Tychach-Czułowie na przykład wymieniano kanalizację, więc przy ulicy Katowickiej ustawiono ograniczenie do 30 kilometrów na godzinę. Jakiś miesiąc temu prace tam zakończono, ale znaku nikt nie uprzątnął - mówi jeden z tyskich kierowców.

- Przez takie buble kierowcy w ogóle przestają zwracać uwagę na znaki - twierdzi Edward Wojtasik z Górnośląskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Najwięcej absurdów w oznakowaniu w Polsce GDDKiA znalazła na Dolnym Śląsku. A jak jest u nas? Fakt, że do tej pory zbyt wielu zmian nie dokonano, a przedstawiciele katowickiego oddziału Dyrekcji zapewniają, że oznakowanie jest na bieżąco aktualizowane. Mimo to nasi reporterzy bez większego trudu znaleźli kilka miejsc w województwie śląskim, które dowodzą, że do poprawienia jest sporo.

Chcemy abyście, drodzy Czytelnicy, pomogli nam w tropieniu drogowych nonsensów. Jeśli w okolicy widzicie przykłady bezmyślności organizatorów ruchu drogowego, napiszcie do nas. Nasi reporterzy zapytają zarządców wskazanych dróg o przyczyny takiego stanu rzeczy.

Od początku roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kontroluje oznakowanie przy głównych arteriach komunikacyjnych Polski. Pod lupę poszły też sygnalizacje świetlne, zabezpieczenia robót budowlanych i granice obszarów zabudowanych. Potwierdziło się to, co kierowcy wiedzą od dawna - przy drogach krajowych stoi mnóstwo nieadekwatnych do aktualnej sytuacji znaków, które trudniają życie, ograniczając np. przepustowość drogi.

- W większości są to pozostałości po prowadzonych remontach, czy przebudowach danej arterii. Czasem wykonawca inwestycji zapomina zabrać np. znaki o ograniczeniu prędkość. Bywają też przypadki, iż po modernizacji danego odcinka trasy nie ma potrzeby utrzymywać na nim wcześniejszych ograniczeń - mówi Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- Najwyższy czas! Do tej pory drogowców ten temat nie zajmował. A wystarczy przejechać czeską granicę, by przekonać się, że tam nie ma takich absurdów - komentuje Edward Wojtasik z Górnośląskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Nawet najbardziej absurdalne znaki drogowe zachowują jednak swą ważność. Nadkomisarz Włodzimierz Mogiła z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach nie pozostawia złudzeń: rolą kierowcy nie jest ocena oznakowania, lecz jego przestrzeganie.

- Jeśli natomiast ma wątpliwości co do jego zasadności może przekazać do nas informację na ten temat. Jeśli okaże się, iż np. po ukończonym remoncie nie usunięto związanego z tym remontem oznakowania, wykonawca inwestycji może zostać ukarany mandatem - mówi nadkomisarz Mogiła. Przypomina równocześnie, iż od roku w Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego działa całodobowa infolinia, pod którą można zgłaszać zauważone w rejonie remontów błędne oznakowanie lub jego brak.

Nieaktualne znaki nie tylko przeszkadzają w płynnej jeździe, ale też paradoksalnie pogarszają bezpieczeństwo na drodze. - Jeśli jest ich zbyt wiele, to kierowca czasem w ogóle przestaje zwracać uwagę na wszelkie oznakowanie - wyjaśnia Wojtasik.
Jak wyliczają drogowcy od początku roku w Polsce zniknęło przeszło 170 znaków, ograniczających prędkość, w ponad 80 przypadkach podwyższono jej dopuszczalną górną, zaś w przeszło 20 miejscach dokonano zmian w sygnalizacji świetlnej (dane dotyczą tylko podległych GDDKiA dróg krajowych, do tego trzeba doliczyć przez nikogo jeszcze nie policzoną liczbę kwalifikujących się do zmiany znaków przy podległych lokalnym samorządom drogom gminnym i powiatowym). Pewnym zaskoczeniem może być sięgająca setki ilość zmian prędkości w granicach obszaru zabudowanego. Najwięcej zmian wprowadzono na terenie województwa dolnośląskiego. W naszym regionie korekt tego typu zbyt wiele nie było: o 10 km/godz. podniesiono dopuszczalną prędkość na drogach krajowych w Kozach, Drogomyślu czy Olsztynie.

Jak zapowiada Artur Mrugasiewicz przeprowadzone już zmiany to jeszcze nie koniec - akcja trwać będzie do 25 maja.

Ale absurdy!

Żywiecczyzna: Kto jadąc z Bielska-Białej w kierunku Żywca szuka miejscowości Bierna, znajdzie znak informujący o niej po... lewej stronie jezdni. Kto go przegapi, ma spory kłopot, bo na trasie trudno zawrócić. Na dodatek tabliczka jest przekręcona i zamiast do Biernej, kieruje do miejscowości Kalna.
Tychy Czułów: W związku z wymianą kanalizacji na ul. Katowickiej ustawiono ograniczenie do 30 km na godzinę. Prace w tym miejscu zakończyły się około miesiąca temu, ograniczenie pozostało.

Sosnowiec: Jadący ul. majora Dobrzańskiego -Hubala z Klimontowa w stronę Szczakowej nagle trafiają na zakaz jazdy, co związane jest z remontem wiaduktu nad trasą S1. Informację o objazdach kierowca zauważa jednak dopiero po zawróceniu z tego miejsca. Innymi słowy trzeba najpierw wjechać w ślepą uliczkę, żeby dowiedzieć o objazdach.

Drodzy Czytelnicy! Porządkujemy drogi

Chcemy oczyścić nasze drogi z absurdalnego, często zapomnianego po zakończonym remoncie, oznakowania. Dajcie nam znać, gdy je zauważycie! Zadzwonimy do zarządcy drogi, by sprawdzić, dlaczego tak się dzieje. Zażądamy koniecznych zmian. O absurdach prosimy informować na adres: [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie