Tychy: uczniowie nie wyjechali na kolonie, rodzice nadal czekają na zwrot pieniędzy

KD
Złote Piaski
Złote Piaski
Udostępnij:
Rodzice dzieci uczących się w Zespole Szkół z Oddziałami Integracyjnymi w Tychach zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w odzyskaniu straconych pieniędzy. Pod koniec lipca grupa 27 uczniów miała wyjechać na kolonie do Złotych Piasków w Bułgarii. Niestety wyjazd został odwołany. A rodzice, mimo zapewnień ze strony biura podróży, które organizowało wyjazd, pieniędzy nie otrzymali.

O sprawie pisaliśmy na początku sierpnia, kiedy do Kuratorium Oświaty w Katowicach wpłynęła skarga od jednego z rodziców, którego dziecko miało wypoczywać w Bułgarii. Wtedy w szkole usłyszeliśmy, że do zeszłego piątku (7.08) biuro Atlas z Pragi, które z ramienia zespołu szkół organizowało wyjazd, zapewniało, że zwróci pieniądze.

- Proszę o pomoc w odzyskaniu pieniędzy wpłaconych w sekretariacie zespołu szkół oraz o wyciągnięcie kroków dyscyplinarnych wobec osób które nie wywiązały się ze swoich obowiązków lub je przekroczyły – zwrócił się do DZ Grzegorz Krzysztofik. Informację w tej sprawie przesłał też do Kuratorium Oświaty w Katowicach oraz Miejskiego Zarządu Oświaty w Tychach.

Wycieczka do Bułgarii kosztowała 800 zł za każde dziecko. To dość atrakcyjna cena, jak za w pełni zorganizowany 12 dniowy wypoczynek. Biuro podróży tłumaczyło, że miało dotacje z Unii Europejskiej. Pan Grzegorz podkreśla, że wśród chętnych byli rodzice, którzy planowali wysłać trójkę dzieci. Tym samym wpłacili aż 2400 zł.

- Zostało już wszczęte postępowanie mające na celu odzyskanie straconych pieniędzy, niezależnie od tego czy rodzic posiada pisemne potwierdzenie wpłaty. Dyrektor szkoły przy pomocy kancelarii prawnej złożyła do prokuratury w Tychach doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na wyłudzeniu środków pieniężnych pochodzących z wpłat rodziców na wyjazd dzieci – w odpowiedzi na zgłoszenie pana Grzegorza, napisali przedstawiciele MZO w Tychach.

- Nie mogłam zrobić inaczej – zaznacza Gabriela Marczuk, dyrektor ZS w Tychach. – Kiedy minął uzgodniony z biurem termin, w którym rodzicie mieli odzyskać pieniądze, podjęłam decyzję o zgłoszeniu sprawy do prokuratury. Postępowanie w tej chwili trwa – dodaje.

Pracownicy MZO nie dopatrzyli się nieprawidłowości w przebiegu organizowania wyjazdu. Tymczasem pechowy rodzic w tej kwestii ma bardzo dużo zastrzeżeń. Zaczynając od sposobu przekazania informacji o wycieczce (decyzja o wyjeździe podjęta dosłownie z dnia na dzień), przez formę zbierania pieniędzy (w sekretariacie bez potwierdzenia wpłaty), brak udostępnienia umów do wglądu, po niejasne tłumaczenie dlaczego wyjazd się nie odbył (pomyłka w zarezerwowaniu hotelu, później kłopoty z transportem) i brak zgłoszenia wyjazdu do Kuratorium Oświaty. Uważa też, że to szkoła odpowiada za zaistniały problem jako organizator wycieczki. - We wszystkich posiadanych dokumentach, mam wpis że organizatorem wycieczki jest szkoła, zresztą widnieje on nadal na stronie internetowej – komentuje pan Grzegorz.

- Nam również zależy na wyjaśnieniu sytuacji oraz otrzymaniu zwrotu pieniędzy od biura Atlas – podkreśla pani dyrektor, która zaznacza, że szkoła podeszła do organizacji wyjazdu tak jak należy. – Już wcześniej korzystaliśmy z usług tej firmy i nic nie wskazywało, by coś było nie tak. Z koordynatorem odpowiedzialnym za wycieczki z Polski spotkałam się osobiście. Wcześniej sprawdzałam czy takie biuro w ogóle istnieje. Prosiłam o przedstawienie dokumentów potwierdzających dotację uniją, i takie pismo dostałam – tłumaczy. Nie zgadza się z zarzutami stawianymi przez pana Grzegorza. I jak dodaje, nie mogła wcześniej zgłosić wypoczynku do kuratorium, ponieważ nie dostała od firmy wszystkich koniecznych do tego dokumentów.

Pan Grzegorz ma propozycje, które w przyszłości uchroniłyby rodziców i dzieci przed podobnymi problemami. – Chodzi o zakaz zbierania przez sekretariat szkoły wpłat gotówkowych powyżej 50 zł, obowiązkową weryfikację biur podróży współpracujących ze szkołą przez Krajową Izbę Turystyki oraz, w przypadku wycieczek organizowanych przez firmy turystyczne, umowa powinna być podpisywana nie tylko ze szkołą, ale z każdym uczestnikiem (rodzicem) indywidualnie – wymienia poszkodowany rodzic.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
GOŚĆ
CZY UDAŁO SIĘ ODZYSKAĆ PIENIĄDZE ZA TEN WYJAZD JEŚLI NIE TO JAKIE KROKI PODEJMUJECIE BO NIE ODBYTYCH WYCIECZEK ORGANIZOWANYCH PRZEZ TO SAMO BIURO JEST DUŻO WIĘCEJ?
ź
ździwiona
- Gratulacje dla rodziców którzy oddają w sekretariacie pieniądze bez żadnego potwierdzenia, jaki problem jest w wypisaniu głupiego druczku KP? każda sekretarka sobie z tym poradzi.
- Najczęściej dotacje Unijne są obostrzone wieloma warunkami, szczególnie ważne są papiery, zaświadczenia, zgłoszenia itd, nie wierzę żeby ktokolwiek dołożył 1 euro dofinansowania do turnusu bez potwierdzenia zgłoszenia go do kuratorium.
- Szkoda dzieci, bo mają zmarnowane wakacje. Szkoda, że dyrekcja widząc że biuro kombinuje (brak dokumentów potrzebnych do KO) wcześniej nie zastanowiła się czy warto wpłacać im całe pieniądze przed wykonaniem usługi.
- Jeśli Pan Grzegorz ma ochotę podpisywać umowę bezpośrednio z biurem podróży, to zapraszam do każdego porządnego biura, gdzie dostanie ofertę, umowę, warunki uczestnictwa, ubezpieczenie, ksero wszystkich wpisów i zaświadczeń, a nawet fakturę :) tylko radzę przygotować więcej niż 800 zł ....
B
Basia
to ta sama czeszka u której kupowali NZSS Solidarnośc Górników i ZNP. Barany chciały wyjechać za 800 zł to nie pojechały nigdzie! dlaczego ludzie wiedza ze muszą zapłacić więcej za dobrą szynkę, TV lub auto a na wypoczynek chcą pojechać za 500 zł i są zdziwieni. A Czeszka cwana wydutkała rzesze głupich polaczków
B
Basia
głupich nie sieją bo sami się setkami rodzą. A chytry 2 razy traci. Minimalna cena za obóz w Bułgarii to 1490 zł!
c
ciekawy
Podobno zaliczka na wyjazd została wpłacona ze środków pochodzących z wpłat na radę rodziców. Czy wyasygnowanie tych środków z takiego źródła było zgodne z regulaminem rady rodziców oraz ze statutem szkoły ?
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie