Vincent z Carrefour Polska: Sklep potrzebuje szefa gotowego na poświęcenia

Francois Vincent
Francois Vincent, dyrektor ds. franczyzy i członek Zarządu Carrefour Polska, radzi właścicielom sklepów osiedlowych. Rozmawia Mariusz Urbanke

Z najnowszych sondaży wynika, że Polacy pokochali centra handlowe - gdzie nie tylko chętnie kupują, ale i spędzają czas wolny. A gdzie pan robi zakupy?
Blisko domu. Tak się składa, że na moim osiedlu powstał sklep Carrefour Express i to właśnie w nim na co dzień z żoną dokupujemy produkty. Po większe zakupy jeździmy jednak regularnie do hipermarketu Carrefour. Mamy pięcioro dzieci, a tylko po dwie ręce - trudno unieść w czterech siatkach zapasy na cały tydzień dla tak licznej rodziny. Dlatego przeważnie raz w tygodniu robimy większą wyprawę do centrum handlowego. Lubię jednak mniejsze sklepy, tam zwykle jest miła, familijna atmosfera - bo te sklepy prowadzone są często przez rodziny. Można tam znaleźć produkty miejscowe, regionalne - a ja lubię poznawać kraj przez to, co dla niego specyficzne.

Co pan najbardziej lubi w Polsce?
Najbardziej cenię po prostu Polaków. Nasze narody od wieków mają dobre relacje, a wynika to - moim zdaniem - z naszej otwartości na innych, ciekawości świata i ludzi oraz tolerancji. Spotykam się z tym w Polsce na każdym kroku.

Czego pan nie lubi?
Barszczu czerwonego. Nie wiem, czy to zupa, czy tylko jakiś wywar.

A co panu najbardziej smakuje w polskiej kuchni?
Placek po węgiersku (śmiech). Może nazwa tego nie oddaje, lecz podstawowy składnik dania - ziemniaczane placki - wydaje mi się typowo polski. I oczywiście polskie pierogi.

Jeździ pan po Polsce, żeby oglądać sklepy. Co z tej lustracji wynika?
W Polsce działa około 130 tys. sklepów spożywczych. W porównaniu do Francji, gdzie jest ich około 35 tys., czy Niemiec, w których znajduje się około 50 tys. tego typu placówek, polski rynek jest wciąż mocno rozdrobniony. Z raportu firmy Soliditet Polska wynika, że od stycznia do lipca 2012 roku ogółem zarejestrowano 18,1 tys. sprzedawców detalicznych. Wyrejestrowano 27 tys. Tym samym polski rynek detalistów skurczył się o ponad 8,8 tys. podmiotów. W tym, małych sklepów spożywczych ubyło prawie 3 tys. Jednak wciąż Polska ma największą liczbę małych sklepów w Europie.

To dobrze czy źle?
Z jednej strony dobrze - bo klient ma zawsze blisko, kiedy chce zrobić zakupy, a z drugiej źle, ponieważ wiele z tych sklepów oferuje ubogą gamę towarów i nie odpowiada do końca na oczekiwania klientów. Bywa, że główny asortyment w niewielkich sklepach sprowadza się do różnych gatunków piwa oraz czipsów. Widać, że właściciele ulegają hurtowni albo handlowcom, którzy w ramach promocji sprzedają im towary, których tak naprawdę klienci nie szukają. Wbrew pozorom bonusy od handlowców bardzo drogo kosztują, ponieważ źle dobrany towar zajmuje miejsce na półkach, na którym mógłby leżeć produkt poszukiwany przez klientów. Zakup takiego towaru to również zamrożenie gotówki na długie tygodnie, której w małym sklepie zwykle brakuje.

Co poradziłby pan, jako ekspert, właścicielom małych sklepów?
Zmieniają się standardy dotyczące prowadzenia sklepu osiedlowego, ponieważ rosną oczekiwania klientów. Obecnie tego typu sklepy muszą mieć nie tylko atrakcyjne ceny, lecz także pełny, zróżnicowany asortyment. My stale badamy potrzeby klienta, wiemy, jakich towarów szuka, a nawet ile chce wydać na towary, z których później przygotuje obiad.

To ciekawe, ile przeciętny Polak wydaje na obiad?
Nie jest to kwota wysoka, średnio Polak wydaje na wszystkie produkty do obiadu 8 złotych. Musimy przygotować taką ofertę, żeby jego potrzeby zaspokoić. Klient musi znaleźć w sklepie tanie warzywa, mięso, przyprawy, makarony - słowem wszystko do obiadu.

Załóżmy więc, że ktoś ma 200 tysięcy złotych i chce założyć sklep. Co powinien zrobić?
Konkurencja na tym rynku jest ogromna - jak wspomniałem, w Polsce jest bardzo dużo małych sklepów. Nie oznacza to, że na handlu nie można zarobić. Jednak po pierwsze - trzeba mieć dobry punkt. Jeśli właśnie powstało nowe osiedle, a w okolicy nie ma sklepu, lub jest, ale leży po drugiej stronie dwupasmowej drogi - to warto rozważyć taką lokalizację. Warto też zastanowić się nad współpracą z dużym, solidnym partnerem, sprawdzając, jaka jest jego pomoc w prowadzeniu sklepu. Pod szyldem Carrefour Express działa już ponad 260 sklepów franczyzowych. Każdego miesiąca przybywa kilkanaście nowych placówek. Sklepy, które zintegrowały się z naszą siecią, odnotowały znaczny wzrost obrotów. Każdy franczy-zobiorca już od samego początku współpracy otrzymuje kompleksowe wsparcie na wszystkich etapach współpracy, co wyróżnia naszą ofertę franczyzową na rynku w Polsce. Carrefour m.in. pokrywa 100 proc. inwestycji w sprzęt IT, meble do działu alkoholowego, na owoce i warzywa oraz logo, dekorację wewnętrzną i komplet ubrań dla personelu. Zapewniamy też szkolenia i wsparcie zespołu specjalistów oraz stałe doradztwo w prowadzeniu sklepu. Ta forma współpracy spodobała się również Gminnym Spółdzielniom. Mamy już 24 takich partnerów i doskonale sobie radzą. Bardzo dobre wyniki osiągają też firmy rodzinne. Wszystko dlatego, że handel jest dość specyficzną dziedziną biznesu - wymaga poświęcenia, serca i pasji. Bez tego nie ma szans na sukces.


*Dworzec w Katowicach zdemolowany przez pseudokibiców ZDJĘCIA i WIDEO
*Dyktando 2012. Poznaj pełny tekst [ZDJĘCIA ZWYCIĘZCÓW]
*Wypadek w Kozach. 20-latka zażyła amfetaminę i zabiła na przejściu dla pieszych dwóch chłopców ZDJĘCIA I WIDEO

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
" Lubię jednak mniejsze sklepy, tam zwykle jest miła, familijna atmosfera - bo te sklepy prowadzone są często przez rodziny". - a to p. Vincent nie wie, że z rodziną wychodzi się dobrze, ale tylko na zdjęciu?
Dodaj ogłoszenie