W będzińskim teatrze dzieci nie kupią batonów i czipsów ZDJĘCIA

Katarzyna Kapusta
W Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie dzieci nie kupią już batonów i czipsów
W Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie dzieci nie kupią już batonów i czipsów Katarzyna Kapusta
Udostępnij:
W Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie dzieci nie kupią już batonów i czipsów. Teraz królują tam tylko zdrowe przekąski w przystępnej cenie. I tak pestki dyni to łuski smoka, suszone truskawki to całuski, a zdrowe czipsy z bananów to złote talarki.

Od soboty w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie działa nowa kawiarenka. Próżno w niej szukać czekolady, niezdrowych batonów i słodyczy. W zamian są smocze łuski, robale, całuski, złote talarki czy trele morele. Prawdziwym hitem są suszone owoce mango, które rozeszły się na pniu.

Jak to się stało, że słodycze zniknęły na dobre z teatru?

- Rzeczywiście w kawiarence mamy mango, morele, kandyzowane truskawki, nasiona słonecznika, nasiona dyni. Poza tym mamy suszone śliwki i pyszne czipsy bananowe. Jesteśmy jedynym teatrem w Polsce, który może powiedzieć, że dba o zdrowie dzieci, które do nas przychodzą. A rocznie to 40 tysięcy dzieci. Zależy nam na tym, żeby dbać o dzieci i o miejsce w którym jesteśmy, dlatego zdecydowaliśmy się na zdrowe przekąski. Są smaczne i zdrowe. Zamawiamy je z hurtowni spod Lublina - mówi Paweł Klica, dyrektor Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie.

- Suszone owoce i nasiona przyjeżdżają do nas w specjalnych opakowaniach, my je jeszcze dodatkowo ozdabiany teatralnie. I tak zamiast kandyzowanych truskawek mamy całuski, zamiast suszonych śliwek są robale, pestki dyni to łuski smoka. To fajnie wygląda i jest ciekawe dla dzieci. Nikt w wieku 7 do 9 lat nie kupi sobie suszonych śliwek, ale już robale cieszą się ogromną popularnością wśród chłopców - dodaje dyrektor.

Nowa kawiarenka wystartowała w sobotę, a już zaczyna brakować niektórych produktów. Suszone mango rozeszło się w mgnieniu oka. Do tego rodzice i opiekunowie mogą napić się pysznej parzonej kawy, która mielona jest na miejscu, a także herbaty.

- Kawa jest robiona pod specjalne francuskie praski. Każdy kto zamawia kawę dostaje praskę i filiżankę z całuskiem czy uśmieszkiem. To osoba zamawiająca decyduje jak mocną chce kawę. Warto powiedzieć, że zarówno kawa jak i herbata są fair trade. Mamy nad kawiarnią patronat stowarzyszenia sprawiedliwego handlu z Gdańska -tłumaczy dyrektor.

I tak stowarzyszenie zapewnia kawiarni herbatę i kawę z Rwandy i Peru. Jak podkreśla dyrekcja, do tej pory teatr kończył się z chwilą zasłonięcia kurtyny. Teraz żyje jeszcze długo po zakończeniu spektaklu.

Okazuje się, że teatr idealnie trafił w gusta dzieci, ale także rodziców, którzy sami chętnie kupują te zdrowe przekąski.

- To jest świetny pomysł. Rodzice są coraz bardziej świadomi tego, w jaki sposób dzieci powinny się zdrowo odżywiać ale smacznie. W naszym szkolnym sklepiku też nie ma batonów czy sztucznych soków. Dzieci i rodzice zmienili swoje nastawienie. Dzieciaki teraz zamiast o sok proszą o wodę. Jedzą dużo owoców. Nie ma już śmieciowego jedzenia - mówi Joanna Gilszka, nauczycielka ze szkoły podstawowej w Żarkach.

Potwierdzeniem słów nauczycielek i dyrektora był fakt, że dzieci w trakcie przerwy w spektaklu czekały w kolejce by kupić słodkie całuski i robale.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie