MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W Częstochowie powstaje wyjątkowy kalendarz. Modelami są aktorzy i osoby ze spektrum autyzmu

Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
W Częstochowie powstaje kolejny charytatywny, ale bardzo nietypowy, kalendarz. W rolę modeli wcielają się bowiem osoby ze spektrum autyzmu. Towarzyszą im aktorzy Teatru im. Adama Mickiewicza. Autorem zdjęć jest znany częstochowski fotograf Damian Drewniak.

W Częstochowie powstaje wyjątkowy kalendarz

Stowarzyszenie "Daj Mi Czas" w partnerstwie z Teatrem im. Adama Mickiewicza w Częstochowie realizuje drugą edycję wyjątkowego kalendarza "Wnętrzosłowa 2025". Będą w nim pokazane osoby w spektrum autyzmu widziane oczami fotografa Damiana Drewniaka.

- Do tej inicjatywy przymierzaliśmy się kilka lat - przyznaje Roman Kowalczyk, prezes stowarzyszenia "Daj Mi Czas".

Pierwszy charytatywny kalendarz z osobami ze spektrum autyzmu powstał w ubiegłym roku. Zdjęcia do kolejnej edycji są właśnie w trakcie realizacji. Fotografie powstają we wnętrzach Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie

- Podczas trwania przygotowań do pierwszej edycji zapadła decyzja, że ten pomysł musimy kontynuować. Spotkał się on z bardzo dużym odzewem. Drugą edycję robimy z aktorami częstochowskiego teatru. To dla nas bardzo dużo znaczy. A i odbiorcom dostarczymy innych wrażeń. Pokażemy bowiem miejsca w teatrze, do których widz nie ma najczęściej dostępu - dodaje.

Modelami osoby ze spektrum autyzmu

Bohaterami drugiej edycji kalendarza będą podopieczni Stowarzyszenia "Daj Mi Czas", uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy Typu D w Częstochowie oraz gościnnie osoby w spektrum autyzmu spoza Częstochowy. Towarzyszą im aktorzy częstochowskiego teatru: Iwona Chołuj, Teresa Dzielska, Michał Kula, Hanna Zbyryt, Małgorzata Marciniak, Agata Hutyra, Agnieszka Łopacka, Karol Czajkowski i Marta Honzatko. Lista ta nie jest jednak zamknięta, bo kolejni aktorzy zgłaszają chęć udziału w projekcie.

Prezes stowarzyszenia "Daj Mi Czas" podkreśla, że tak wielowymiarowy pomysł wsparcia tego środowiska ma sens.

- Chcieliśmy pokazać inną stronę autyzmu - bardziej rzeczywistą. Cieszę się, że opiekunowie naszych podopiecznych widzą sens w tym projekcie. Widzą, że to coś dobrego, coś, co przynosi pozytywny efekt. Mają też wewnętrzną satysfakcję, że ich dzieci są na kalendarzu. Któż z nas mógłby się czymś takim pochwalić? - pyta z uśmiechem.

W jakim właściwie celu powstaje kalendarz?

- Odpowiedź jest prosta - po to, aby pomagać - mówi fotograf Damian Drewniak.

Twórca zdjęć przyznaje, że projekt nie jest łatwy do realizacji.

- Było to wejście na bardzo głęboką wodę i przeprawa inna niż się spodziewałem. Współpracujemy bowiem z osobami, z którymi często nie ma kontaktu, nie można zaaranżować z nimi konkretnej, wymyślonej sceny. Teraz już o tym wiem. Przed realizacją pierwszego projektu zakładałem zupełnie inny scenariusz. Miałem inny obraz ludzi ze spektrum autyzmu. Wyobrażałem sobie, że każdemu powiem, jaką scenę ma odegrać i w ten sposób to zrealizujemy. Zderzenie z rzeczywistością było jednak dość brutalne. W mojej głowie pojawiły się obawy, czy podołam. Jednak, gdy zakończyliśmy ten temat, wiedziałem, że nie chcę z tego świata wychodzi i chcę pomagać mu jeszcze mocniej - zapewnia.

Damian Drewniak podkreśla, że od osób ze spektrum autyzmu można się naprawdę wiele nauczyć.

- Uczymy się od nich życia, otwartości, dobra, wyrzucania emocji w momencie, w którym one się pojawiają, a przede wszystkim prawdy. Ci ludzie nie potrafią kłamać i zawsze szczerze mówią to, co myślą. To jest najpiękniejsze, czego możemy w człowieku dotykać. Ich zachowania są zawsze czarno-białe i wynikają z tego, co te osoby w danym momencie czują. To jest piękny świat. Za sprawą kalendarza chcemy innych z nim oswajać - mówi częstochowski fotograf.

Inicjatywa ma na celu sprowokowanie społeczeństwa do szerszego zainteresowania się problemami osób ze spektrum autyzmu i ich rodzin oraz opiekunów.

- Mam nadzieję, że ci, którzy zetkną się z kalendarzem, otworzą swoje serca. I nie chodzi tutaj tylko o pomoc osobom ze spektrum autyzmu, ale przede wszystkim tym, którzy się na co dzień nimi opiekują. To trudne tematy, które często są wręcz zakopywane głęboko pod ziemię. Za sprawą kalendarza chcemy pokazać, że osoby ze spektrum autyzmu są i będą częścią społeczeństwa, a nasza świadomość i wiedza na ich temat pozwoli nam wszystkim na lepsze rozumienie ich świata. Świata niezbadanego, tajemniczego, czasem uznawanego za niedostępny - zaznacza Damian Drewniak.

Udział w projekcie dla osób ze spektrum autyzmu to spore przeżycie.

- Zdjęcia, które robił mi pan Damian są superowe - wyznaje Weronika, jedna z modelek. - Sesję robiliśmy na strychu i wyglądało to tak, jak u mojej cioci - dodaje.

Jej zdanie podziela Bartek.

- Fotograf jest bardzo miły. Zdjęcia były bardzo fajne - zauważa.

Wśród ambasadorów kalendarza jest między innymi były siatkarz Piotr Gruszka oraz jego żona Aleksandra. Małżeństwo od lat wspiera działania stowarzyszenia "Daj Mi Czas".

- Od jakiegoś czasu wspieramy środowisko osób ze spektrum autyzmu, ale nie zawsze jesteśmy widoczni. W ubiegłym roku otrzymaliśmy zaproszeni do wcielenia się w rolę modeli. W tym zostaliśmy natomiast ambasadorami tego projektu, który już teraz bardzo mnie ciekawi - mówi Piotr Gruszka. - Wszyscy wychodzą poza swoją strefę komfortu i chcę zobaczyć, gdzie wyobraźnia poniesie przede wszystkim Damiana Drewniaka. Jestem przekonany, że powstanie coś pięknego - dodaje.

Kalendarz charytatywny będzie dostępny pod koniec października. Prezentacja odbędzie się w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni