reklama

W katastrofie szybowca na gorze Żar zginął pilot

Jakub MarcjaszZaktualizowano 
Katastrofa szybowca Facebook OSP Międzybrodzie Żywieckie
Do trzech niebezpiecznych zdarzeń lotniczych doszło w ostatnich dniach w Beskidach. Niestety, jedno z nich zakończyło się tragicznie. W katastrofie szybowca zginął 58-letni pilot.

Najgorzej było w Międzybrodziu Bialskim. W sobotę, około 16.00, służby ratunkowe zostały poinformowane, że wędkarze zauważyli spadający szybowiec. Na miejsce wysłano m.in. grupę dochodzeniowo-śledczą z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 58-letni mężczyzna w czasie lotu szybowcem nad górą Żar z nieustalonych przyczyn utracił kontrolę nad maszyną i spadł do masywu leśnego na zachodnim zboczu góry - informuje st. asp. Mirosława Piątek, rzeczniczka żywieckich policjantów.

W wyniku upadku pilot zginął na miejscu. Trwająca kilka godzin akcja nie była łatwa, bo do tragedii doszło w bardzo trudnym terenie górzystym. Żeby dostać się na miejsce, strażacy najpierw musieli przepłynąć łodzią przez Jezioro Między-brodzkie, a następnie wspiąć się około 200 metrów w górę. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku. Wyjaśnią to specjaliści z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy przeprowadzą oględziny wraku szybowca.

- W sobotę panowały bardzo spokojne warunki, wiaterek przy ziemi wynosił 3-4 metry na sekundę, u góry był trochę mocniejszy, co spowodowało, że były bardzo fajne warunki do latania. Przy takich można byłoby puszczać nawet uczniów-pilotów - podkreśla pilot instruktor Leszek Żabicki, szef wyszkolenia z Górskiej Szkoły Szybowcowej Żar AP. - Pracuję tutaj od ponad 20 lat i nie pamiętam, żeby doszło do wypadku śmiertelnego.

Pilot, który zginął w wypadku, był doświadczonym szybownikiem.

Nie było to jedyne zdarzenie, jakie miało miejsce na bes-kidzkim niebie tego dnia. Kilka godzin wcześniej w Bielsku-Białej doszło do awaryjnego lądowania małego samolotu. W rejonie bielskiej ul. Bohaterów Monte Casino awionetka lądowała w szczerym polu. Na pokładzie maszyny znajdowali się 31-letni pilot oraz trzech skoczków spadochronowych w wieku 27, 30 i 31 lat.

- Nikomu nic się nie stało - mówi nadkomisarz Elwira Jurasz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

Czarną serię rozpoczęło zdarzenie, do którego doszło w piątek po południu w Kozach. Tam paralotniarz zaczepił się o przewody energetyczne. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało, a z uprzęży zdołał uwolnić się o własnych siłach.

CZYTAJ KONIECZNIE:
AWARYJNE LĄDOWANIE AWIONETKI W BIELSKU-BIAŁEJ

Bielsko-Biała: Awaryjne lądowanie awionetki. Nikt nie ucierp...

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3