MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wypadek autokaru z dziećmi z Żabnicy. Prokuratura postawiła kierowcy zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym na autostradzie A1

Jacek Drost
Po wypadku autokaru z dzioećmi kierowcda został zatrzymany. Prokuratura postawiła mu zarzuty.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Po wypadku autokaru z dzioećmi kierowcda został zatrzymany. Prokuratura postawiła mu zarzuty.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Fot. PUW w Gdańsku/KWP w Gdańsku/PSP w Tczewie
Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym postawiła prokuratura kierowcy autokaru przewożącego dzieci, który w sobotę 15 sierpnia uległ wypadkowi na autostradzie A1 w okolicy Tczewa. Kierowca autokaru przebywa w szpitalu. Został objęty m.in. dozorem policyjnym. W wypadku ucierpieli dzieci i dorośli z zespołu Mały Haśnik z Żabnicy na Żywiecczyźnie, którzy jechali na wypoczynek nad morze.

Prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, poinformowała DZ, że 51-letniemu kierowcy autokaru został postawiony zarzut z art. 173 paragraf 1 Kodeksu karnego.

Artykuł ten mówi, że "Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".

Kierowca autokaru, który przebywa obecnie w szpitalu, został przesłuchany. - Podał okoliczności w jakich doszło do wypadku. Stwierdził, że podczas jazdy na moment stracił świadomość w efekcie kłucia w klatce piersiowej - poinformowała prokurator Wawryniuk. Dodała, że zeznania te będą weryfikowane.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca autobusu był trzeźwy. Z kolei z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że mężczyzna jest kierowcą zawodowym, posiada wszystkie uprawnienia do kierowania pojazdami.

- W tej chwili będziemy chcieli przesłuchać świadków, ustalić charakter obrażeń, przeprowadzić badania techniczne pojazdu -podkreśliła prokurator Wawryniuk.

Nie przeocz

Wobec kierowcy autokaru został zastosowany dozór policyjny i poręczenie majątkowe.

Jak poinformowało dzisiaj 17 sierpnia Biuro Prasowe Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku dwoje dzieci zostało wypisanych ze szpitala i zabranych przez rodziców do domów. Pozostałe osoby nadal przebywają w szpitalach.

Do wypadku doszło w sobotę, 15 sierpnia, na autostradzie A1 w kierunku Gdańska. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca autokaru zjechał na prawe pobocze, autokar przebił barierki ochronne, spadł ze skarpy, przekoziołkował i ponownie stanął na kołach. Autokarem podróżowało ze Śląska do Mikoszewa 30 osób – dzieci, młodzież i 8 opiekunów.

Musisz to wiedzieć

W wyniku zdarzenia cztery osoby zostały ciężko ranne, pozostałym osobom została udzielona pomoc medyczna. Poszkodowani trafili do szpitali w Gdańsku, Elblągu, Grudziądzu, Starogardzie Gdańskim. Do szpitali - decyzją komendanta wojewódzkiego - został skierowany zespół psychologów policyjnych, którzy osobom potrzebującym udzielą niezbędnej pomocy psychologicznej.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni