Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zabytkowy wagon 102N niszczeje w zajezdni tramwajowej w Chorzowie Batorym. Czy można go uratować?

Marcin Śliwa
Marcin Śliwa
Wagony tramwajowe 102N na przełomie lat 60. i 70. produkowane były w zakładach Konstal w Chorzowie. Był to pierwszy w Polsce szybkobieżny tramwaj przegubowy wytwarzany seryjnie, a nowoczesna wówczas linia nadwozia budziła zainteresowanie na Zachodzie. Wyprodukowano zaledwie 42 takie modele. Do 1993 roku jeździli nimi pasażerowie, a kolejne 15 lat służyły przyszłym motorniczym do nauki jazdy. Ostatni na Śląsku z tych unikatowych egzemplarzy od 2008 roku stoi w zajezdni tramwajowej w Chorzowie Batorym i niszczeje. Pasjonaci branży przekonują, że bez przeprowadzenia remontu, przepadnie. Czy da się go uratować?

Spis treści

Historia wagonu 102N produkowanego w chorzowskim Konstalu

Prototyp wagonu 102N powstał w roku 1967 w zakładach Konstal w Chorzowie, a pod koniec 1969 roku uruchomiono tu seryjną produkcję modelu. Trwała krótko, do stycznia 1970 roku. W tym czasie wyprodukowano łącznie 42 egzemplarze, które trafiły do pięciu przedsiębiorstw:

  • WPK Katowice – 20 szt.
  • MPK Poznań – 8 szt.
  • MPK Kraków – 7 szt.
  • WPK GG (Gdańsk-Gdynia) – 5 szt.
  • MPK Wrocław – 2 szt.

Były to pierwsze na skalę Polski wagony szybkobieżne, po serii wagonów 13N przeznaczonych dla Warszawy, które zastąpić miały stary tabor. Projekt został stworzony w Instytucie Wzornictwa Plastycznego. Wyróżniała go przede wszystkim nowoczesna na owe czasy linia nadwozia. Cechą charakterystyczną modelu 102N jest niespotykany kształt ścian czołowych z ujemnie pochylonymi szybami, co miało wzbudzić nawet zainteresowanie krajów Zachodu. To właśnie jednak ten element był główną przyczyną dość krótkiej serii produkcyjnej. Powód? Kąt nachylenia szyby powodował, że światła zewnętrzne oślepiały motorniczych.

Służył prawie 40 lat, teraz ostatni 102N na Śląsku niszczeje w zajezdni na Batorym

Przewozy pasażerskie tym wagonem na terenie GOPu były realizowane do 1993 roku. Po wycofaniu z ruchu pasażerskiego wagon 102N do 2008 roku wykorzystywany był do nauki jazdy. Od tego czasu wóz znajduje się na terenie zajezdni w Chorzowie Batorym (Zakład Usług Remontowych). Jak alarmują pasjonaci branży wystawiony na działanie warunków atmosferycznych z roku na rok niszczeje.

- Choć nie zawodowo, to w tramwajach "siedzę" od urodzenia. Mój ociec był założycielem Klubu Miłośników Transportu Miejskiego, do którego również należę. Jestem też konduktorem na liniach turystycznych - mówi Kamil Bąk.

Jak tłumaczy nam pasjonat, dodatkową wartością egzemplarza, który niszczeje w zajezdni na Batorym i kolejnym powodem, dla którego należy go zachować jest fakt, iż jest to ostatni wyprodukowany pojazd tego typu (numer fabryczny 42). Egzemplarz znajdujący się w Chorzowie Batorym to jeden z ostatnich pięciu zachowanych w całej Polsce i jedyny na Śląsku.

- W tym gronie jest jedyny niesprawny, mimo że wagony te były zaprojektowane i produkowane w zakładach chorzowskiego Konstalu oraz były eksploatowane przez WPK Katowice najliczniej - podkreśla Kamil Bąk. - Na dzień dzisiejszy istnieje jeszcze szansa na jego odrestaurowanie, jednak postępująca samodegradacja, tym bardziej przy wystawianiu go na działanie warunków atmosferycznych może doprowadzić do całkowitego zniszczenia tak cennego zabytku - dodaje.

W jego ocenie to nie jedyny zabytek techniki w taborze Tramwajów Śląskich, którego stan się pogarsza.

- Opisywany przeze mnie wagon 102N jest najbrutalniejszym przykładem niechęci spółki Tramwaje Śląskie do wagonów zabytkowych. Problem ten, choć nie w takim stopniu, dotyczy również reszty wagonów historycznych, między innymi tych które powinny kursować na dedykowanej dla nich linii, jednak ze względu na liczne zaniedbania coraz częściej dochodzi do kursowania w zastępstwie zwykłego współczesnego taboru co powoduje ogólne niezadowolenie wśród pasażerów i turystów - przekonuje Kamil Bąk.

Czy Tramwaje Śląskie wyremontują wagon 102N?

Zwróciliśmy się do Tramwajów Śląskich z pytaniem o sytuację wagonu 102N. Spółka potwierdziła, że pojazd znajduje się obecnie na terenie ZUR Chorzów dodając, że "w miarę dostępności miejsca stacjonuje na hali Zajezdni".

- Spółka planuje wykonać sukcesywnie remont tego tramwaju, natomiast na dzień dzisiejszy nie można podać terminu wykonania prac oraz innych szczegółowych informacji - przekonuje Dział Pubic Relations spółki Tramwaje Śląskie.

Próbowaliśmy się również dowiedzieć jaki byłby koszt zabezpieczenia i remontu wagonu, jednak Tramwaje Śląskie nie odpowiedziały na to pytanie. Pasjonat przekonuje, że popularny "kanciok", czyli 102N powinien być czynnym wagonem historycznym. W jego ocenie remont, który by to umożliwił, kosztowałoby co najmniej milion złotych.

- Mimo starań miłośników oraz osób zdających sobie sprawę z wartości oraz historii jaką niesie za sobą ten wagon, do dnia dzisiejszego nie doczekał się on remontu z powodu lekceważącego podejścia spółki Tramwaje Śląskie, która od lat tłumaczy taki stan rzeczy brakiem finansów, jednocześnie nie starając się o pozyskanie jakichkolwiek pieniędzy na renowację pomimo pojawiających się na przestrzeni lat możliwości - dodaje.

Czy wagon 102N mógłby trafić do Muzeum Hutnictwa w Chorzowie?

To wyjątkowy model, który wyjechał z hal produkcyjnych chorzowskiego Konstalu. Dla ochrony i pielęgnowania dziedzictwa przemysłu hutniczego żelaza i stali, w 2019 roku w Chorzowie, na bazie miejskiego muzeum założono Muzeum Hutnictwa. Instytucja ma swoją siedzibę w zabytkowej hali byłej elektrowni Huty Kościuszko, którą miasto wykupiło w 2010 roku i wyremontowało. Znajduje się ona kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym powstał zabytkowy wagon 102N, dlatego zwróciliśmy się do Muzeum z pytaniem, czy byłoby zainteresowane takim eksponatem i czy są techniczne możliwości, aby wagon stał się częścią ekspozycji. Muzeum na razie jednak nie odpowiedziało na nasze pytanie. O sytuacji wagonu 102N w przyszłym tygodniu będziemy rozmawiać również ze Śląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.

- Z pozoru prosty pojazd jakim jest tramwaj potrafi wzbudzić wiele wspomnień, oraz pozytywnych emocji co świetnie obrazuje każde pojawienie się takiego taboru na szlakach. Zdecydowana większość przedsiębiorstw komunikacyjnych w kraju, jak i na świecie z dużym szacunkiem podchodzi do tradycji i pielęgnuje swoją historię. Jest mi niezmiernie przykro, że pomimo tak dużego nacisku miłośników, bogatej historii którą mogą się poszczycić śląsko-zagłębiowskie tramwaje oraz sporych inwestycji, które są obecnie realizowane, brak jest poszanowania przez władze spółki dla przeszłości oraz osób chcących ją pielęgnować - podsumowuje Kamil Bąk.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konopia spowalnia raka?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera