Akademickie Centrum Medyczne w Zabrzu. Szpital Religi miał być najważniejszą inwestycją medyczną w kraju. Skończył jako moloch. ZDJĘCIA

Danuta Pałęga
Danuta Pałęga
To miała być medyczna wizytówka Śląska. W 1977 roku na granicy Zabrza i Gliwic ruszyła budowa największego szpitala w Polsce. Akademickie Centrum Medyczne próbował ratować sam profesor Zbigniew Religa, jednak mimo najszczerszych chęci - obiekt nigdy nie został ukończony i oddany do użytku. Przez lata ściągał jedynie wielbicieli urbexu i potencjalnych samobójców. Zobaczcie, jak powstawał i upadał kolos z betonu.

Spis treści

To już niemal dekada! Tak upadł Szpital Religi w Zabrzu:

Największy szpital w Polsce miał stanąć na Śląsku

Utarło się, że nazywano go Szpitalem Religi. Akademickie Centrum Medyczne, bo to właśnie o tym szpitalu mowa, wzniesiono na granicy dwóch śląskich miast: Gliwic i Zabrza. Zakładano, że będzie największym i najbardziej nowoczesnym miejscem w Polsce, w którym każdego dnia lekarze ratowali będą dziesiątki ludzkich żyć.

W początkach lat 70. XX wieku, na podstawie uchwały Rady Ministrów, zapadła decyzja o budowie kompleksu medycznego, zlokalizowanego w zabrzańskiej dzielnicy Maciejów. Szpital miał służyć nie tylko Ślązakom oraz krajanom, ale i wojskom sprzymierzonym w Układzie Warszawskim.

Jeszcze w 1978 roku ruszyła budowa kolosa, który miał rozsławić polską medycynę na świecie. Niestety, plany okazały się czcze. Zamiast nowoczesnego szpitala straszył przeraźliwy betonowy szkielet.

12 pięter, 1200 łóżek, nowoczesny sprzęt i niemal 300 mln zł

Kolos z betonu wyrósł na wysokość 12 pięter na planie krzyża. Posiadał też dwie podziemne kondygnacje. Wokół powstało 13 mniejszych obiektów, wchodzących w skład Akademickiego Centrum Medycznego.

Po ukończeniu budowy szpital miał służyć 1200 łóżkami dla pacjentów, nowoczesnym sprzętem i innowacyjną kadrą pracowniczą. Planowano uruchomić w jego salach wielki kompleks edukacyjny i badawczy.

Sam Sejm zakwalifikował szpital-gigant jako inwestycję centralną. Inwestorem bezpośrednim było Ministerstwo Zdrowia.

Budowla powstawała w latach 1978-1982. Kiedy została ukończona i stała w stanie surowym, gotowa do dalszych prac, skończyły się pieniądze. Dotychczasowe działania pochłonęły bowiem 280 mln zł z budżetu państwa.

Akademickie Centrum Medyczne postrachem okolicy? Nawet profesor Religa i Śląska Akademia Medyczna niewiele tu zdziałali

Przez niemal dwie dekady betonowy szkielet szpitala stał i bezczynnie niszczał, stając się miejscem grozy dla okolicznych mieszkańców. Kiedy wydawało się, że nie ma już dla niego nadziei, pojawił się profesor Zbigniew Religa.

W 1999 roku światowej sławy kardiochirurg, wówczas rektor Śląskiej Akademii Medycznej (dziś Śląskiego Uniwersytetu Medycznego), podjął działania, które finalnie doprowadziły do przejęcia gmachu z rąk wojewody przez uczelnię.

Wierząc w potencjał szpitala-giganta, Religa chciał uratować budynek i nadać mu blasku chwały, otwierając tu nie tylko placówkę medyczną, ale przede wszystkim ratując mocno zniszczone podwaliny inwestycji. Na dotację dla projektu zgodził się nawet rząd.

Radość była przedwczesna, bo już rok później, w 2001, ówczesny minister zdrowia Mariusz Łapiński wykreślił finansowanie inwestycji przez budżet państwa, a wszelkie rozmowy o dalszych pracach i decyzjach stanęły w miejscu.

Śląska Akademia Medyczna próbowała jeszcze do 2005 roku pociągnąć budowę szpitala. Niestety, przysparzało ją to o długi, więc finalnie zdecydowała się sprzedać budynek i ponad 40 hektarów terenu wokół. Zabrakło jednak chętnych...

Przykry upadek kolosa. Opuszczony szpital na granicy Zabrza i Gliwic straszył przez dekadę

Pusty, betonowy, wysoki na 14 metrów moloch zaczął zagrażać bezpieczeństwu, zdrowiu i życiu poszczególnych delikwentów. Niestrzeżony obiekt przez kilka lat ściągał samobójców z województwa. Wówczas pojawiła się ochrona, która nadzorowała teren.

Brak potencjalnych nowych właścicieli przyczynił się do decyzji o całkowitej likwidacji szpitala-giganta. Uczelnia zaczęła starać się o zgodę na wyburzenie obiektu. Władze miasta wydały pozytywną decyzję już w 2011 roku, jednak na zielone światło od Ministerstwa Skarbu trzeba było poczekać kolejne 2 lata.

Finalnie, w 2013 roku, z wymaganymi dokumentami, ogłoszono przetarg na rozbiórkę budynku-straszydła na styku Gliwic i Zabrza. Najkorzystniejszą ofertę złożyło Przedsiębiorstwo Budowlane Miazga i to ono zajęło się wyburzaniem obiektu. Prace ruszyły w 2014 roku.

Wielka klapa inwestycyjna XX wieku? Tak wyburzono Akademickie Centrum Medyczne na Śląsku

Roboty rozpoczęły się od wyburzenia 13 mniejszych obiektów, które otaczały główny budynek niedoszłego szpitala. Fachowcom udało się bez większych problemów, przy pomocy koparek, zrównać je z ziemią.

Problem pojawił się przy betonowym szkielecie i gigantycznym szybie na windy, trzeba było wówczas użyć materiałów wybuchowych.

- To konstrukcja żelbetowo-płytowa. Najtrudniejsza do rozebrania. Dlatego każde ze skrzydeł szpitala zostanie pionowo przecięte na pół diamentowymi, wielkimi piłami od środka. Później zamontowane zostaną ładunki i każde ze skrzydeł zostanie rozłupane jak orzech - tłumaczył w lutym 2014 roku Łukasz Komaniecki, kierownik rozbiórki.

Przygotowania do wyburzenia kolosa trwały 1,5 miesiąca. Wykonawca uzyskał też czas na uprzątnięcie terenu. Całość prac zamknęła się w 180 dniach.

Śląski Uniwersytet Medyczny, jak mówiła przed 9 laty Izabela Krzak, zastępca kanclerza - Dyrektor ds. Inwestycji i Eksploatacji ŚUM, po dokonaniu niezbędnych czynności rozbiórkowych i porządkowych, planował podzielić ogromny teren na mniejsze działki. Miały one wówczas być atrakcyjniejsze do zakupu dla dewelopera.

Tak wyglądał gmach Akademickiego Centrum Medycznego. Zobaczcie, jak niszczał i upadał betonowy kolos:

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Sonda: Czy wiek emerytalny powinien zostać podwyższony?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie