Amfiteatr w Żywcu piękny i niefunkcjonalny. Jest problem z akustyką

Jakub Marcjasz
Amfiteatr w Żywcu Jakub Marcjasz/Dziennik Zachodni
Amfiteatr w Żywcu ma problem z akustyką. Krytyczne głosy dotyczące dumy miasta. Władze zapewniają, że wiedzą o tym problemie

- Żywiec posiada piękny, malowniczo położony, zadaszony i… niefunkcjonalny obiekt. Jeśli sytuacja się nie zmieni, chcielibyśmy w przyszłości powrócić do przeprowadzania występów na tak zwanej bocznej scenie - mówi Krzysztof Jarosiewicz, organizator imprezy Hip-Hop na Żywca.

W tym roku odbyła się ona w nowym amfiteatrze, który ma jeden feler - problem z akustyką.

To była inwestycja, na którą w Żywcu czekano od lat. Otwarty podczas ubiegłorocznego Tygodnia Kultury Beskidzkiej amfiteatr jest prawdziwą chlubą miasta. Gruntowna modernizacja obiektu pod Grojcem (w praktyce budowa od nowa) obejmowała wszystkie zabudowania kompleksu: scenę, trybuny i budynek socjalno-biurowy.

Dzięki temu obiekt może pomieścić 2200 widzów. Amfiteatr został wyposażony w nowe systemy nagłośnienia, oświetlenia i monitoringu oraz sieć energetyczną i wodno-kanalizacyjną. Niemal dosłownym zwieńczeniem realizowanego projektu jest dach membranowy, który umożliwia organizację imprez nawet w czasie niesprzyjającej pogody. Inwestycja pochłonęła 16 mln zł. I chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma nic, co mogłoby tutaj przeszkadzać, to tak nie jest.

Okazuje się, że występujący w tym miejscu artyści, a także sami widzowie, narzekają na nagłośnienie i akustykę.

- Jury Festiwalu Folkloru Górali Polskich oraz występujące zespoły zwróciły na to uwagę - przyznaje Leszek Miłoszewski, dyrektor Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej, organizator Tygodnia Kultury Beskidzkiej, zaznaczając, że "to, co było w tym roku na pewno, nie było poniżej jakiegoś poziomu, a przyzwoitość była zachowana". Zwraca też uwagę, że podczas TKB problem z odbiorem zespołów mógł wynikać nie tylko z powodu akustyki i nagłośnienia, ale także winy samych zespołów, "dlatego, że samo mówienie do mikrofonu też wymaga pewnej wprawy".
Na problem z nagłośnieniem zwrócili również uwagę organizatorzy imprezy "Janosik w plenerze".

- Nie zmienia to faktu, iż amfiteatr jest świetnym obiektem, daje duże możliwości także i nam - podkreśla Magda Kidoń-Staszek, szefowa kina "Jano-sik", organizatora plenerowych pokazów filmów.

- Nie da się wszystkiego zrobić w trybie natychmiastowym - odpowiada Antoni Szlagor, burmistrz Żywca, który przyznaje, że do Urzędu Miasta również docierają głosy dotyczące akustyki nowego amfiteatru. Zauważa, że cały czas podejmowane są działania, aby poprawić funkcjonalność tego miejsca. W tym roku wokół widowni zamontowane zostały dodatkowe ekrany, co chroni widzów przed deszczem, który był nawiewany na widownię z dachu. I to już trochę poprawiło akustykę. W przyszłym roku mają zostać zrealizowane kolejne prace, np. zamontowane zostaną specjalne siatki pochłaniające dźwięk, aby nie odbijał się on od betonu.

Dlaczego nie zwrócono uwagi na to, że może być problem z akustyką już wcześniej?

- Wszystko mieliśmy zaprojektowane, tylko to są kwestie dotyczące finansów i trzeba było to rozłożyć w czasie. Mamy opracowany projekt - zapewnia burmistrz Szlagor.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie