Były sekretarz Bytomia skazany za ustawianie przetargu. Łukasz W. usłyszał wyrok w sprawie tzw. "afery podsłuchowej"

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Łukasz W. proponował przedsiębiorcy zwycięstwo w przetargu. W zamian ten miał oddać 15-20 proc. na miejską spółkę
Łukasz W. proponował przedsiębiorcy zwycięstwo w przetargu. W zamian ten miał oddać 15-20 proc. na miejską spółkę Magdalena Grabowska
Były sekretarz Bytomia usłyszał wyrok w sprawie tzw. "afery podsłuchowej". W 2018 roku do sieci wyciekło nagranie, na którym Łukasz W. proponuje jednemu z przedsiębiorców ustawienie publicznego przetargu. - Nigdy nie składałem nikomu propozycji dla osiągnięcia osobistych korzyści, a tym bardziej nie działałem na szkodę gminy - zapewnia W. i zapowiada apelację do sądu wyższej instancji.

Łukasz W. był sekretarzem miasta Bytom w latach 2017-2018, czyli za czasów prezydentury Damiana Bartyli. Głośno zrobiło się o nim w październiku 2018 roku, kiedy do sieci wyciekły nagrania, na których słychać jak W. proponuje jednemu z przedsiębiorców ustawienie publicznego przetargu.

W.: "Jest problem w spółdzielni i przez to chcielibyśmy go jakoś rozwiązać, tak, to miałbyś tę robotę i jakbyś z każdej roboty, każdej faktury te 15-20 proc. szło na to, żeby rozliczać te tyły, to by było dobrze"
Przedsiębiorca: "A jak to będzie? Negocjacje?"
W.: "Negocjacje. Stawka 14 zł, nie większa, bo tam reszta też pójdzie gdzie indziej na takie stawki"

W ten sposób sekretarz miał dać do zrozumienia, że firma może bez problemu wygrać postępowanie, jeśli z otrzymanej kwoty 15-20 proc. zostawi na spłatę długu Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej.

Musisz to wiedzieć

Jak udało nam się ustalić, w Sądzie Rejonowym w Bytomiu zapadł wyrok skazujący W. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez okres dwóch lat. Mężczyzna został skazany z art. 230 Kodeksu Karnego, który mówi o powoływaniu się na wpływy w jednostkach samorządowych, które dysponują publicznymi pieniędzmi, oraz o wpływaniu na ich decyzje.

Nie przeocz

Łukasz W. w 2018 roku tłumaczył, że nie chodziło mu o osobistą korzyść majątkową, ale o ratowanie miejskiej spółdzielni, która znajdowała się w kłopotach finansowych. Jak widać, sąd nie podzielił tej argumentacji, choć sekretarz nadal utrzymuje, że jest niewinny.

- Wyrok jest dla mnie zaskoczeniem, ponieważ nigdy nie składałem nikomu propozycji dla osiągnięcia osobistych korzyści, a tym bardziej nie działałem na szkodę gminy. Sprawa dotyczyła wyłącznie BRSS i sposobu w jaki spółdzielnia odpracuje dług u przedsiębiorcy, o którym mowa - mówi W. dla DZ.

- Z resztą on sam zeznał, że żadnej propozycji korupcyjnej z mojej strony nie usłyszał - dodaje sekretarz.

Chwilę po wypłynięciu nagrania W. stracił stanowisko w urzędzie miasta, ponieważ władzę po wyborach samorządowych przejęła koalicja PO-PiS. Efektem jej rządów były liczne zgłoszenia do prokuratury oraz Centralnego Biura Śledczego. W tym zgłoszenie dotyczące tzw. "afery podsłuchowej".

- Organy ścigania zajmują się wieloma sprawami dotyczącymi nieprawidłowości, do jakich dochodziło w Bytomiu za czasów Damiana Bartyli. O możliwościach popełnienia przestępstwa informowaliśmy jeszcze jako radni opozycji. Wiele spraw skierowaliśmy na policję lub do prokuratury już po objęciu rządów i wiele z nich znajduje swój finał w sądzie. Z zasady nie komentuję wyroków, ale cieszy mnie skuteczność wymiaru sprawiedliwości - mówi Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

Wyrok nie jest prawomocny, a W. zapowiedział, że zamierza złożyć od niego apelację do sądu wyższej instancji.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie