Częstochowscy radni Lewicy nie chcą finansowania lekcji religii z miejskiego budżetu. Przygotowali apel do rządzących

Katarzyna Gwara
Katarzyna Gwara
Częstochowscy radni Lewicy nie chcą finansowania lekcji religii z miejskiego budżetu
Częstochowscy radni Lewicy nie chcą finansowania lekcji religii z miejskiego budżetu Paweł Relikowski/Polska Press
Radni Lewicy w Częstochowie nie chcą finansować lekcji religii z miejskiego budżetu. W ten sposób zamierzają... szukać oszczędności. - Chodzi o to, że każdego roku coraz więcej uczniów rezygnuje z uczestnictwa w lekcjach religii, a mimo to koszty organizacji zajęć nie maleją - tłumaczą. Zdaniem rzecznika Archidiecezji Częstochowskiej przedłożony projekt uchwały ma wady prawne i jego głównym celem jest wzbudzenie kontrowersji społecznych.

Nie chcą finansować religii z miejskiego budżetu

- Roczne koszty wynagrodzenia nauczycieli religii w Częstochowie to 9 563 454,00 zł. Wydatki ponoszone na naukę lekcji religii w szkołach w 70% (6 694 418,00 zł) finansowane są z subwencji oświatowej, a w 30% (2 869 036,00 zł) z dochodów własnych miasta - wylicza Sebastian Trzeszkowski, pomysłodawca rozwiązania, radny Lewicy.

W związku z tym częstochowscy radni Lewicy złożyli projekt uchwały w sprawie likwidacji finansowania lekcji religii z budżetu miasta Częstochowy. Zawiera on apel, w którym zwracają się do premiera i ministra edukacji.

- Rodzice często zwracają się do nas radnych z wnioskami o to, żeby religia wróciła do salek katechetycznych - tłumaczymy, że to nie nasze kompetencje jednak jak widać temat jest istotny. Obecne zajęcia w szkole wydaje się nie służą ani samej religii, ani dzieciom i młodzieży. Jeśli zajęcia w szkole, to z pewnością bardziej religioznawstwo niż religia. W Częstochowie zatrudniamy ponad 130 księży, sióstr oraz katechetów. Kosztuje nas to ponad 9,5 mln zł rocznie, a uczniowie masowo rezygnują z uczestnictwa w zajęciach - jednak koszty nie maleją, a nas jako miasto na to nie stać - komentuje Trzeszkowski.

Lekcje powinien finansować rząd?

Radni Lewicy proponują, żeby zajęcia z religii finansował... rząd.

- Obecnie jako Częstochowa dokładamy do tych zajęć blisko 3 milion złotych rocznie. Niech rząd zwiększy nam subwencję tak, aby pokrywała w 100 procentach organizację zajęć lekcji religii. Jako samorząd zmuszony do szukania oszczędności - zachowując tak duże środki z organizacji lekcji religii - będziemy mogli przeznaczyć ten kapitał bezpośrednio na zadania budżetowe dla naszych mieszkańców - tłumaczą radni Lewicy z Częstochowy.

Twierdzą, że zaprzestanie finansowania lekcji religii z budżetu miasta nie jest projektem wymierzonym przeciwko żadnej religii ani przeciwko żadnemu kościołowi.

- Nasz apel dotyczy likwidacji finansowania zajęć wszystkich wyznań - dodaje Sebastian Trzeszkowski.

Projekt uchwały jako pierwsze czytanie pojawi się w porządku obrad najbliższej sesji rady miasta Częstochow, która odbędzie się 1 grudnia. Głosowanie planowane jest na następnej sesji budżetowej, którą zaplanowano na 16 grudnia.

Co na to miasto?

Jak do pomysłu radnych podchodzą władze Częstochowy?

- Projekt stanowiska jest inicjatywą grupy radnych i będzie zapewne przedmiotem dyskusji w czasie sesji Rady Miasta - przyznaje Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy magistratu. - Stanowisko na pewno zwraca uwagę na szerszy problem, jakim są finansowe niedobory w oświacie. Częstochowa, tak jak inne samorządy, musi z tego powodu dokładać coraz wyższe kwoty do zadań subwencjonowanych, czyli takich, na jakie powinno teoretycznie starczać środków z ministerialnej subwencji - dodaje.

Z danych przekazanych przez magistrat wynika, że obecnie Częstochowa na oświatę wydaje około 150 mln zł rocznie, podczas gdy przed reformą edukacji było to niespełna 50 mln zł.

- Wydatki oświatowe to jeden z głównych powodów zmniejszania się możliwości wydatkowych miasta, a tym samym zaspokajania wielu lokalnych potrzeb. Miasta, w tym Częstochowa, od dłuższego czasu gremialnie domagają się zmiany systemu finansowania oświaty - podsumowuje Włodzimierz Tutaj.

To nie miejski budżet

Przy tej okazji warto wspomnieć, że finansowanie lekcji religii (wszystkich kościołów i związków wyznaniowych zarejestrowanych w naszym kraju) odbywa się na gruncie stosownych ustaw, a w przypadku kościoła katolickiego, także konkordatu.

- Środki na wynagrodzenia dla nauczycieli pochodzą z subwencji przekazywanych przez budżet państwa, a nie ze środków własnych samorządów będących organami prowadzącymi - podkreśla ks. dr Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej. - Te zaś pochodzą z podatków obywateli, którzy decydują się na udział swoich dzieci w lekcjach religii. Przedłożony projekt uchwały, mający istotne i ewidentne wady prawne, należy zatem odczytywać wyłącznie jako mający na celu wzbudzenie kontrowersji społecznych i zaistnienie radnych Lewicy przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi i parlamentarnymi. Niestety nie jest to pierwszy tego typu propagandowy projekt, a radni miejscy mogliby tę aktywność i czas poświęć raczej innym rzeczywistym i palącym problemom społecznym, które coraz wyraźniej dostrzegają duszpasterze pracujący w Częstochowie - podsumowuje ks. dr Mariusz Bakalarz

.

Religia będzie obowiązkowa?

Obecnie lekcje religii, czy etyki nie są obowiązkowe. Uczestnictwo w nich jest dobrowolne. Aby uczeń uczęszczał na zajęcia katechezy/etyki, należy złożyć pisemne oświadczenie potwierdzające taką wolę. Robią to rodzice lub opiekunowie, a w przypadku pełnoletnich uczniów, oni sami. Wkrótce może się to jednak zmienić. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, chciałby, aby lekcje religii/etyki były obowiązkowe. Zmiany miałyby obowiązywać już od przyszłego roku.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bilans polskiej akcji poszukiwawczo-ratowniczej w Turcji.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie