Dąbrowa Górnicza. Ziemia niczyja w Strzemieszycach. Ludzie wywożą tam śmieci, odpadki, stare meble, pojawiły się szczury

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski

Wideo

Dąbrowa Górnicza. Ulica Transportowa w Strzemieszycach to dziś ziemia niczyja. Efekt? Pod oknami mieszkanców lądują stare wersalki, fotele, worki ze śmieciami. Przy Transportowej 2, w nieczynnej od lat kolejowej przychodni, odbywały się do niedawna alkoholowe libacje. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla dąbrowian?

Sytuacja mieszkańców dąbrowskiej dzielnicy Strzemieszyce, w rejonie ul. Transportowej 2 – 8 jest nie do pozazdroszczenia. Sąsiedztwo torów kolejowych oraz położonych przy nich terenów, porośniętych często drzewami, krzewami, sprawia, że dla wielu to dziś idealny teren, by nielegalnie pozbyć się śmieci, odpadów, a nawet starych mebli. Ostatnio ktoś podrzucił tam kanapę i fotel. Poza tym mnóstwo tam porozrzucanych butelek, worków, odpadków, jedzenia. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy zauważyli także szczury.

- Tak, pojawiły się u nas. Ale trudno się temu dziwić, skoro wokół tyle śmieci, odpadków – mówi Zofia Zielnik, która mieszka przy ul. Transportowej 2. - I tak jest cały czas. Nikt tego nie sprząta, a czarę goryczy przelał fakt porzucenie całych mebli. Gdzie my żyjemy? W jakim świecie – dodaje.

Jak podkreśla, dawna przychodnia kolejowa została już ogołocona przez złomiarzy ze wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Stała się za to doskonałą miejscówką na libacje alkoholowe.

Kliknij poniżej i zobacz zdjęcia

- Wielokrotnie interweniowaliśmy w tej sprawie. Pisma kierowane były m.in. do urzędu miejskiego. Budynek nie jest dobrze zabezpieczony, dopiero ostatnio coś się zaczęło dziać. Dzielnicowy zna sprawę, nawet pisał do PKP, by pojawił się tu monitoring, ale chyba bez efektu. Aż żal bierze, że to wszystko dziś niszczeje, ale najgorzej jest z tym brudem, śmieciami, które widzimy wychodząc z domów. Czy naprawdę nikt z tym nie może nic zrobić? – podkreśla mieszkanka Strzemieszyc.

Okazuje się, że sprawa jest faktycznie nieco skomplikowana, choć mogłoby się wydawać, że skoro są to tereny użytkowane przez PKP, to kolej powinna zadbać o ten teren. No, ale jeśli w papierach nie wszystko jest zapisane tak, jak powinno, dlatego dziś nikt się nie kwapi do tak prostej czynności, jaką jest sprzątanie.

Miasto: to nie nasze grunty

Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej tereny przy ul. Transportowej są własnością Skarbu Państwa w użytkowaniu Polskich Kolei Państwowych S.A. Od 15 kwietnia do 15 maja 2021 r. zgodnie z zarządzeniem prezydenta Dąbrowy Górniczej zostanie natomiast przeprowadzona wiosenna powszechna akcja odszczurzania.

- Wszyscy właściciele, administratorzy, zarządcy i użytkownicy obiektów zobowiązani są do zlecenia usługi deratyzacji wyspecjalizowanemu zakładowi usług DDD lub wykonania deratyzacji we własnym zakresie. Mając na uwadze wskazane przez mieszkańców w skierowanym do nas piśmie uciążliwości do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami Polskich Kolei Państwowych w Katowicach zostało skierowane pismo przypominające o obowiązku przeprowadzenia wiosennej deratyzacji i konieczności podjęcia prac zmierzających do utrzymania terenu w należytym stanie sanitarno-porządkowym – tłumaczy Bartosz Matylewicz, naczelnik Wydziału Marki Miasta w dąbrowskim Urzędzie Miejskim.

Zobacz koniecznie

PKP: prawnie, to także nie nasz teren

Kiedy zapytaliśmy PKP SA, kiedy posprząta tereny przy ul. Transportowej, nie doczekaliśmy się satysfakcjonującej dąbrowian odpowiedzi.

- Na wstępie zaznaczę, że stan prawny działki, na której zlokalizowane są wskazane budynki, jest nieuregulowany. W styczniu ubiegłego roku PKP S.A. otrzymała decyzję komunalizacyjną dla tego terenu. W marcu 2020 r. wystąpiliśmy ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, jednak obecnie sprawa ta nie została jeszcze rozstrzygnięta – tłumaczy Aleksandra Grzelak, główny specjalista Wydział Komunikacji w Biurze Komunikacji Polskich Kolei Państwowych S.A.

Nie przeocz

Czyli wychodzi na to, że użytkowanie gruntów przez PKP SA nie jest równoznaczne z tym, że trzeba o nie zadbać, posprzątąć. A jak widać sprawa przejęcia gruntów, by wszystko zgadzało się na papierze, utknęła od wielu miesięcy w martwym punkcie.

- Czynności związane z utrzymaniem czystości podejmowane są na terenie bezpośrednio przylegającym do budynków mieszkalnych i służbowych. Tereny nieużytkowane przez PKP S.A., z uwagi na brak tytułu prawnego do nieruchomości, nie są sprzątane – tłumaczy Aleksandra Grzelak. - Z uwagi na nieuregulowany stan prawny gruntu, na którym zlokalizowany jest budynek dawnej przychodni, PKP S.A. nie ma możliwości swobodnego dysponowania tym obiektem. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii własnościowych, spółka stara się zabezpieczać budynek przed dostępem osób trzecich – dodaje, podkreślając, że zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych, PKP S.A. nie powinna montować monitoringu na terenie, który nie jest własnością spółki.

Co będzie więc dalej ze śmieciami i porzuconymi meblami? Pewnie będzie ich przy Transportowej przybywać.

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie