dr Mariusz Fras: Sprzedałeś prawa do akcji? Od umowy możesz odstąpić przez rok

Mariusz Fras
Prawnik przypomina: jeśli podpisujesz umowę, to musisz dostać jej kopię! Należy tego pilnować we własnym interesie.

Wczoraj opisaliśmy jak w jednej chwili można zarobić 2,5 tysiąca złotych i stracić kwotę 10 razy większą. Tak właśnie stało się w przypadku interweniującego u nas górnika Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Dwa lata temu sprzedał on prawa do akcji tej spółki, dziś musi płacić kary umowne z tytułu naruszenia (przynajmniej formalnie) zapisów umowy. Tyle, że - jak twierdzi - mimo kilkakrotnych próśb nigdy nie otrzymał tej umowy do ręki, co uniemożliwiło mu później ewentualne skonsultowanie jej treści z prawnikiem i wycofanie się z niej. Czy jednak te pretensje są uzasadnione?

Postanowiliśmy zapytać o komentarz do takiej sytuacji specjalizującego się w prawie cywilnym dr Mariusza Frasa z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego.

Czy podpisując umowę muszę, a może tylko mogę dostać jej kopię?
Tu nie ma miejsca na jakąkolwiek dowolność. Zgodnie z prawem umowa musi zostać wydana wszystkim stronom, które ją podpisały, gdyż jest ona rezultatem pewnego konsensu między nimi. Jeśli w tym konkretnym przypadku stroną w pewien sposób narzucającą wzór umowy był nabywca praw do akcji, to tym bardziej jest on zobligowany do wydania egzemplarza umowy dla sprzedającego.

A co jeśli - jak twierdzi nasz Czytelnik - druga strona tego nie zrobiła? Czy są jakieś narzędzia, by ją do tego zmusić?
W takiej sytuacji można wystąpić do sądu o nakaz wydania umowy, ale nic nie może zastąpić zdrowego rozsądku. Jeśli mamy do czynienia z umową wzajemną, a taką jest np. umowa sprzedaży praw do akcji, to po prostu nie odchodzimy do domu bez swojego egzemplarza tego dokumentu. To elementarna zasada. Zapominanie o niej jest rażącym niedbalstwem, którego nie da się usprawiedliwić.

Czy po podpisaniu umowy można jeszcze od niej odstąpić?
Istnieje taka możliwość. Stronie umowy przysługuje bowiem rok na uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli zdziałanego pod wpływem błędu. W razie stwierdzenia takiej sytuacji trzeba złożyć odpowiednie oświadczenie woli partnerowi, z którym podpisało się umowę.

A jeśli ktoś nie miał szansy, by takie oświadczenie złożyć, bo - jak twierdzi - nie otrzymał umowy, to czy taka okoliczność może być podstawą do zakwestionowania niekorzystnych dla niego treści umowy?
Z faktu nie posiadania umowy nikt nie może wyciągać korzystnych dla siebie skutków prawnych. Co więcej samo udowodnienie tego, że nie otrzymało się egzemplarza umowy, będzie w sądzie bardzo trudne, bo jedynym argumentem takiej osoby będą jej własne stwierdzenia. I szczerze mówiąc bardzo wątpię, by jakikolwiek sąd przystał na taką argumentację.

Rozmawiał Michał Wroński


*Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
*Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
*Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
*Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie