Dzień bez samochodu 2015: Koleje Śląskie kuszą dziś jazdą bez biletu

Michał Wroński
Dzisiaj dzień prawdy. Ilu z nas zdecyduje się przesiąść z auta do pociągu lub autobusu i podróżować za darmo?
Dzisiaj dzień prawdy. Ilu z nas zdecyduje się przesiąść z auta do pociągu lub autobusu i podróżować za darmo? lucyna nenow
Dzień bez samochodu 2015: To propozycja wyłącznie dla zmotoryzowanych. Czy zostawią auto w garażu i przesiądą się do pociągu lub pojazdów KZK GOP?

Dziś mamy Dzień bez Samochodu. Z tej okazji Koleje Śląskie zapraszają do jazdy bez biletu. To nie żart, tylko oferta specjalna. Dotyczy ona jednak wyłącznie zmotoryzowanych, którzy tego dnia zostawią swój pojazd w garażu i przesiądą się do pociągu. Im zamiast biletu wystarczy dowód rejestracyjny pojazdu i dokument ze swoim zdjęciem. Mając je w portfelu kierowcy będą mogli przez cały dzień jeździć za darmo na wszystkich liniach samorządowego przewoźnika.

Kolejarze specjalnie policzą dzisiaj pasażerów

Standardowo, w dni robocze pociągami spółki jeździ ok. 40 - 50 tysięcy osób. Skoro mamy Dzień bez Samochodu to będzie ich więcej? Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy Kolei Śląskich zapowiada, że dzisiaj odbędzie się szacunkowe liczenie pasażerów i ono powinno dać odpowiedź na pytanie ilu kierowców dało się przekonać do zamiany swego pojazdu na pociąg.

- Liczymy, że choć część z tych, którzy to zrobią, zostanie z nami na dłużej. Bo Dzień bez Samochodu oprócz tego, że ma za zadanie kształtować odpowiednie wzorce zachowań proekologicznych i prozdrowotnych, promuje również transport publiczny i pokazuje, że życie w mieście dzięki niemu może być o wiele łatwiejsze - bez korków, czy porannego stresu - zachwala Michał Wawrzaszek.

Zastrzega przy tym, że dzisiejsza oferta skierowana jest wyłącznie do zmotoryzowanych - mogą to być posiadacze samochodu, ale też motocykla, czy skutera. Osoby, które nie dysponują pojazdem z silnikiem i zechcą pojechać pociągiem KŚ (podobnie jak też rowerzyści) na podróżowanie za darmo już nie mogą liczyć. One będą musiały kupić bilet.

Hasła o ekologii dobrze brzmią, ale nie skutkują

Pomysł z kuszeniem kierowców jazdą bez biletu nie jest nowy, choć akurat w przypadku KŚ nie był wcześniej stosowany. Od lat z okazji Dnia bez Samochodu korzysta z niego Komunikacyjny Związek Komunalny GOP (podobnie będzie zresztą także dzisiaj - chcących jechać za darmo obowiązują te same zasady, co w pociągach KS, czyli muszą przedstawić dowód rejestracyjny pojazdu i dokument tożsamości ze zdjęciem), okraszając to co roku tymi samymi sloganami o ekologii.
Efektów jednak nie widać. Liczba korzystających z komunikacji publicznej systematycznie maleje. Pasażerowie wciąż narzekają na ceny biletów, ale przede wszystkim na ofertę przewozową - zbyt małą liczbę połączeń i kiepskie ich skoordynowanie ze sobą.

W przeprowadzonych na zlecenie Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego badaniach ankietowych aż 54 procent pytanych wskazało zwiększenie częstotliwości kursowania jako na najważniejszy warunek poprawy funkcjonowania komunikacji autobusowej. Co trzeci uznał obecnie istniejącą siatkę połączeń za zbyt małą. Podobne oczekiwania sygnalizowali zresztą też pasażerowie korzystający z transportu kolejowego.

Transport miejski może być bardzo atrakcyjne, ale...

Przyjęty niedawno plan transportowy województwa śląskiego jasno wskazuje, co decydować będzie o liczbie pasażerów korzystających w przyszłości z transportu publicznego będą to „zmiany w zakresie kosztów, czasu podróży i uzyskania bezpośredniego połączenia”. Innymi słowy połączeń musi być dużo i muszą być tanie. Przy czym - jak przekonuje prof. Robert Tomanek z z Katedry Transportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach - cena nie ma aż tak wielkiego znaczenia jak mobilność, czyli możliwość szybkiego dotarcia do celu łatwo dostępną komunikacją publiczną.

- Tam, gdzie dostępność do transportu publicznego jest naprawdę duża ludzie rezygnują z samochodu na rzecz komunikacji miejskiej. U nas tymczasem korzystają z niej głównie ci, którzy z różnych przyczyn nie mają uprawnień do kierowania samochodem, nie stać ich na niego oraz wąska grupa fanów transportu publicznego- komentuje prof. Robert Tomanek.

Rewolucja już tej jesieni

O ile dzisiejsza akcja ma wymiar typowo wizerunkowy, to prawdziwa rewolucja w funkcjonowaniu komunikacji publicznej w regionie wybuchnie w listopadzie, gdy zacznie obowiązywać Śląska Karta Usług Publicznych.

Kartą będzie można płacić za przejazdy w autobusach i tramwajach KZK GOP na terenie 28 gmin Śląska i Zagłębia. W tym roku zostaną na niej zakodowane wyłącznie bilety okresowe. Od stycznia kupować będzie można także za jej pomocą bilety jednorazowe.

Korzystanie ze ŚKUP-u ma się opłacić pasażerom. Przyjęta kilkanaście dni temu tarfyfa KZK GOP zakłada bowiem, że bilety elektroniczne będą nieco tańsze niż ich papierowe odpowiedniki (ceny tych drugich nie ulegną zmianie w stosunku do dotychczasowej taryfy).

Wydawanie kart ŚKUP ma się rozpocząć od października. By dostać kartę spersonalizowaną należy złożyć wniosek w Punkcie Obsługi Klienta lub za pośrednictwem internetowego portalu www.kartaskup.pl, dołączając swoje zdjęcie (w przypadku drogi internetowej należy jeszcze dokonać tzw. wpłaty inicjalnej - minimum 20 zł). Po złożeniu wniosku mamy na kartę czekać jeden dzień roboczy.


*Oto Rysio! Największe dziecko w Polsce urodzone do wody przyszło na świat w Zabrzu ZDJĘCIA
*Rolnik szuka żony w TVP: Łzy i rozpacz były prawdziwe
*Tragiczny wypadek w Katowicach: Samochód zmiażdżony ZDJĘCIA
*Ustroń: Ewakuacja supermarketu po ataku pająka

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hania
Za późno się dowiedziałam. Poza tym podwożę dwoje dzieci sąsiada do szkoły. To chyba dobrze dla środowiska. Tylko nie podam swoich personaliów bo Skarbówka mnie namierzy i obciąży darowizną na rzecz sąsiada. Ponoć biorą się za tych co w necie dogadują się i biorą pasażera.
n
njuk
A podróżni, którzy codziennie wybierają kolej - im się nic nie należy. KŚ dobrze wie, że taka promocja to lipa, bo niewielu z niej skorzysta, narażając się na brudne pociągi, zdefektowane jednostki, wieczne opóźnienia czy... komunikację zastępczą.
Dodaj ogłoszenie