Handlarze są wściekli: Zamknięcie cmentarzy to jest koniec. Nie będziemy mieli z czego żyć!

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Sprzedawcy zniczy oraz kwiatów są wściekli na to, że decyzję o zamknięciu cmentarzy ogłoszono zaledwie kilka godzin wcześniej. Jak oceniają handlarze spod cmentarza Mater Dolorosa w Bytomiu, straty każdego z nich to co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Zamknięcie cmentarzy to jest koniec, dramat. Nie będziemy mieli z czego żyć! - mówi Adam. Znicze zostaną na przyszły sezon, kwiaty będzie trzeba wyrzucić.

W piątek, 30 października, chwilę po godz. 16 Mateusz Morawiecki ogłosił, że z powodu COVID-19 cmentarze zostaną zamknięte na czas Wszystkich Świętych, czyli od soboty do poniedziałku (31 października - 2 listopada).

- Nie chcemy doprowadzić do takiego ryzyka, aby na skutek odwiedzin na cmentarza wiele osób poniosło śmierć - powiedział premier.

Jak tylko ogłosił tę decyzję, Polacy zaczęli brać w ręce torby ze zniczami, ubierać buty, wsiadać da samochodów i ruszyli na groby najbliższych. Zostało im niespełna osiem godzin, aby je odwiedzić.

Straty każdego z handlarzy to co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych

W popłoch wpadli również sprzedawcy zniczy i kwiatów. Niektórzy zamierzali otworzyć stragany jutro, ale kiedy dowiedzieli się, że będzie to niemożliwe, ruszyli pod cmentarze. Inni, którzy już tam byli, nie ukrywali, że są po prostu wściekli.

- To jest idiotyzm. Zostaniemy z towarem i co mamy zrobić? W tym roku to nasz ostatni zarobek, a kolejny będzie dopiero na wiosnę. Kwiaty hodowaliśmy od mają, kosztowało nas to pół roku pracy, żeby sprzedać je we Wszystkich Świętych. Teraz mamy je wyrzucić? - pyta Piotr, który razem z Michałem handluje chryzantemami pod cmentarzem Mater Dolorosa w Bytomiu.

Żory: Mieszkańcy ruszają na cmentarze. Od jutra zamknięte!

Mieszkańcy ruszyli na cmentarze. Z każdą godziną parkingi co...

Sprzedawcy, którzy co roku ustawiają się pod tą najstarszą nekropolią w mieście, mówią wprost, że ich straty osiągną kilkadziesiąt, jak nie ponad sto tysięcy złotych w przypadku tych, którzy zajmują się handlem również w innych miejscach.

- Wykupiłem dwa miejsca pod cmentarzem, ale na drugim nie będę się rozkładał, bo po co? Jechaliśmy samochodem i nagle dowiedzieliśmy się o zamknięciu cmentarzy. Kwiaty powiędną, nic z tym nie zrobię. Znicze upchnę do magazynu. Nie dość, że nic nie zarobię, to jeszcze stracę - ocenia Dariusz, właściciel bytomskiej kwiaciarni.

Nie przeocz

Sprzedawcy zniczy: "Zamknięcie cmentarzy to jest koniec. Nie będziemy mieli z czego żyć!"

Do premiera Mateusza Morawieckiego mają pretensje przede wszystkim dlatego, że decyzja o zamknięciu cmentarzy została ogłoszona zaledwie kilka godzin wcześniej. Wystarczyłoby kilka dni, żeby kupili mniej towaru w hurtowniach, wcześniej ustawili stragany i można byłoby uniknąć potężnych strat.

- Zamknięcie cmentarzy to jest koniec, dramat. Nie będziemy mieli za co żyć! Podejrzewam, że wiele osób będzie musiało ogłosić upadłość. Dlaczego nie ogłoszono tej decyzji wcześniej? Inaczej zaplanowalibyśmy zatowarowanie, a tak możemy tylko liczyć pieniądze wyrzucone w błoto - mówi Adam.

Wszyscy zamierzają stać pod cmentarzem Mater Dolorosa do oporu. Tak długo, jak tylko będą przychodzić ludzie.

Po tym, jak rozmawialiśmy ze sprzedawcami zniczy i kwiatów premier Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze, że po Wszystkich Świętych zaprezentuje plan wsparcia dla handlowców.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ale dla Prezesa to chyba na krótko otworzą?

G
Gość

To cmentarze pozamykali na zawsze ? Że nie bęfziecie mieli z czego żyć. Przyłaczcie sie do strajku oni wam dadzą na utrzymanie.

G
Gość

Dolaczcie do strajku i zwalcie to Morwieckiemu pod oknem. Handel na wolnym powietrzu nie jest bardziej szkodliwy jak ten w sklepach.Mozna zachowac odstepy.dezynfekowac rece itd.

Dodaj ogłoszenie