18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Jack Strong czyli pułkownik Kukliński. Film Pasikowskiego w kinach od 7 lutego [RECENZJA, ZDJĘCIA]

Katarzyna Pachelska
Katarzyna Pachelska
Udostępnij:
Nowy film Pasikowskiego przedstawia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego jako bohatera i jednocześnie człowieka do bólu samotnego. W tym thrillerze szpiegowskim brakuje za to akcji. Kilka scen, w tym pościg po ulicach Warszawy w 1981, to trochę za mało...

Oczekiwania były duże - w końcu to pierwszy polski film fabularny o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim, postaci kontrowersyjnej, o której ludzie wciąż żywo dyskutują. Plus Waldemar Pasikowski jako reżyser i Marcin Dorociński w roli głównego bohatera.

Spodziewałam się filmu w stylu Pasikowskiego - akcja, emocje, bebechy na wierzchu, wojna światów itd. Może miałam za duże oczekiwania, ale taka historia przecież nie trafia się codziennie. Samotny bohater, który stawia na szali wszystko (karierę, w której się spełnia, rodzinę, swoje życie), by ochronić swoją ojczyznę przed kolejną wojną. Sprzymierza się z wrogami państwa, przez 10 lat fotografuje tajne materiały wojskowe, przekazuje je agentowi CIA. Szpieguje, choć wie, że za to grozi kara śmierci. Szpieguje, choć wcale nie wie, czy jego działania na coś się przydadzą Polsce.

Niestety, film nie jest tak emocjonujący, jak mógłby być. Może dlatego, że jestem kobietą, znudziły mnie sceny rozgrywające się w sztabach wojskowych, czy to polskim czy radzieckim, i w siedzibie CIA. Nie czuć tam realnego zagrożenia, wojskowi sobie rozprawiają, radziecki marszał coś tam pokrzykuje, niby coś dzieje się na Wybrzeżu, ale panowie w mundurach oglądają to tylko w salce kinowej, jakby to był zwykły film. Dla widzów, którzy żyli w tamtych czasach (1970-1981) może atmosfera zimnej wojny będzie oczywista, młodsi mogą nie wiedzieć, o co tu chodzi.

Za to Pasikowskiemu udało się dobrze oddać charakter samego Kuklińskiego (wielka w tym zasługa Dorocińskiego, który świetnie wygląda w mundurze). Reżyser wypowiedział się jednoznacznie - nakręcił film o bohaterze, który powstrzymał wybuch III wojny światowej. Jego Jack Strong nie jest jednak supermenem, to człowiek zdeterminowany, ale do bólu samotny.

Film rozpoczyna się mocną, jak na Pasikowskiego przystało, sceną spalenia żywcem w piecu hutniczym Rosjanina, który szpiegował dla Amerykanów. Później akcja przenosi się do sztabów armii: radzieckiej i polskiej, i robi się nudniej.
Poznajemy płk. Kuklińskiego, faceta rzeczowego, spokojnego, trzymającego nerwy na wodzy, porządnego męża i ojca. Człowieka słynącego z pracowitości i fenomenalnej pamięci.
Choć kariera w wojsku stoi przed nim otworem, Kukliński nie może pogodzić się z tym, że Rosjanie dążą do konfrontacji z USA. Nieobliczalny marszałek Kulikow grozi, że w razie wojny Polska zostanie główną areną działań wojennych. Pułkownik decyduje się na nawiązanie kontaktów z amerykańskim wojskiem w czasie rejsu żaglówką do Holandii. Jednak jego list przechwytuje CIA, podając się za wojskowych. Kukliński zostaje tajnym agentem CIA. Przy swoim biurku fotografuje ukrytym w zapalniczce aparatem setki stron tajnych dokumentów wojskowych, przekazując je potem regularnie swojemu opiekunowi z CIA Davidowi Fordenowi, rezydującemu w Warszawie. To ten Amerykanin staje się jego prawdziwym przyjacielem. Inni nie mogą się dowiedzieć o tym, że jest szpiegiem. Żona (w tej roli Maja Ostaszewska) podejrzewa, że Ryszard ma kochankę, starszy syn buntuje się przeciwko ojcu uosabiającemu znienawidzony reżim, a on niczego nie może im wyjaśnić.

Pod koniec filmu, gdy Kukliński czuje, że lada dzień zostanie zdemaskowany akcja na szczęście przyspiesza, by osiągnąć kumulację w scenach pościgu ulicami zaśnieżonej Warszawy i "przeszmuglowania" rodziny Kuklińskich przez granicę NRD z RFN w drewnianych skrzyniach z pocztą dyplomatyczną.

Plus też za rozmach produkcji, film nakręcono w językach polskim, rosyjskim i angielskim. Zjęcia powstawały m.in. w Waszyngtonie. Zatrudniono również rosyjskich i amerykańskich aktorów.


*Najlepsze prezenty na Walentynki DLA NIEGO I DLA NIEJ
*Rodzice małej Lilki mówią o błędach lekarskich [WIDEO + KOMENTARZE]
*Jaki akumulator wybrać? Który najlepszy i najtańszy? ZOBACZ TUTAJ
*Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M.S.
Naoglądała się pani Bondów i przyrównuje pani Jacka Stronga do filmów nakręconych na podstawie powieści Iana Fleminga - oficera wywiadu morskiego z czasów II wojny światowej. Trzeba Pani wiedzieć że Ian Fleming zapowiedział pod koniec kariery w wywiadzie morskim, że dla odreagowania frustracji spowodowanej "brakiem spektakularnych działań wywiadowczych" napisze najbardziej bzdurne powieści o dokonaniach agenta Jej Królewskiej Mości. Niestety przaśna rzeczywistość pracy dobrze zakonspirowanego szpiega lub kreta w szeregach przeciwnika nie ma nic z bondowskiego kowbojowania. Warto sięgnąć po pamiętniki takich szpiegów. Oczywiście są wyjątki i w tej profesji ale...
Żeby film trzymał w napięciu nie potrzeba pościgów i flaków na wierzchu.
a
a zrozumiecie czym jest
polski patriotyzm.
a
a
ZSRR
j
jakich braci?
ruscy to byli nasi bracia? moze twoi, bo moi nie.
Kuklinski jest bohaterem a jesli zdradzil to w obronie narodu i calego ludu i nie POLSKE a RUSKICH
z
zacznij rozliczac
wszystkich komucho, ktorzy w tamtych czaach zyli ponad stan, oplywali w luksusy i jezdzili na zagraniczne wycieczki. Czy polaka bylo wtedy stac na wyjazd na wczasy chocby do bulgarii? Moze rozlicz rodzinke Gierkowska jak jezdzila z pania Krystyna Loska na zakupy do Paryza.
Czlowieku, zastanow sie co piszesz, bo mnie goni do toalety na wymioty.
K
Kasia
Pani autorka nie ma pojęcia czym jest recenzja! Opisuje akcje, zdradzając przy okazji szczegóły fabularne, informuje widza, które sceny JĄ nudziły, nie pokusiła się jednak o dokonanie analizy filmu. To jest skandal i jakaś pomyłka, a nie recenzja filmu.
n
należy tylko zmienic
tych co ogłupiają na ludzi z za granicy.
G
Gość
osądzac człowieka, to co Wam wycieka z tych otworów zwanych ustami, to ...... ech, media,prowokujcie dalej tych jaskiniowców, niech świat sie dowie jak sie pisze historię w ich lochach.
G
Gość
że Polska była suwerennym państwem, z armią stojącą do dyspozycji Polaków, pod dowództwem nieskazitelnych patriotów polskich. A co z tą tak przez Was lansowaną okupacją radziecką tego kraju do 1990 roku? Wygląda na to że ronicie łzy za komuną, i na to że znowu ktoś za was wyciągał kasztany z ognia, jak już nie raz w Waszej historii. Jesteście bandą hipokrytów, nie zslugująca na tego człowieka. FUJ
s
się na przysięgę
którą złozył płk.Kiuklinski, radzę ją sobie głośno przeczytac.
o
oficer
Kukliński to zdrajca, który otrzymywał kasę od Amerykanów za zdradę!!! którego oficera w tym czasie było stać na wille, jacht i inne przedmioty, które były niedostępne dla tej grupy ludzi. Zdradził Polskę,a jako oficer Wojska Polskiego składał przysięgę na wierność i jest zwykła szmata. My Polacy uwielbiamy zdrajców, gdyż od zarania wieków mamy skłonności i mentalność wynosić na wyżyny Stanisława ze Szczepanowa, późniejszego świętego po 400 latach od śmierci, Kordeckiego który współpracował ze szwedami i stal się poddanym króla szwedzkiego i gdyby nie Bona, to zawisłby na szubienicy Poławskiego, który zdradził króla Augusta Poniatowskiego, Kuklińskiego i innych szubrawców, którzy dla własnego celu i zysku dopuszczają się zdrady, a może trzeba zwrócić się do Franka w Watykanie aby wniósł go na ołtarze pańskie. Na pohybel zdrajcy!!!
B
Bajtel
jest największym tchórzem wśród wszystkich generałów którzy kiedykolwiek chodzili po tej ziemi. Z powodu swojego tchórzostwa sprzeniewierzył się własnej ojczyźnie służąc obcemu mocarstwu w jego haniebnym celu zniewolenia Polaków.
B
Bajtel
Płk. Kukliński jest dla członków NATO bohaterem zimnej wojny.
I tyle w temacie.
..dlaczego nie..
..stworzycie jakiegoś stanowiska dla osób niepełnosprawnych ? (za takie '' coś" są chyba ulgi? )
proszę o TŁUMACZA !!!dla tego pana .
Ps.bez obrazy dla tych dających plusy ,proszę o przepisanie tego komentarze w formie zrozumiałej dla reszty czytelników (może też dam plusa)
Ps.Panie doktorze ,pana ta prośba nie dotyczy !!!!
S
Szkodnik RAŚowski
To ja chyba nie jestem "prawdziwym Polakiem"... ;) To się forumowe Schlonsaken zdziwią...;)
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie