Jak przoć, to znaczy: kochać po śląsku? ŚLĄSKI SŁOWNIK MIŁOSNY

Marcin Zasada
Śląski słownik dla zakochanych powstał w oparciu o znakomity leksykon godki przygotowany przez naszego Czytelnika, Piotra Mikołajczyka. Kilka miesięcy temu jego dzieło drukowaliśmy w odcinkach na łamach DZ.
Śląski słownik dla zakochanych powstał w oparciu o znakomity leksykon godki przygotowany przez naszego Czytelnika, Piotra Mikołajczyka. Kilka miesięcy temu jego dzieło drukowaliśmy w odcinkach na łamach DZ. Arkadiusz Ławrywianiec
Śląski słownik dla zakochanych powstał w oparciu o znakomity leksykon godki przygotowany przez naszego Czytelnika, Piotra Mikołajczyka ŚLĄSKI SŁOWNIK MIŁOSNY

A
Amolet - pierścionek (również "pieszczönek"). Rekwizyt w sam raz na 14 lutego.
Amolok - cukierek miętowy. Przydaje się na zolytach.
Aska - dziewczyna zarozumiała, chwalipięta.

B
Baba - kobieta, ale i żona, której hanys kupuje amolet.
Badywanna - wanna do kąpieli. I... nie tylko do kąpieli.
Balöwa - elegancka suknia na bal, na wesele.
Bank - ławka, ławeczka. A na niej pocałunki, pocałuneczki.
Bek - płacz; beczeć - płakać. Oby ze szczęścia jak najczęściej.
Berać - opowiadać bery i bojki, czyli bajerować. Zdarza się na randce każdemu mężczyźnie.
Binder, szlips - krawat. Miłość wymaga specjalnej oprawy.
Bizy - kanty w spodniach. Panowie, przez bizy, żelazkami do serc niewieścich.
Bluza - bluzka; może być piykno - damsko. Panowie wolą panie w tych piyknych bluzach.
Błozen - robić kogoś za błozna to "wpuszczać go w maliny". Słyszycie, dziewczyny?
Bömbony - cukierki. Na geszynk.
Bönkawa - kawa. Niezbędny dodatek do miłosnej inicjacji.
Bontek - rozporek. Bardzo niedoceniana część męskiej garderoby.
Brodöwki - damskie sutki (ale też brodawki na skórze). Panowie strefy erogenne mają w jednym palcu.
Bubikopf - kobieca fryzura. Też ważna.
Blumy - (z niem.) kwiaty (ale też "kwiotki"). Niezbędne w walentynki.

C
Ciciać se, ciuciać se - przygadywać sobie przymilnie, cukrować sobie. Wszystko jasne.
Ciulik - ymh... pardon - penis. Jak miłość, to miłość.
Chajtnąć sie, chajtnyć sie - ożenić się, wyjść za mąż.
Chop - mężczyzna, ale i mąż. Ten, który trzyma w ręku blumy i bömbony.
Cuzamyn - (z niem.) razem, wspólnie, do kupy. Czyli, innymi słowy: we dwoje.
Cycek - pierś; cycki - biust. Może nie najbardziej wyszukane powiedzenia, ale czy zawsze trzeba wyszukiwać?
Cyckać - ssać np. bömbön. Ale i pierś, ma się rozumieć.
Cyja - akordeon z guzikami. Tylko dla chopów z walentynkową inwencją, którzy pod oknem wystają po dziołszkę.
Cycynhalter, cychalter, ale też bishalter - stanik, biustonosz. A w nim skrywają się... Ano właśnie.
Czakać - czekać. Jak pisał klasyk: "miłość jest cierpliwa".
Czuja mieć - mieć nadzieję, przewidywać. Jak to przed, w trakcie i po związku.
D
Darymny futer - niepotrzebny trud, na próżno; "z toböm to je daremny futer" - powiedziała ona do tego nicponia.
Dauerwele - trwała ondulacja; zależy, kto co lubi.
Dinks - słowo joker, zastępuje rzeczowniki; "jo sie zabezpieczył.Möm tukej taki dinks, jak bydymy łonaczyć".
Döńść - dojść; döńda - dojdę. "Ino dinksa sebleknę".
Dziołcha, dziołszka, dziyweczka - dziewczyna.
Dziubka dać, kusika, kusku - pocałować, dać buziaka.
Dziwać się - patrzeć, oglądać się. Za dziewczyną na przykład.
Dziywka - bez złych skojarzeń. Dziywka to nastolatka; "ale sie już zrobiła ś niyj dziywka" - ale już wyrosła.

E
Eli, eźli - albo, czy, o ile; "Dziołcha, musisz welować: wolisz mnie eli Zygę?".
Elwer - elwer - rzut karny w piłce nożnej lub... bezrobotny. Pragmatyczne Ślązaczki nie umawiają się z elwrami.

F
Fabor, faborek, szlajfa - wstążka. Taka do pakowania prezentów.
Faca - policzek. Tam, gdzie kwitnie rumieniec.
Fach - zawód (ale też półka); "Jaki mosz fach, synek?". Pamiętaj chłopaku, nie mów dziewczynie żeś elwer.
Familijo - rodzina. To, można powiedzieć, efekt końcowy.
Föns, wöns - wąs. Kiedyś mówili, że nie podoba się kobietom, ale na Śląsku od wieków wiedzą, że to najlepszy naturalny afrodyzjak.
Frela, frelka - dziewczyna, nastolatka. Synonim dziołszki.

G
Galan - zalotnik.
Galanić się - umawiać się, zalecać się.
Galantny, wygalantowany - elegancki (ale także "sztiglować", czyli stroić się; "wysztiglować się" - wystroić się). W święto miłości warto przecież trzymać fason.
Geszynk, gyszynk - prezent. Amolet, bömbony i inne.
Giczale, giyry, szłapy - nogi. "Ale mosz szwarne giyry" - to komplement, naprawdę.
Gilać - łaskotać.
Glaca - łysina, glacaty - łysy. Kobiety lubią też "kodżaków".
Głowiczka, głowisia - głowa. To tam zaczyna się uczucie.
Gryfna, piykna- ładna, urodziwa; "ta frelka je fest gryfno" - "ta dziewczyna jest bardzo ładna".
Gymba, gamba - twarz, ale i usta.
H
Haftka - zaczep, głównie przy bluzce, sukience. Odpinamy sposobem, nie na gwałt.
Heksa - czarownica, zła kobieta.
Herc - (z niem.) serce. Dziś na każdej wystawie sklepowej.
Hercklekota - arytmia serca. Tu w przenośni, rzecz jasna.
Hycno baba - gorącokrwista, temperamentna kobieta.

I
Iksbajny - krzywe nogi w kształcie x, öbajny -w kształcie litery o. Częściej spotykane u mężczyzn, na szczęście.
Internec - internet. Tam też dużo miłości, ale chyba ciągle lepiej w realu.
Iść pod parza - iść z kimś "pod rękę", czyli podstawowy krok zakochanych.

J
Ja - tak; "ja, już wiym co do mie godosz" - tak, już wiem, co do mnie mówisz.
Są teorie, by w związku z kobietą
używać tylko słowa "ja".
Jedwob - jedwab; "kupiyłach jedwobno spodniczka" - kupiłam jedwabną
halkę. Od czego jest wyobraźnia.
Jerönie - przekleństwo delikatniejsze pochodzące od pieronie,
przydaje się w chwilach
miłosnego uniesienia.
Jezder, jezderkusie, jezderyny - o jej!, o Boże! Zastosowanie? Jak wyżej.

K
Kark - szyja.
Kichol - nos. Niekoniecznie duży.
Kiecka - spódnica, ale też ogólnie suknia; "kupiyłach se nowo kiecka, bo idymy na wieczerzo", czyli "kupiłam nową spódnicę na dzisiejszą kolację".
Kilać, łechtać - łaskotać; ona do niego: "nie kilej mnie tak fest, bo byda szczukoła". Czyli: dostanę czkawki.
Klata - tors. Panowie, wystąp.
Knipsaparat - aparat fotograficzny; knipsować - robić zdjęcia. We dwoje oczywiście.
Krömflek - obcas. Wsłuchajcie się czasem w ich miarowy stukot.
L
Lachać sie - śmiać się. Baby nie lubią ponuraków.
Lajbik - biustonosz lub pas do pończoch. Tylko dla dorosłych.
Laufka - oczko w pończosze. Cóż, zdarza się najlepszym.
Lico, liczka - policzek, policzki.
Lipensztift - (z niem.) szminka. Może czerwona? Tak, raczej, tak - koniecznie czerwona.
Lipsta - narzeczona.
Lukata - kobieta z kręconymi włosami. Ale naturalnie, nie z "dauerwele". Nicole Kidman, dajmy na to.
Lulok - jeszcze jedno określenie dla, za przeproszeniem, męskiego organu płciowego.

Ł
Łachy, ciuchy, łoblyczki - ubrania. Ściągamy powoli albo na wyścigi.
Łobiycki, łobiecki - obiecanki, również damsko-męskie; "łobiecki pod kiecki, a gupimu radość". Wybieramy radość.
Łoczy, ślypie - Dziś ze wzruszenia wielu parom "szklöm sie ślypia".
Łönaczyć - czasownik-joker zastępujący wszelką czynność, a więc także i wszystkie staranne zabiegi związane z zalotami oraz procesem, który, daj Bóg, zaloty wieńczy.
Łöżko - łóżko.

M
Macać - dotykać; "Macej mie, ino upchliwie". Czyli delikatnie.
Malućki - mały. Jak w kawale, nad ranem: "O, Krzysiu, widzę, że pokoik też masz mały". No cóż...
Mamlać, cyckać - ssać np. cukierka, ale też całować się. Czyli, w sumie: łönaczyć.
Maszkyty - słodycze.
Miechym piźniöny, kopnynty - oszołomiony. Tak ponoć objawia się zakochanie.
Mieć kogoś rod - kochać kogoś, lubić.
Miesiönczek - księżyc. "Idymy pod parza, na niebie miesiönczek…" - proszę jak romantycznie.
Motyka - zła kobieta lub kobieta lekkich obyczajów.
Mynżatka - mężatka.

N
Niymce - Niemcy. Czasem "som doma".
Nudelkula - wałek do ciasta. Symbol siły śląskiego matriarchatu.
Nagaty - goły. Oby na podobieństwo Heraklesa lub króla Leonidasa z "300".
O
Oba - obydwoje. Ona i on. Para.
Ofyn, ofen - (z niem.) prosto z mostu, bez ogródek. Jak co roku, również takie mogą być wyznania miłości.
Ogibki - biodra. Monica Bellucci mówi wszystkim panom: "Buongiorno!".

P
Parfiny - perfumy. Na geszynk zamiast amoletu. Albo razem z amoletem.
Płaczki, pultki - łzy. Dziś tylko ze szczęścia albo ze wzruszenia.
Poleku - pomału. Panowie, poleku w tych sprawach.
Pöć - chodź, pójdź. Potraktujmy to jak zaproszenie.
Przoć, przonie, przoci - kochać, kochanie; "Ale jo ci przaja" - " ja cię kocham". Wyrażenie dnia dzisiejszego.
Pukiel, pukel - zdradliwe określenie, bo oznacza zarówno plecy (a więc komplement), jak i... garb.
Pympek - pępek.

R
Radować się - cieszyć się.
Recht - (z niem.) racja; mieć recht - mieć rację. Kobiety mają to częściej niż porządek w torebce.
Roztomiło, roztomiyło, ale i roztomiły- ukochana, najmilejsza i ukochany.
Rychtować się - szykować, przygotowywać się. Na zolyty.
Rzić, rzyć - tyłek, dupa, pupa, jak kto woli. Monica Bellucci mówi: "Arrivederci".

S
Sagi- goły, na golasa; "po sagu locöm yno małe dziecka". No właśnie, nie zawsze.
Sypialka - sypialnia. Bardzo ważne pomieszczenie.
Szac - narzeczony.
Szolka - szklanka, filiżanka. A w niej bönkawa eli tyj.
Sztepdeka - kołdra. Zima jest, w sumie.
Sztramski karlus - modny młodzieniec, przystojniak, dobrze ubrany. Czyli "wysztiglowany". Dziś jest okazja.
Szumny - piękny, ładny.
Szwarny, szwarno - ładny, ładna, piękny, piekna; "Szwarno dziołcha" to piękna dziewczyna.
Szwestera - (z niem.) pielęgniarka. Wkraczamy na terytorium męskich fantazji. A jeśli chodzi o damskie, jest...
Szandara - czyli żandarm, policjant. W stroju, który wzbudza respekt i pożądanie.
T
Tulpa - tulipan; "tulpy dycki kwitnöm na wiosna", ale i dziś się znajdą.
Tyta - nos.
Tyj - herbata. Od czegoś trzeba zacząć.

W
Wic - kawał, dowcip. Najlepiej taki a propos. Kobiety ponoć najbardziej lubią mężczyzn, którzy są w stanie je rozśmieszyć.
Wieczerzo - kolacja.
Wieczerzać - jeść kolację. Dziś romantycznie, przy świecach i dyskretnej muzyce.
Wsuć - dać klapsa. Dziś wszystkie chwyty dozwolone.
Wyboczyć - wybaczyć.
Wydować sie - wychodzić za mąż (a "baba wydano" - to kobieta zamężna: "moja cera je wydano"). Dla wielu pań dziś, być może, pierwszy krok w tym kierunku.

Z
Zabulić - zapłacić. Równouprawnienie równouprawnieniem, ale dziś "za wieczerzo bulom chopy".
Zbałamöncić - zbałamucić.
Zogówek - poduszka.
Zolyty, zolycić - zalecać się, chodzić z kimś.
Zauszniczki, zausznice - kolczyki. Jeszcze jeden pomysł na geszynk dla niej.
Zowistny - zawistny, zazdrosny; zowiścić - zazdrościć. Tam, gdzie miłość, zdarza się i zazdrość.

Ż
Żyć na kryka - żyć ze sobą bez ślubu.
Żyniaczka - żeniaczka, ślub; żyniaty - ożeniony, żonaty.
Żyniok - pan młody.

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
humberto

Nasz wartkie schlensuchoże zdobyli 3 medaile:1-gold,1-strzybny,1-bronz

i
i po polsku

a dziewczyny jak mówią? Z resztą tera toten gender wszystko wymieszał

P
P

My Slazacy mowimy tez Ich liebe dich= pszoja ci

C
Chebziok

Ten z Goduli ma racje bo jo tez juz sie nie mecza ze moja stara ale roz jedna jak mi siadla na kolana to sie podniosl ,ze wszystkie knefle po zrywalo

c
ciula z goduli

Jo juz nie potrafia bom za stary ale jak by sie jakos duzo mlodszo nadarzyla
to kto wie czy bych jeszcze jakos nie wziol od zadku .

b
baca

bo cie toporeckiem łokalece w łokolice łoka, ceprze

G
Gość

Du mich auch.......

G
Gość

Te Sandman, dej se pokój, strzel se pifsko z beki, bo u ciebie piwo z rana jak smietana.......

G
Gosc

jak na razie to ty dupsys ale od rzeczy a poza tym wszyscy w doma zdrowi ?

b
baca

przoć jak przoć, ale dupcyć też cza umić

Ś
Ślonzok

ja ja jo wiem bo w Wrocławiu same ukraince i Białorusiny w wodzisławiu prawie same gorole

?

mosz w tym wprawa hehehehe

G
Gosc

To na co jeszcze czekosz nieszczesliwy człowieku drzwi do gómin sciany do ciebie sa otwarte tys je boroku załosny

Ś
Ślonzok

no bo oni jak to budowali to juz w tedy wiedzieli ze tam bydom mieszkac tacy jak ty no i zrobili ci przysługa zebys mioł blizy no i do zaprzanców co twierdza ze sa slonzokami a tak rychtyk to gorolskie dupolizy

t
taka prawda

Wtedy kiedy mowia po polsku inni klienci chwytaja sie za portfele???? Ich zony sprawdzaja w torebkach czy jeszcze maja telefony??? dlaczego????? haha

Dodaj ogłoszenie