JSW: Cięcia zatrudnienia, nowy układ zbiorowy pracy i stawianie na węgiel koksowy

Katarzyna Spyrka
Cięcia zatrudnienia, nowy układ zbiorowy pracy i stawianie na węgiel koksowy - to pierwsze zmiany, jakie zamierza wprowadzić nowy prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Edward Szlęk
Cięcia zatrudnienia, nowy układ zbiorowy pracy i stawianie na węgiel koksowy - to pierwsze zmiany, jakie zamierza wprowadzić nowy prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Edward Szlęk Katarzyna Spyrka
Cięcia zatrudnienia, nowy układ zbiorowy pracy i stawianie na węgiel koksowy - to pierwsze zmiany, jakie zamierza wprowadzić nowy prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Edward Szlęk. Na swojej pierwszej konferencji prasowej, powiedział, co zamierza zrobić, żeby spółka mogła przebrnąć przez okres kryzysu.

- To jest być albo nie być dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zmierzamy do upadłości, mamy świadomość, że tak właśnie nasza sytuacja może wyglądać, ale zamierzamy powstrzymać tę falę - powiedział Edward Szlęk i tym samym odniósł się do doniesień na temat rzekomej upadłości spółki, którą to JSW miałoby ogłosić jesienią.

Zdaniem nowego szefa JSW, kryzys finansowy można ograniczyć m.in. przez cięcia kosztów, w tym zatrudnienia. Właśnie dlatego w najbliższych latach zamierza zmniejszyć zatrudnienie i w ten sposób ograniczyć koszty w spółce. Rocznie zatrudnienie miałoby spaść o około 1000 osób. Szczegóły ewentualnych cięć zatrudnienia mamy poznać 15 maja.
- Wstrzymamy zatrudnienie osób do administracji, a będziemy przyjmować tylko osoby potrzebne do zabezpieczania frontów wydobywczych oraz pracowników technologicznych - mówił Edward Szlęk.

Redukcja zatrudnienia nie będzie prowadzona w sposób antyspołeczny. O zwolnieniach grupowych nie ma mowy. Zmniejszanie zatrudnienia ma się odbywać na zasadzie naturalnych odejść, m.in. na emerytury. To zresztą niejedyna zmiana, jaką zapowiada nowy prezes JSW. - Stawiamy za to na możliwe największe wykorzystanie maszyn na dole - mówił prezes JSW. - Ceny na rynku węgla spadają. Z tym nie wygramy. W związku z tym decydujemy się na redukcję kosztów stałych i zmiennych, które wahają się na poziomie 6 mld złotych - powiedział prezes Edward Szlęk.

Przystosowaniem do nowej sytuacji na rynku węgla ma być też inwestowanie w węgiel koksowy.

- Węgiel energetyczny nie daje nadziei na utrzymanie JSW. Mamy do czynienia z nadprodukcją - wyjaśniał nowy prezes JSW i dodał, że największe nadzieje wiąże z węglem koksowym 35 typu hard. - Zamierzamy wykorzystać do tego zasoby, które posiadamy, m.in. złoża na polu Bzie-Dębina, gdzie powstaje nowy szyb, ale także mamy możliwość dojścia do wysokiej jakości węgla w kopalni Knurów-Szczygłowice i Budryk - zaznaczył Szlęk. Prezes JSW nie wykluczył, że kopalnia Knurów-Szczygłowice, której zasoby opierają się na węglu energetycznym, może w przyszłości zostać sprzedana.

Zdaniem Szlęka, wprowadzenie wydobycia węgla typu hard z szybu Bzie-Dębina może uratować wyniki kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Nie jest wykluczone, że Jastrzębska Spółka Węglowa będzie szukała partnerów i powstanie spółka celowa, która umożliwi dotarcie i wykorzystanie tych zasobów.
Na koniec pierwszego publicznego wystąpienia prezes JSW zapowiedział, że dzisiaj spotka się ze związkami zawodowymi dodając, że liczy na dobrą współpracę.

- Zaproponuję przygotowanie nowego układu zbiorowego, który byłby bardziej nowoczesny, elastyczny i dostosowany do dzisiejszych realiów, czego nie możemy powiedzieć o układzie sprzed 25 lat - zaznaczył Edward Szlęk.

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej chce postawić na taki system pracy, który będzie motywował pracowników do osiągania lepszych wyników. Spotkanie związkowców z nowym prezesem ma się odbyć dzisiaj w siedzibie JSW.

Firma istnieje 22 lata.

Jastrzębska Spółka Węglowa SA została utworzona 1 kwietnia 1993 roku jako jedna z siedmiu powstałych wówczas spółek węglowych. W jej skład weszło siedem samodzielnie funkcjonujących przedsiębiorstw górniczych, które przekształcono w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. W lipcu 2011 roku spółka debiutowała na giełdzie. W skład JSW należy 5 kopalń, które zatrudniają ok. 27 tys. osób.

Ostatnio spółka zmaga się z kłopotami finansowymi. Trudną sytuację w JSW spowodowały m.in. spadki cen węgla na rynkach światowych. Władze spółki wprowadziły plan oszczędnościowy, z którym nie do końca zgadzała się strona społeczna. To doprowadziło do strajków w JSW, które na przełomie stycznia i lutego tego roku trwały w sumie 17 dni. Strajk zakończył się po rezygnacji ze stanowiska poprzedniego prezesa JSW, Jarosława Zagórowskiego.

Polacy biedniejsi od Czechów. Zobacz ranking

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kazimierz Jasionek

Może ktoś powie górnikom ile odprawy dostali na odchodne Zagórowski i Czornik !!! Jakoś nikt tego tematu do tej pory nie poruszał, a powinna ta wiadomość być podana do wszystkich !!!! Czornik już d.... wsadził do tauronu - węgiel jako znowuż wiceprezes w Jaworznie. Od koryta do koryta, temu to już przyrosła mor.. do niego !!!!!!!

g
gornik

witam, ciecia i jeszcze raz ciecia a wynajmowanie pracownika "SIG" dla kopalń JSW jest droższe niż pracownika kopalni a kto do tego doprowadził i o co tu chodzi o jawne wyprowadzanie pieniędzy

p
patrzący

Kupili pod naciskiem rządu, o czym się nie mówi, a całkiem niedawno ujawniono słowami minister Bieńkowskiej podejście do GÓRNICTWA przez rząd RP. Polskiego górnictwa ma nie być o czym wie każdy bardziej poinformowany, natomiast co do związków zawodowych darujcie sobie, w wielu kopalniach tym którzy się wypisywali mocno proponowano by zostali bez płacenia składek, tak naprawdę pokazali na czym im zależy, i tyle w sprawie

m
moddes

Nikt tu Ameryki nie odkrywa - wiadomo jest że trzeba zmniejszać zatrudnienie, ale trzeba robić to z głową jak za reformy p.Buzka. Recepta na rentowność polskiego górnictwa jest jedna. Tylko systemowe rozwiązania w postaci dobrowolnych czteroletnich urlopów górniczych dla całej branży w tym dla KHW i JSW oraz natychmiastowe zlikwidowanie odrabiania wojska i chorobowego do emerytury pozwoli na odejście tysięcy ludzi z branży bez niepokojów społecznych co od razu przełoży się na poprawę ekonomiczną sektora górniczego i co najważniejsze da nowe miejsca pracy absolwentom szkół górniczych by mogli normalnie żyć we własnym kraju, a nie emigrować na zmywaki Europy. Likwidacja odrabiania wojska i chorobowego poprawi też sytuację ZUS-u gdyż górnicy pracujący dłużej (odrabiający wojsko i L4) będą musieli dostać wyższe emerytury gdyż dłużej pracują. Tak, że takie odrabianie należy już dziś zlikwidować gdyż przynosi ono więcej strat niż pożytku. Ponad to po odejściu tysięcy górników likwidacja trwale nierentownych kopalń JSW przyniesie wymierne efekty w postaci zmniejszonej emisji CO2 i CH4 do atmosfery.

r
robol

to dlaczego kupiliśmy kopalnie za 1/5 mld a teraz mamy ją sprzedać za ile gdzie są związki

k
kolo

to zagórowski doprowadził naszą spółkę do upadku a teraz pan Szlęk chce ją odbudować naszym kosztem dlaczego zaś pniówek ma na tym tracić .Dlaczego zagórowski rozwalał nasze pieniądze jak ceny węgla spadały

d
dzik

To tu kupili knurow-szczyglowice i juz chca sprzedac

Dodaj ogłoszenie