MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Katowice jako pierwsze w historii miasto Europy Środkowo-Wschodniej z tytułem Europejskiego Miasta Nauki. W tle plany Zielonej Strefy Nauki

Aleksandra Wielgosz
Aleksandra Wielgosz
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego rozmawiano o wyzwaniach i korzyściach płynących z osiągnięcia przez Katowice Europejskiego Miasta Nauki. Poruszono temat zagospodarowania Zielonej Strefy Nauki.
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego rozmawiano o wyzwaniach i korzyściach płynących z osiągnięcia przez Katowice Europejskiego Miasta Nauki. Poruszono temat zagospodarowania Zielonej Strefy Nauki. Arkadiusz Gola
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego dyskutowano o roli instytucji i społeczności naukowej, które wynikają z uzyskania tytułu Europejskiego Miasta Nauki. Mówiono o zagospodarowania obszaru rzeki Rawy i planach stworzenia Zielonej Strefy Nauki oraz nowych formach finansowania uczelni wyższych. "Europejskie Miasto Nauki jest kwintesencją naszej kulturowej spuścizny" - mówił Jerzy Buzek.

Spis treści

W panelu poświęconemu tematyce związanej z korzyściami i wyzwaniami związanymi z uzyskaniem przez Katowice tytułu Europejskiego Miasta Nauki wzięli udział Jerzy Buzek, przewodniczący rady EEC, Marcin Krupa, prezydent Katowic, Maria Mrówczyńska, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, Ryszard Koziołek, rektor Uniwersytetu Śląskiego, Arkadiusz Mężyk, rektor Politechniki Śląskiej, Celina M. Olszak, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, Aneta Moczkowska, pełnomocniczka rektora UŚ ds. Strefy Nauki oraz Michał Sikorski, architekt - urbanista.

Europejskie Miasto Nauki - Rzeczywiste Miasto Nauki

- Dzisiaj nikt nie potrafi sobie wyobrazić gospodarki bez nauki i nauki bez gospodarki - tymi słowami rozpoczął spotkanie Ryszard Koziołek. - Katowice nie otrzymały tytuł Europejskiego Miasta Nauki, bo jesteśmy najmocniejszym ośrodkiem akademickim w Polsce czy w Europie, dostaliśmy ten tytuł dlatego, ponieważ opowiedzieliśmy o tym jak użyć nauki do transformacji regionu - dodał.

Rektor Uniwersytetu Śląskiego podkreślał, że uzyskanie prestiżowego tytułu Europejskiego Miasta Nauki było wynikiem wysiłku siedmiu lokalnych uczelni i ich chęci wspólnego rozwoju. Towarzyszyły temu wielogodzinne dyskusje dotyczące tradycji gospodarczych i społecznych oraz tego, w jaki sposób można użyć uczelni jako narzędzi transformacji, czyli przejścia w inny model cywilizacyjny.

Profesor Koziołek zwrócił uwagę na ważny problem, którym jest niedostateczne wykorzystywanie potencjału publicznych uczelni wyższych przez samorządy. Jak podkreślał, to właśnie uniwersytety są ogromną koncentracją ludzi zajmujących się różnymi dyscyplinami, a to w połączeniu z bardzo dobrą infrastrukturą naukową stanowi świetne podłoże do współpracy z innymi podmiotami na terenie Polski oraz całego świata.

W ramach realizacji założeń Europejskiego Miasta Nauki przed uczelniami stanęły dwa zadania - przygotowanie całorocznych obchodów oraz organizacja europejskiej konferencji ESOF, która odbędzie się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w czerwcu tego roku. Jednak jak podkreślał rektor UŚ równie ważne jest to, co w dłuższej perspektywie zostanie w regionie i w jaki sposób będzie się on zmieniał pod wpływem nauki.

- Przedstawimy państwu dwie korzyści z Europejskiego Miasta Nauki. Pierwsza to Zielona Strefa Nauki, czyli de facto stworzenie rzeczywistego miasta nauki, nie organizacji wydarzeń, nie celebracji tytułu, ale rzeczywistego miasta nauki, które jest czymś zupełnie nowatorskim i czymś bez precedensu w urbanistyce, architekturze koncepcji campusów uniwersyteckich. Drugi efekt trwały, nad którym bardzo intensywnie pracujemy to jest program naukowy dla Śląska - koncepcja stworzenia funduszu badań dla kluczowych obszarów regionu - mówił Ryszard Koziołek.

Tu mowa o kwestiach finansowania uczelni wyższych. Dzisiaj finansuje się naukę wyższą z agencji grantowych, czyli pieniędzy publicznych dystrybuowanych przez Narodowe Centrum Nauki i inne podobne.

- To co nam się nie udaje od dłuższego czasu, to budowanie prywatnych inwestycji w naukę. W przeciwieństwie do innych regionów akademickich świata w Polsce się to generalnie nie udaje, albo udaje słabo. Pracujemy nad modelem, który w ramach konsorcjum zbuduje fundusz finansowania badań w najważniejszych obszarach, które są kluczowe dla przyszłości tego regionu - tłumaczył Ryszard Koziołek.

Chodzi przede wszystkim o łączeniu środków z różnych źródeł, tych które są w dyspozycji uczelni oraz tych, które pochodzą ze źródeł samorządowych, dotacji prywatnych czy innych. Jak podkreślał profesor Koziołek, tylko wtedy współpraca między różnymi komponentami sprawi przejście od poziomu propozycji i idei do poziomu realizacji.

- Program badań dla Śląska jest kluczowym elementem, aby Zielona Strefa Nauki mogła istnieć. Nie wystarczą nowe zabawki naukowe, nie wystarczą nowe inwestycje, trzeba je zapełnić treścią naukową i finansową, dopiero wtedy ten pomysł, który nazywamy rzeczywistym miastem nauki może się zrealizować - dodawał Ryszard Koziołek.

Miasto Nauki jako model biznesowy - główne zasoby: źródła niematerialne

Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach podkreślała, że w jej ocenie tytuł Europejskiego Miasta Nauki jest metaforą i kategorią, która pozwala wyjaśnić jak należy rozwijać gospodarkę poprzez naukę i badania.

- Miasto nauki jest nowym modelem biznesowo-społecznym, w którym główne skrzypce zaczynają odgrywać zasoby niematerialne. To model, który preferuje innowacyjność i przedsiębiorczość ludzi - przedstawicieli biznesu, nauki oraz zwykłych obywateli, mieszkańców miasta i regionu - mówiła Celina M. Olszak.

Jak to się odbywa na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach? Badania i dydaktyka prowadzona jest w stylu 4U - unaukowanienia, upraktycznienia, unowocześnienia i umiędzynarodowienia. Jak podkreślała rektor, model miasta nauki preferuje relacje międzyludzkie oraz relacje między człowiekiem i maszynami oraz sztuczną inteligencją.

- Zmieniło się nam myślenie, zmieniła się nasza mentalność. Cieszę się, że coraz więcej środków przeznaczanych jest chociażby na Europejskie Miasto Nauki, wszystkie uczelnie konsorcjum uzyskały z ministerstwa zwiększenie subwencji na obchody Europejskiego Miasta Nauki. Dzięki temu możemy z wielką pasją i wielkim przekonaniem realizować 50 tygodni związanych z tytułem - wyjaśniała rektor Uniwersytetu Ekonomicznego.

Jednocześnie rektor UE podkreślała, że środków finansowych nie jest tyle, ile uczelnie potrzebują. Jak podkreślała inwestycja w naukę, jest tą, która wytwarza jedne z największych zysków gospodarczych.

- Jedna zainwestowana złotówka w naukę przynosi wzrost od 8 do 13 zł PKB, efektywność wykorzystania tych środków przez społeczność akademicką w Polsce jest bardzo wysoka. Bardzo dobrze gospodarujemy tymi środkami, tylko problem jest w tym, że tych środków jest trochę za mało, na badania i rozwój przeznacza się niecałe 1,3 % PKB, gdy średnia unijna wynosi 2,5 % - wyjaśniała Celina M. Olszak.

Finansowanie szkolnictwa wyższego - wielość potrzeb

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego z kolei obiecywała, że rząd będzie starał się zwiększać wartość nakładów, które będą przeznaczane na naukę. W ostatnich kilku tygodniach wzrosła wartość środków przekazanych na konkursy do Narodowego Centrum Nauki.

- Patrząc na to, co przydarzyło się tutaj, w Katowicach i to, że państwo pozyskali tytuł Europejskiego Miasta Nauki budzi nadzieję na dodatkowe finansowanie, ponieważ połączenie uczelni, samorządu i miasta daje możliwości sięgania po środki z innych źródeł, np. z funduszy unijnych - wyjaśniała Maria Mrówczyńska.

Jak mówiła naukowe działania w regionie mogą faktycznie przyczynić się do zaprzestania wyludnienia regionu.

- Prowadzicie badania naukowe, które przekładacie państwo w tej inicjatywie na język zrozumiały dla społeczeństwa - dodawała Maria Mrówczyńska.

Miasto nauki - co powinno po nim pozostać?

Jak podkreślał Arkadiusz Mężyk największą siłą regionu było stworzenie konsorcjum, co dotychczas w Polsce, mimo możliwość prawnych, jeszcze się nie odbyło. Synergia działań siedmiu śląskich uczelni daje niezliczone badawcze możliwości.

- Żeby realizować złożone projekty, reprezentujące wiele dyscyplin, wiele społeczności akademickich musimy mieć dobre mechanizmy finansowania. Teraz są one bardzo mocno rozproszone - mówił rektor Politechniki Śląskiej.

Jak twierdził profesor Mężyk, wczoraj, podczas wizyty na Politechnice Śląskiej ministra Dariusza Wieczorka, padły słowa dotyczące rozszerzenia koncepcji funduszu lokalnego na szesnaście ośrodków akademickich, czego celem będzie elastyczne wykorzystanie środków w celu osiągnięcia ostatniego poziomu gotowości technologicznej.

Ważne idee - plany stworzenia Zielonej Strefy Nauki w Centrum Katowic

Wiele miejsca poświęcono planom dotyczącym postaniu Zielonej Strefy Nauki. Idea jej powstania wiąże się z trzema komponentami: regenarytywnym projektowaniem, jakością życia na co dzień oraz nauką w praktyce. Co to oznacza? Czeka nas zazielenienie kampusu i terenów na Rawą oraz tworzenie gotowego na przyszłość ekosystemu tuż przy katowickim Rynku i Strefy Kultury. Ma być to strefa wyróżniająca miasto, miejsce spotkań mieszkańców, przyjezdnych i społeczności akademickich, dzięki czemu możliwa będzie popularyzacja nauki w przestrzeni miejskiej.

- Należy mieć dalekosiężne cele i marzenia żeby realizować duże projekty, a to jest opowieść właśnie o tym. My zbliżamy się do realizacji tych marzeń. Zakładamy, że Zielona Strefa Nauki to będzie przestrzeń integrująca, przestrzeń, która będzie nam towarzyszyła przy okazji różnych spotkań i interakcji - mówiła Aneta Moczkowska.

Interdyscyplinarny masterplan, czyli strategiczny plan rozwoju obejmuje kwestie zagospodarowania przestrzennego kampusu i harmonijne przenikanie się z przestrzenią miejską, implementację badań neuronaukowych, projektowanie regeneratywne odnawiające zasoby naturalne i społeczne architekturę cyrkularną, wspierającą zamknięty obieg materiałów oraz inkluzywne podejście, czyli dostępność rozwiązań dla każdego.

- Chcemy wykorzystywać badania naukowe żeby tworzyć przestrzeń, która polepsza dobrostan nas, użytkowników tej przestrzeni - dodawała Aneta Moczkowska.

Jak podkreślano podejście do projektu Zielonej Strefy Nauki jest wielosystemowe. Chodzi przede wszystkim o to, aby minimalizować błędy wokół tej koncepcji.

- Czołowe światowe uczelnie wkładają bardzo dużo wysiłku w przygotowanie masterplanów, często na horyzont 20, 30 lat. Ważne jest aby mieć masterplan, wizję i krok po kroku to wdrażać oraz aktualizować ją, wtedy uczelnie rosną i warunki bytowe się powiększają - podkreślał Michał Sikorski.

Jest wizja i marzenie - kiedy realizacja ambitnych planów?

Prezydent Marcin Krupa podkreślał, że realizacja wizji Zielonej Strefy Nauki jest bardzo realna. Jako przykład podawał starania o Strefę Kultury.

- Kilkanaście lat temu nikt nie myślał, że na terenach pokopalnianych powstanie coś, co dzisiaj jest nową wizytówką naszego miasta. Dla mnie jest to prosta rzecz. Kiedyś staraliśmy o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, to się nie udało, ale wygenerowaliśmy tak duży potencjał wśród mieszkańców naszego miasta, że ten potencjał i energia trwa do dzisiaj. Postawiliśmy na kulturę, powstała nowa siedziba Muzeum Śląskiego, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i wiele innych inwestycji i pytanie czy wcześniej nie było kultury w tym mieście? Była, ale nie zwracaliśmy na nią uwagi. Teraz mamy tytuł Europejskiego Miasta Nauki, to jest coś co się nie powtórzy w tej części Europy - to pokazuje, że chcemy stawiać na naukę i że jest to kolejny element rozwojowy naszego miasta - mówił prezydent Katowic.

Jak dodawał Rawa, wokół której skupia się koncepcja Zielonej Strefy Nauki, do niedawna była otwartym ściekiem kanalizacyjnym i to, że zatraciła swoje źródła jest wynikiem złej gospodarki węgla kamiennego.

- Dzisiaj jest ten czas żeby znaleźć sposób na wyczyszczenie rzeki i jej odbetonowanie. Nie tylko w przestrzeni akademickiej, ale również przestrzeni naszego miasta, bo rzeka to woda, a woda to życie - mówił prezydent Krupa. - Będę kibicował i współdziałał żeby ten projekt doszedł do skutku i był poprowadzony w taki sposób, że nawet jeśli dzisiaj nie znajdziemy na to pieniędzy, to jutro musimy je znaleźć - dodawał.

Podsumowaniem konferencji były wymowne słowa Jerzego Buzka, który nie krył zadowolenia z naukowego i kulturowego rozwoju województwa śląskiego. "Europejskie Miasto Nauki jest kwintesencją naszej kulturowej spuścizny" - mówił. Zwrócił uwagę na to, że przed Katowicami stoi wyzwanie reprezentowania całego śląskiego obszaru oraz przewodzenie procesom transformacyjnym.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni