Kto ma płacić za pomoc rannym dzikim zwierzętom?

Jakub Marcjasz
Jacek Wąsiński uważa, że wypadałoby nie tylko chwalić się w folderach ziemią żywiecką i bogactwem przyrody, ale gdy jest potrzeba, to tej przyrodzie pomóc, np. wspierając Leśne Pogotowie
Jacek Wąsiński uważa, że wypadałoby nie tylko chwalić się w folderach ziemią żywiecką i bogactwem przyrody, ale gdy jest potrzeba, to tej przyrodzie pomóc, np. wspierając Leśne Pogotowie mirosław wąsiński
Zwierzęta z Żywiecczyzny są pacjentami Leśnego Pogotowia. Za opiekę nad nimi nie chcą jednak płacić ani gminy, ani powiat żywiecki.

Każdego roku do Leśnego Pogotowia w Mikołowie, które zajmuje się pomocą dzikim zwierzętom, trafia do 2 tys. osobników. Od kilku do kilkunastu z nich to zwierzęta z terenu Żywiecczyzny.

- Najczęściej to poranione ptaki - mówi Ewa Fidler-Kwiatek, powiatowy lekarz weterynarii w Żywcu. - Często to zwierzęta ściśle chronione, tym bardziej nie można ich pozostawić samych sobie - dodaje.

Z Żywiecczyzny do Mikołowa trafiały już znalezione przez mieszkańców młody wilczek, orzeł, sowa, a nawet głuszec. Bywa, że ludzie zabierają młode z lasu, błędnie sądząc, że są porzucone. I informują o tym służby Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Żywcu.

- Na naszym terenie nie mamy miejsca, gdzie można byłoby te zwierzęta leczyć i przywracać naturze. Dlatego przewozimy je do Leśnego Pogotowia w Mikołowie - mówi Fidler-Kwiatek.

Tak jest od kilku lat. Problem w tym, że żywieckie gminy i starostwo powiatowe w ogóle nie partycypują w kosztach związanych z opieką i leczeniem zwierząt w tym miejscu. Dlatego na ostatniej sesji rady powiatu żywieckiego Ewa Fidler-Kwiatek zwróciła się do zarządu o zarezerwowanie pieniędzy na ten cel w przyszłorocznym budżecie. Powód? Opiekun Leśnego Pogotowia zastrzegł, że jeśli tak się nie stanie, to od nowego roku nie będzie przyjmował zwierząt z terenu Żywiecczyzny.

- Musimy za coś utrzymać te zwierzęta - tłumaczy Jacek Wąsiński z Leśnego Pogotowia w Mikołowie.

Dodaje, że placówka może liczyć jedynie na stałe finansowanie części kosztów ze strony Nadleśnictwa Katowice, którego pracownikiem jest Jacek Wąsiński, oraz dotacje Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. Umożliwia to funkcjonowanie ośrodka. Prócz tego są pieniądze przekazywane właśnie przez powiaty oraz gminy w ramach umów na przyjmowanie dzikich zwierząt z terenów gmin i powiatów. Choć i to nie wystarczy na pokrycie 100 proc. kosztów utrzymania ośrodka.
- Jest coraz więcej gmin i powiatów, które poczuwają się do odpowiedzialności za dzikie zwierzęta występujące na ich terenach - mówi Jacek Wąsiński. Wśród mniejszości są jednak żywieckie gminy i starostwo.

- Wypadałoby nie tylko chwalić się w folderach ziemią żywiecką i bogactwem przyrody, ale jak jest potrzeba, to także tej przyrodzie pomóc. Na tym polega czynna ochrona - uważa Wąsiński.

Nie chce podać, jakie są koszty opieki nad dzikimi zwierzętami. Podkreśla, że opłata jest kilkakrotnie niższa od tej, jaką gminy przekazują na rzecz schronisk dla bezdomnych zwierząt. A koszty opieki nad nimi są znacznie wyższe niż nad psami i kotami. - Ich problem został rozwiązany ustawowo, a zwierzęta dzikie zostały potraktowane przez ustawodawcę po macoszemu - mówi Wąsiński.

W żywieckim starostwie obiecują zająć się sprawą.

- Temat jest złożony, ale otwarty. Zostanie omówiony na posiedzeniu zarządu - zapewnia Stanisław Kucharczyk, wicestarosta żywiecki.


*Złoty pociąg odnaleziony! Już rozpala wyobraźnię ZŁOTY POCIĄG MEMY
*Gala BCC Katowice, czyli rewia luksusu i przepychu ZOBACZ ZDJĘCIA
*Tak policja z Katowic zatrzymuje handlarza dopalaczami ZDJĘCIA + WIDEO z zatrzymania
*Tak się bawią Katowice! Koncert na 150-lecie Katowic URODZINY KATOWIC ZDJĘCIA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie