Wakacje w pełni, a wielu z nas wykupuje wycieczki przez internet. Jest szybciej, prościej i nierzadko również taniej, a wszystko można załatwić bez wychodzenia z domu. Niestety, postanowili to wykorzystać oszuści, którzy już od kilku tygodni próbują wyłudzić pieniądze od klientów firm turystycznych. Co gorsza, robią to bardzo efektownie, tak, że łatwo jest się nabrać i stracić niemałe kwoty. Dowiedz się o co chodzi i nie daj się nabrać!

Portal niebezpiecznik.pl już w ubiegłym miesiącu informował, że klienci serwisu Wakacje.pl otrzymywali maile, w których byli proszeni o dopłatę do zakupionych wakacji, a które były oszustwem narażającym na straty finansowe. Wydawało się, że sprawa została wyjaśniona i na tym się zakończy, ale okazuje się, że jest nadal aktualna, a co więcej, dotyczy także klientów innego serwisu tego typu.

Po zwolnieniu nieuczciwego pracownika firmy Wakacje.pl problem fałszywej korespondencji został rozwiązany. Z racji wykonywanej funkcji w firmie, pracownik ten miał dostęp do danych, które bezprawnie wykorzystał. Szybka reakcja firmy: zwolnienie pracownika i odebranie mu dostępów do systemów firmy, a także wdrożenie dodatkowych zabezpieczeń, pozwoliły rozwiązać problem, a także zabezpieczyć się na przyszłość przed podobnymi sytuacjami oraz uzyskaniem dostępu do danych przez nieuprawnione osoby. Dodatkowo firma Wakacje.pl zgłosiła także sprawę na policję, do prokuratury oraz UODO. Nawiązano także kontakt z poszkodowanymi klientami, a firma pokryła pełne kwoty dopłaty do wycieczek tym, którzy dali się złapać na oszustwo i wpłacili pieniądze na fałszywe konto.

Kupiłeś wakacje przez internet? Możesz paść ofiarą oszustwa!

Specjaliści z opisującego sprawę portalu nie wykluczają, że podobne maile mogą trafiać także do klientów innych tego typu serwisów; zwracają też uwagę na to, że fałszywe wiadomości są wręcz doskonale podrobione i łatwo się na nie nabrać.

Wiadomości, które wysyłają oszuści, zawierają:

  • prośbę o uregulowanie należności za zakupiony wyjazd
  • dane do przelewu
  • grzecznościowe informacje

Łatwo jest się nabrać, ponieważ oszuści mają skądś dostęp do danych osobowych klientów serwisów i informacji na temat zakupionych przez nich wycieczek!

Ponieważ często w prawdziwych wiadomościach otrzymuje się link do płatności, czytelnik Niebezpiecznika poprosił o niego, jednak otrzymał odpowiedź, że płatność kartą jest obecnie niemożliwa ze względu na prace modernizacyjne i dostępną opcją jest tylko przelew bankowy. Za utrudnienie oszust oferuje rabat 10%.

Jak nie dać się oszukać?

Jeśli kupowałeś wycieczkę na którymś z tego typu portali, przede wszystkim zwróć uwagę na to, z jakiego adresu e-mail otrzymujesz wiadomości. Maile oszustów są wysyłane z różnych adresów, np. serwis[@]doplaty-travelplanet.pl. Travelplanet.pl na swojej stronie ostrzega już klientów o tym, że wszystkie wiadomości wysyłane przez firmę są wysyłane z adresu serwis[@]travelplanet.pl. Z kolei klienci serwisu Wakacje.pl wszelką korespondencję od firmy otrzymują jedynie z adresu klient[@]wakacje.pl
Jeśli otrzymałeś wiadomość, którą rzekomo wysłał do ciebie serwis, ale została nadana z innego adresu e-mail, ktoś próbuje cię oszukać.
Jeśli obawiasz się bycia ofiarą oszustwa, możesz też zawsze skontaktować się telefonicznie z firmą, jeśli otrzymasz (rzekomo) od niej wiadomość. Pod oficjalnym numerem podanym na stronie firmy zweryfikujesz, czy rzeczywiście musisz dokonać jakiejś dopłaty, a jeśli tak, to na jaki numer konta.

Jak opalać się bezpiecznie?