KWK Kazimierz-Juliusz jak Guido? Społecznicy organizują konferencję

Tomasz Szymczyk
Kazimierz-Juliusz zakończył wydobycie w maju tego roku
Kazimierz-Juliusz zakończył wydobycie w maju tego roku arkadiusz gola
Społecznikom marzy się w KWK Kazimierz-Juliusz zagłębiowska wersja szybu Guido. Urząd Marszałkowski studzi nieco ich zapał.

Gdy pod koniec maja z klatki szybu Kazimierz I na kopalni Kazimierz-Juliusz na powierzchnię wyjechała ostatnia symboliczna tona węgla, wiadomo było, że w dziejach Zagłębia Dąbrowskiego kończy się pewna epoka. Sosnowiecka kopalnia była ostatnim czynnym zakładem górniczym w tym regionie. Teraz trwa proces jej likwidacji. Nie ustają jednak działania społeczników z Sosnowca-Kazimierza Górniczego i całego Zagłębia na rzecz utworzenia w kopalni skansenu górniczego.

- Kopalnia jako symbol może i powinna być zachowana. Jako symbol i jako namacalne, materialne świadectwo ważnego obszaru dziedzictwa kulturowego Zagłębia. Może otrzymać, tak jak jej śląskie sąsiadki, drugie życie - uważa Dariusz Jurek, prezes Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego.

- Gdy u nas burzono budynki oraz instalacje poprzemysłowe po naszych zakładach i się tym chwalono, to właśnie tam powstawały takie perełki jak kopalnia Guido, Skansen Luiza, Szyb Wilson, Szyb Bończyk czy Silesia - podkreśla Łukasz Krawiec, jeden z inicjatorów powołania Rady Dzielnicy Kazimierz Górniczy i utworzenia skansenu.

17 września o godz. 16 w Miejskim Domu Kultury ma się odbyć konferencja poświęcona temu tematowi. Wśród gości mają się znaleźć m.in. Dariusz Walerjański z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, prof. Zygmunt Woźniczka z Uniwersytetu Śląskiego, Arkadiusz Rybak, dyrektor Muzeum Sztygarka w Dąbrowie Górniczej, Edward Wieczorek, kierownik pracowni krajoznawczej i autor przewodników a także Adam Hajduga, kierownik referatu promocji dziedzictwa kulturowego Wydziału Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

- Każda część województwa śląskiego ma swoją specyfikę. Zawsze warto, żeby to w jakiś sposób zachować. Trudno wyobrazić sobie przyszłość bez przeszłości. Węgiel kształtował Zagłębie Dąbrowskie przez dwieście lat - mówi Adam Hajduga z Urzędu Marszałkowskiego, który uważa, że każdy obiekt związany ze sferą dziedzictwa przemysłowego powinien znaleźć swoją specjalność, tak żeby wszystkie nie oferowały tego samego. A 25 km dalej znajduje się właśnie kopalnia Guido.
- Ciekawe wydaje się wyeksponowanie przemysłowej kolejki wąskotorowej. Fajnym elementem byłoby wyeksponowanie całej tradycji górnictwa Zagłębia Dąbrowskiego. To mogłoby być miejsce przedstawiające historię wszystkich zagłębiowskich kopalń, czego nie robi np. galeria Elektrownia w Czeladzi. Społecznicy powinni szukać pomysłu, pieniędzy i starać się o jak najszybsze wpisanie obiektów pod ochronę konserwatorską, by ich stan się nie pogarszał - dodaje Hajduga. Jego zdaniem, powstanie w Kazimierzu-Juliuszu drugiego Guido może być niemożliwe z uwagi na wysokie koszty utrzymania technicznego kopalni.

Z argumentem o bliskości kopalni Guido nie zgadza się Dariusz Jurek.

- Co z tego, że to 25 kilometrów stąd? To dwa różne regiony. Jest ogromna różnica kulturowa. My w Zagłębiu mamy takie samo prawo do posiadania dziedzictwa kulturowego i przemysłowego - uważa Jurek. - W Zagłębiu nie ma żadnej wojewódzkiej instytucji kultury, a Kazimierz Górniczy ma potencjał. Guido jest położone w centrum miasta, a tutaj są parki, lasy, Maczki, zbiornik Balaton, kolejka wąskotorowa - wylicza.

Społecznicy z Kazimierza Górniczego chcą walczyć o zachowanie chociaż wyrobisk. Sam skansen początkowo mógłby powstać w oparciu o sztolnię szkoleniową z lat 70., która znajduje się na terenie kopalni.

- Guido przez lata dochodziło do tego kształtu, który teraz widzimy. Powierzchnię można już teraz odpowiednio zagospodarować, a dół zabezpieczyć, uzupełniać i za jakiś czas udostępnić zwiedzającym, pozyskując fundusze od instytucji, z Unii Europejskiej, od prywatnych inwestorów - uważa Grzegorz Meler, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Kazimierza Górniczego. - Muzeum górnictwa w Kazimierzu Górniczym może być ciekawą alternatywą dla Guido. Kopalnię Kazimierz-Juliusz otaczają lasy, a największą atrakcją jest Park im. Jacka Kuronia z mini zoo. Zagospodarowanie kolejki wąskotorowej może sprawić, że będzie to perełka turystyczna na mapie Zagłębia Dąbrowskiego - dodaje Łukasz Krawiec.

Początki kopalni Kazimierz i kopalni Juliusz sięgają lat 80 XIX wieku. Zakłady połączono w 1938 roku. W ostatnich latach funkcjonował już tylko ruch Kazimierz. Na Juliuszu działa tylko szyb Karol, który służył górnikom do zjazdu w rejon Maczek. Część dołowa ma zostać zlikwidowana do końca 2016 r. Do końca 2018 roku ma z kolei nastąpić likwidacja powierzchni. Czy uda się do tego czasu rozpocząć działalność skansenu?


*Złoty pociąg odnaleziony! Już rozpala wyobraźnię ZŁOTY POCIĄG MEMY
*Gala BCC Katowice, czyli rewia luksusu i przepychu ZOBACZ ZDJĘCIA
*Tak policja z Katowic zatrzymuje handlarza dopalaczami ZDJĘCIA + WIDEO z zatrzymania
*Tak się bawią Katowice! Koncert na 150-lecie Katowic URODZINY KATOWIC ZDJĘCIA

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie