Maseczki w parku wodnym? Klienci są w stanie zwyzywać pracowników - słyszymy w rudzkim Aquadromie

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Aquadrom w Rudzie Śląskiej Fot. Arkadiusz Lawrywianiec/Polskapresse
Niestety, ludzie różnie reagują na słowa: "Proszę o założenie maseczki" - mówi Izabela Życzkowska z rudzkiego Aquadromu. - Zdarzają się sytuacje, w który klienci za taką prośbę są w stanie zwyzywać pracowników - dodaje. Po tym, jak u jednego z klientów Aquadromu wykryto koronawirusa, sanepid wydał oświadczenie, w którym prosi klientów parku wodnego w Rudzie Śląskiej o "ograniczenie kontaktów społeczno-zawodowych do minimum i samoobserwację".

Koronawirus w Rudzie Śląskiej

Jak się okazało, 5 sierpnia park wodny w Rudzie Śląskiej odwiedziła osoba, u której kilka dni później wykryto koronawirusa. po tym fakcie Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna wydała zalecenia dla osób odwiedzających Aquadrom.

- Tutejszy organ zwraca się do osób przebywających w Aquadromie (...) w godz. 9-11 o ograniczenie kontaktów społeczno-zawodowych do minimum i samoobserwację. W razie niepokojących symptomów zdrowotnych (objawy chorobowe związane z zakażeniem COVID – 19) należy powiadomić najbliższą Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w miejscu zamieszkania - czytamy.

Nie przeocz

- Od tego momentu minęły już prawie dwa tygodnie i z ulgą mogę poinformować, że u żadnego z pracowników Aquadromu nie stwierdzono objawów zakażenia koronawirusem. Naprawdę przykładamy się do tego, żeby zachować najwyższe standardy bezpieczeństwa - zapewnia Izabela Życzkowska, rzeczniczka spółki.

Jeśli chodzi o rygory sanitarne, to zostały one wprowadzone już w czerwcu. Ograniczono liczbę klientów, którzy jednocześnie mogą przebywać na obiekcie, rozstawiono kilkadziesiąt dozowników z płynem dezynfekującym, a pewne strefy zostały oddzielone przezroczystymi osłonami. Do tego w Aquadromie pojawiły się także znaki graficzne i komunikaty dźwiękowe, które informują o zasadach bezpieczeństwa.

Musisz to wiedzieć

Z noszeniem maseczek wciąż jest problem. Klienci denerwują się, a nawet obrażają pracowników Aquadromu
Kiedy okazało się, że klient Aquadromu jest zakażony wirusem SARS-CoV-2, Ruda Śląska była już strefą czerwoną, w której obowiązują zaostrzone przepisy bezpieczeństwa, takie jak ograniczenia związane z funkcjonowaniem siłowni lub komunikacji publicznej czy zasłanianie ust i nosa w przestrzeni publicznej. Te przepisy obowiązują nadal.

W parku wodnym nie jest to jednak nic nowego, ponieważ tam maseczkę poza halą basenową trzeba nosić od momentu wznowienia jego działalności podczas pandemii COVID-19.

- Niestety ludzie różnie reagują na słowa: "Proszę o założenie maseczki". Większość klientów oczywiście rozumie, że przechodzimy właśnie przez trudny czas i są pewne procedury, których należy przestrzegać dla dobra ogółu. Zdarzają się jednak i tacy, którzy denerwują się gdy zwracamy uwagę na konieczność zakrycia ust i nosa, a nawet obrażają naszych pracowników - mówi Życzkowska.

Warto pamiętać, że brak maseczki czy innego elementu zakrywającego usta i nos może skończyć się dla nas mandatem. Nasz portfel może się uszczuplić o 500 złotych. Sprawa może też trafić do sanepidu, który może nałożyć 30 tys. zł kary.

Aquadrom przeszedł w ostatnim czasie kontrolę sanepidu. Jej wyniki wykazały, że obiekt jest doskonale przygotowany pod względem bezpieczeństwa.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Bon turystyczny - będzie wydłużenie terminu?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

takich cwaniaczków potraktować elektrycznym pastuchem jak na nieposłuszne bydło.

Dodaj ogłoszenie