"Park Śląski jest miejscem, które warto odwiedzać bez względu na porę roku. Aczkolwiek wydaje mi się, że zima zaskoczyła nie tylko drogowców ale także Państwa, bo tym razem jako zarządca terenu, nie popisaliście się! Chociaż w sumie daliście popis: niefrasobliwości i niedbalstwa" - pisze w liście do redakcji "Dziennika Zachodniego" Ewa Czapla.

Zimą Park Śląski może się prezentować pięknie, szczególnie gdy spadnie świeży śnieg i świeci słońce. Ale tylko z drona - bo według Ewy Czapli, która próbowała spacerować po parku z wózkiem dziecięcym, nie da się bez wysiłku przejść nawet głównymi alejkami parku.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Zobacz galerię

Przeczytajcie list, który Ewa Czapla przysłała do redakcji "Dziennika Zachodniego" (opatrzyła go też zdjęciami zrobionymi na spacerze po Parku Śląskim):

"Szanowny Zarządzie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku im. Gen. Jerzego Ziętka S.A. w Chorzowie (Parku Śląskiego) i Panie Wiceprezesie!

Park Śląski jest miejscem, które warto odwiedzać bez względu na porę roku. Aczkolwiek wydaje mi się, że zima zaskoczyła nie tylko drogowców ale także Państwa, bo tym razem jako zarządca terenu, nie popisaliście się! Chociaż w sumie daliście popis: niefrasobliwości i niedbalstwa.

Konia z rzędem temu, kto przebrnie przez Park niespocony i niezasapany, klnąc pod nosem na czym świat stoi. Jestem bardziej niż pewna, że na oblodzonych ścieżkach, złoty medal w kategorii łyżwiarstwo figurowe mam w kieszeni. Jeszcze nikt nie połamał nóg? To ci heca! I jakiś cud nad Rawą! Warto to gdzieś zgłosić. Koniecznie! - pisze Ewa Czapla

W tym miejscu zwracam się z sugestią o dopisanie do listy atrakcji parku toru z przeszkodami w postaci zasp, zamarzniętego śniegu i lodowiska na każdej alejce. To zapewne z myślą o spacerowiczach, a przede wszystkim rodzicach z wózkami, o inwalidach nie wspomnę, bo ich nie widziałam (prawdopodobnie dlatego, że doskonale zdają sobie sprawę, co ich może tu spotkać). Owe przeszkody rozmieszczone są na terenie całego parku, więc bez problemu można je odnaleźć i korzystać z nich do woli.
W imieniu rodziców i opiekunów, którzy pchają wózki z małymi dziećmi chciałabym serdecznie podziękować za Państwa troskę i dbałość o naszą kondycję fizyczną, bo nie lada wysiłku wymaga przechadzka alejkami parku.

Konia z rzędem temu, kto przebrnie przez Park niespocony i niezasapany, klnąc pod nosem na czym świat stoi. Jestem bardziej niż pewna, że na oblodzonych ścieżkach, złoty medal w kategorii łyżwiarstwo figurowe mam w kieszeni. Jeszcze nikt nie połamał nóg? To ci heca! I jakiś cud nad Rawą! Warto to gdzieś zgłosić. Koniecznie! Pchając lub ciągnąc wózek dziecko podskakuje w nim tak mocno, że mam obawy, czy nie wytrzęsę i nie zgubię go po drodze. Po każdym spacerze zastanawiam się, czy nie zgłosić się do lekarza-pediatry z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Przejście z jednego chodnika (nieodśnieżonego nomen omen) na drugi (nieodśnieżony... niespodzianka) też dostarcza nie lada emocji, bo usypane przez przejeżdżające samochody, muldy i zaspy (plus ich zamarznięte formy przy obecnych temperaturach) są nie do przebrnięcia. A może ktoś z Państwa próbował i pochwali się osiągnięciami?

Nie byłabym tym zaskoczona gdybym uczęszczała po bocznych ścieżkach, ale to główne aleje wołają o pomstę do nieba. A, nie! Zwracam honor! Jest jedna, odśnieżona! Od bramy głównej do dyrekcji. To jest 100 czy 200 metrów? Szanowni Państwo, czy poza przejściem od swoich samochodów do siedziby i swoich gabinetów raczyli Państwo wyściubić nos gdzieś dalej, na teren, którym zarządzacie? Z całego serca, polecam. Ale gdyby jednak Państwo nie skorzystali z sugestii - w załączeniu przesyłam kilka zdjęć poglądowych i link do Waszej strony internetowej Park Śląski chwali się piękną zimą), gdzie chwalicie się pejzażami i nieodśnieżonymi ścieżkami. Faktycznie, magiczna zimowa aura, do podziwiania TYLKO I WYŁĄCZNIE z pozycji fotela w ciepłym mieszkaniu.

Pragnę także skorzystać z okazji i serdecznie pogratulować zdobycia grantu w postaci dofinansowania z Unii Europejskiej i głośnych planów dotyczących rewitalizacji terenów parkowych. Bądźcie nadal dumni i bladzi z okazji tego osiągnięcia. Proszę tylko uzmysłowić odwiedzającym, jakim cudem zadbacie o wyremontowane atrakcje skoro nie potraficie zadbać o już istniejące miejsca? Nie warto, bo stare (rozumiem, że teren wokół Stadionu Śląskiego też zalicza się do "starych")? Nie warto, bo śnieg i lód w końcu stopnieje? Nie warto, bo sezon nie sprzyja? Wiatr wieje i śnieg sypie w oczy, a mróz szczypie w policzki? Współczuję. Naprawdę.

Niemniej
pozdrawiam cieplutko, życząc rychłego przyjścia wiosny i pozbycia się problemu,
Ewa Czapla"

Zgadzacie się z tymi zarzutami? Czy też mieliście problemy podczas spaceru zimą po Parku Śląskim, czy wręcz przeciwnie? Piszcie w komentarzach.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Choroby zakaźne - oni pamiętają! Film Śląskiej Izby Lekarskiej

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego