Młodzież marząca o wojskowej karierze została na lodzie

Michał Wroński
Żołnierze zachęcają uczniów do pójścia do wojska, a szkoły podoficerskie wstrzymują przyjmowanie maturzystów
Żołnierze zachęcają uczniów do pójścia do wojska, a szkoły podoficerskie wstrzymują przyjmowanie maturzystów Fot. Arkadiusz Ławrywianiec
W szkołach podoficerskich już nie chcą przyjmować młodych ludzi.

Dowódcy Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej zadecydowali o wstrzymaniu naboru do podległych sobie szkół podoficerskich. Powód? Armia nie potrzebuje więcej podoficerów, bo zapotrzebowanie na nich jest mniejsze aniżeli przed rokiem - tłumaczy Sztab Generalny.

W województwie śląskim klasy z poszerzonych programem przysposobienia obronnego (tzw. wojskowe) działają obecnie w szesnastu szkołach - za kilka tygodni opuści je ponad sześciuset absolwentów. Wielu zamierzało kontynuować naukę w szkołach podoficerskich, by po trwającym od 6 do 11 miesięcy szkoleniu ze stopniem kaprala trafić w szeregi armii.

900 absolwentów ukończy w tym szkoły podoficerksie w Polsce

Niespodziewanie spotkał ich jednak zimny prysznic. Swoje drzwi dla cywili zamknęły bowiem szkoły podoficerskie w Toruniu, Poznaniu, Zegrzu, Wrocławiu i Ustce. Tak zadecydowali dowódcy Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej, którym podlegają te placówki. Bez zmian prowadzony będzie jedynie nabór w podległych Dowództwu Sił Powietrznych szkołach podoficerskich w Dęblinie i Koszalinie, a także w Łodzi, gdzie kształcą się podoficerowie służb medycznych.

- Decyzja ta wynika nie z braku pieniędzy, ale z braku potrzeb w zakresie uzupełnienia etatów podoficerskich. Kandydaci do szkół podoficerskich będą w bieżącym roku przyjmowani zgodnie z zapotrzebowaniem poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, a zapotrzebowanie to jest mniejsze niż w roku ubiegłym - tłumaczy w oficjalnym komunikacie pułkownik Sylwester Michalski, rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Jak dodaje głównym źródłem rekrutacji do szkół podoficerskich mają być teraz żołnierze nadterminowi i szeregowi zawodowi, pełniący aktualnie służbę w jednostkach wojskowych. W czym są oni lepsi od cywili? To proste, oni mają już za sobą pewien okres służby, nie trzeba ich zatem szkolić od podstaw, czyli w efekcie są tańsi od nas - komentują z przekąsem nastolatki.

- To jest skandal. Mamy najwięcej w Polsce szkół z klasami wojskowymi, robimy w nich armii darmową reklamę, a tymczasem nikt nie przejmuje się losem młodzieży, która te klasy opuszcza. Oby tylko po czymś takim młodzież nie zraziła się do klas wojskowych - przestrzega major Wacław Wójcik, starszy wizytator ds. obronnych Kuratorium Oświaty w Katowicach.
Suchej nitki na decyzji piątki szkół podoficerskich nie pozostawia rzecz jasna przygotowująca się do matur młodzież z klas wojskowych.

- W ciągu jednej chwili runęło kilka lat naszych marzeń, nadziei i przygotowań. Od pierwszej klasy uczyliśmy się z myślą zostania zawodowym żołnierzem, niektórzy uczestniczyli w dodatkowych kursach, wydali na nie pieniądze i wszystko na nic. Po tym, co się stało straciłem już wiarę w wojsko, zdecydowałem się złożyć podanie o pracę w policji - nie kryje rozczarowania Seweryn Ogrocki, który w tym roku kończy klasę wojskową w Zespole Szkół Ogólnokształcących i ponadgimnazjalnych w Rudzie Śląskiej i jeszcze do niedawna marzył o kontynuowaniu nauki w Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych w Poznaniu. Inną strategię chce przyjąć jego szkolny kolega, Adrian Raszyński.

- Pójdę na studia "cywilne" i poczekam. Może za parę lat armia przywróci nabór do szkół podoficerskich dla cywili i wtedy mając wyższe wykształcenie będę miał szansę objąć jakieś wyższe stanowisko - ocenia.
Trudno jednak uwierzyć w taki rozwój sytuacji patrząc na statystyki - obecnie w liczącej niespełna 116 tysiące żołnierzy polskiej armii blisko 42 tysiące stanowią zawodowi podoficerowie (22,3 tys. to oficerowie, a jedynie 14 tys. zawodowi szeregowcy).

Mimo zatrzymania naboru do większości szkół podoficerskich kampania promocyjna armii bynajmniej jednak nie słabnie. Na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej w zakładce "profesjonalizacja" goście po staremu widzą hasło "Zostań żołnierzem. Inwestuj w przyszłość", a poniżej zachęty do wstąpienia w szeregi wojsk lądowych, powietrznych, marynarki wojennej i żandarmerii wojskowej.

Ani słowa o tym, że aktualnie dwie z tych formacje faktycznie potrzebują jedynie szeregowców (ilu, to okaże się dopiero w czerwcu, gdy - na dwa miesiące wcześniej od regulaminowego terminu - zwolnionych zostanie do cywila 37,5 tysiąca ostatnich żołnierzy z poboru, pełniących służbę od grudnia) oraz oficerów. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by odprawiona z kwitkiem w szkołach dla podoficerów młodzież złożyła podania w szkołach oficerskich. Jest tylko jedna "ale".

- Aby tam zdawać trzeba mieć zdaną maturę z matematyki, a dla mojego rocznika matematyka nie była obowiązkowa - mówi Seweryn Ogrocki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3