MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Obserwujesz batalię ws. języka śląskiego, a sprawy regionu są ci bliskie? Zacznij studiować "Wiedzę o regionie" na Uniwersytecie Śl.

Na wszystkich tych, którym bliskie są śląskie sprawy, czekają studia podyplomowe na Uniwersytecie Śląskim.
Na wszystkich tych, którym bliskie są śląskie sprawy, czekają studia podyplomowe na Uniwersytecie Śląskim. arc
Od 3 czerwca 2024 roku na Uniwersytecie Śląskim prowadzona jest rekrutacja na studia podyplomowe z Wiedzy o Regionie. W momencie, w którym tak wiele się mówi o regionalnym statusie języka śląskiego, warto poznać nie tylko jego gramatykę, ale także poszerzyć wiedzę o kulturowym dziedzictwie śląskiej ziemi oraz jej socjologicznych uwarunkowaniach. To wszystko pod okiem najlepszych specjalistów.

Spis treści

Zacznij studiować "Wiedzę o regionie" na Uniwersytecie Śląskim

Uniwersytet Śląski jak zawsze odpowiada na potrzeby naszego regionu - kilka lat temu właśnie tam powstał kierunek, który dziś jak nigdy wcześniej wydaje się być niezwykle potrzeby, mowa o studiach podyplomowych" z Wiedzy o regionie. Ich głównym filarem, poza oczywistymi sprawami związanymi z językiem śląskim, jest kultura i socjologia śląskiej ziemi i okolic.

- Podyplomowe studia z Wiedzy o regionie mają charakter interdyscyplinarny - łączą zagadnienia z następujących dziedzin: językoznawstwa, kulturoznawstwa, historii, socjologii, geografii, geologii i przyrody we wszystkich regionach w województwie śląskim. Wykłady odbywają się zarówno w murach uczelni, jak i poza nią – podczas atrakcyjnych zajęć terenowych uczestnicy zdobywają różnorodną wiedzę o Śląsku, Zagłębiu, Żywiecczyźnie czy ziemi częstochowskiej - czytamy na facebookowym profilu założonym na potrzeby promowania kierunku.

Studia trwają dwa semestry, a zajęcia prowadzone są hybrydowo – część z nich odbywa się w formie online, a część jako zajęcia terenowe. Ostatni komponent wydaje się szczególnie atrakcyjny. Wyjazdy z najlepszymi specjalistami i naukowcami do zakątków naszego województwa są nie tylko kopalnią wiedzy, ale również przestrzenią do nawiązania znajomości i przyjaźni na lata. Dodatkowo uczestnicy podczas trwania studiów zdobywają kompetencje do realizacji programu edukacji regionalnej w szkołach oraz instytucjach kultury. Przygotowują się między innymi do prowadzenia interdyscyplinarnych zajęć, a także animowania czy nawet koordynowania imprez regionalnych, konkursów wiedzy o regionie czy też recytacji w etnolekcie śląskim.

- Warto znać historię swojego regionu. Mamy z tym ogromny problem w Polsce, zwłaszcza, że ze śląskiej perspektywy wygląda to tak, że więcej wiemy o "Stepach akermańskich", czy o bitwie pod Grunwaldem niż o tym, co się działo tu - u nas, za rogiem. Dobrze by było, żeby ludzie mając na uwadze, że nasze region jest bardzo zróżnicowany jeśli chodzi o swoją historię, tożsamość, studiowali kierunek, na którym poznają te niuanse. Sam jeśli miałbym więcej wolnego czasu to chętnie wziąłbym w nich udział - mówi Łukasz Kohut, europarlamentarzysta od lat działający na rzecz kultywowania śląskiej kultury i języka.

Jak twierdzi polityk, on sam przez lata odkrywał skomplikowaną historię, która rozgrywała się na śląskiej ziemi. Pomagała mu w tym literatura i tęsknota za heimatem.

- Nie ukrywam, że ja sam do tego dochodziłem. Musiałem wyjechać do Norwegii żeby zrozumieć odmienną tożsamość i historię Śląska. Zacząłem na własną rękę czytać książki i felietony Kutza, a tymczasem teraz w Katowicach pod samym nosem mamy świetny kierunek studiów - dodaje Łukasz Kohut.

Studia, choć płatne, to chętnie wspierane są przez lokalne samorządy i Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

- Nauczyciele uczący w szkołach na terenie naszego województwa otrzymają dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Uczestnicy studiów mogą ubiegać się o dofinansowanie z lokalnych samorządów (fundusz na doskonalenie). Koszt studiów, dzięki podpisanemu porozumieniu pomiędzy Marszałkiem Województwa Śląskiego a Uniwersytetem Śląskim, został podzielony między Urząd Marszałkowski, daną gminę delegującą nauczyciela oraz uczestnika - czytamy na stronie Uniwersytetu Śląskiego.

Na przestrzeni ostatnich lat studia cieszyły się dużym zainteresowaniem, uczelnia doczekała się już 160 absolwentów tego kierunku.

Rok "podarowany" przez prezydenta Andrzeja Dudę - warto wykorzystać go na naukę

Podczas niedawnej wizyty minister edukacji narodowej, Barbary Nowackiej w gmachu Sejmu Śląskiego mówiono o przekazaniu 2 mln złotych na wsparcie języka i kultury śląskiej. Minister odwoływała się do kontrowersyjnej decyzji prezydenta Dudy o niepodpisaniu ustawy o języku śląskim.

- Rząd premiera Donalda Tuska przygotował się na rzecz działań na wsparcie języka śląskiego, to jest ustawa, na którą pracowały nasze posłanki i posłowie, wielka praca naszej posłanki Krystyny Szumilas i senatorki Haliny Biedy, wielu innych parlamentarzystów. My, nie rozumiejąc decyzji pana prezydenta, nie zamierzamy się poddać i ustąpić. Zabezpieczyliśmy w budżecie środki finansowe już na ten rok, na wsparcie języka śląskiego i to są pieniądze, które są w dyspozycji Ministerstwa Edukacji Narodowej - mówiła Barbara Nowacka.

Tu warto przypomnieć, że aż pół miliona osób, podczas ostatniego spisu powszechnego, zadeklarowało narodowość śląską. Jednak by móc mądrze o śląskich sprawach nauczać, trzeba odpowiednio przygotować nauczycielskie kadry, tu z pomocą idą studia podyplomowe na Uniwersytecie Śląskim.

- Wiem, że wprowadzenie języka regionalnego do szkół wymaga przygotowania programów nauczania, podręczników, wymaga pracy naukowców i ekspertów. I między innymi te dwa miliony będą mogły być przeznaczone na przygotowanie wszystkich tych materiałów, które kiedyś będą potrzebne w nauczaniu języka regionalnego, bo jako Ślązaczka, posłanka i nauczycielka wiem, że Ślązacy nie odpuszczą i że mamy w Sejmie większość, która przyjmie kolejny raz ustawę o języku śląskim jako języku regionalnym - mówiła wówczas w gmachu Sejmu Śląskiego Krystyna Szumilas.

Słowa posłanki potwierdza Łukasz Kohut, który zwraca uwagę, że dziś, jak nigdy wcześniej, potrzebujemy bardzo dobrze wykształconych nauczycieli, pedagogów i animatorów kultury.

- Ważny jest tu kontekst praktyczny. Potrzebni są nam ludzie, który mają wiedzę i są gotowi ją szerzyć dalej - zwłaszcza w kontekście przyszłej, mam nadzieję, wygranej batalii o uznanie języka śląskiego za język regionalny. To daje dodatkowe możliwości edukacyjne. Osoby, które skończą te studia będą mogły nauczać nowe pokolenie Ślązaków o regionie - mówi Łukasz Kohut.

Warto mówić głośno o śląskiej historii i tożsamości w świecie i na terenie całego kraju, jednak nie należy zapominać o tym, że w tym temacie zostało do zrobienia jeszcze wiele, tu w naszym regionie. Masę faktów przez wiele lat otaczała zmowa milczenia, a dziś jest dobry czas, aby zwrócić uwagę na to, czego i w jaki sposób uczą się dzieci w naszym województwie.

- Na samym Śląsku mamy deficyt wiedzy o naszej historii. Zwróciłem na to uwagę, gdy organizowałem te wszystkie spektakle i wydarzenia o Śląsku - w Parlamencie Europejskim, w Sejmie, czy na naszym Nikiszu. Wtedy sobie uzmysłowiłem, że najważniejsze jest, żeby ludzie oglądali spektakl "Mianujom mie Hanka" właśnie tutaj, bo on otwiera oczy na całą śląską sprawę - niby się wiele rzeczy wie, ale to jest często szeptanka, coś tam babcia powiedziała, albo nie powiedziała, a czas najwyższy żeby poznać lepiej naszą skomplikowaną historię Górnego Śląska - dodaje Łukasz Kohut.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

od 16 lat
Wideo

Dziś 81. rocznica Ludobójstwa na Wołyniu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni