Oskarżony o pedofilię ma policyjny dozór i zakaz kontaktowania się z dziewczynką. Wcześniej jej mama otrzymywała pogróżki

Redakcja
Mariusz D., który został oskarżony o pedofilię, opuścił areszt
Mariusz D., który został oskarżony o pedofilię, opuścił areszt arc
Policyjny dozór i zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz jej mamą - takie środki zapobiegawcze zastosowano wobec Mariusza D. Mężczyzna został oskarżony o pedofilię. Wcześniej ukrywał się przed organami ścigania, a mama pokrzywdzonej dziewczynki otrzymywała m.in. SMS-y z pogróżkami.

Na początku września informowaliśmy, że Mariusz D., który został oskarżony o pedofilię, opuścił areszt. Takie postanowienie wydał Sąd Rejonowy w Chorzowie. Prokuratura zapowiadała zażalenie, a rodzina molestowanej 12-latki była w szoku. Wcześniej mężczyzna ukrywał się przed organami ścigania, a mama dziewczynki otrzymywała m.in. SMS-y z pogróżkami.

Więcej:
Sąd w Chorzowie zwolnił z aresztu Mariusza D. oskarżonego o pedofilię. Wcześniej rodzina molestowanej 12-latki dostawała SMS-y z pogróżkami

O sprawie pisaliśmy w kwietniu, a 12-letnia dziewczynka była molestowana w grudniu 2017 roku. W drodze do szkoły zaczepił ją mężczyzna, który jechał autem. Powiedział jej, że pewnie świetnie zna okolicę, a on potrzebuje wskazówek, by dojechać do swojej dziewczyny. 12-latka wsiadła do samochodu, a zboczeniec zaczął się przy niej onanizować. Następnie wręczył jej 50 złotych za milczenie i zapytał, czy chce w ten sposób zarabiać... Zapowiedział też, że znowu po nią przyjedzie. Mama dziewczynki zorientowała się, że coś jest nie tak.

Więcej:
Pedofil w Chorzowie. Molestował 12-latkę, a teraz ktoś grozi jej rodzinie. Policjanci zorganizowali nieudaną zasadzkę

Pedofil powiedział dziewczynce, że znów po nią przyjedzie, a dla policjantów z Chorzowa była to doskonała okazja na zorganizowanie zasadzki. Doszło jednak do kuriozalnej sytuacji. W rejonie działań funkcjonariuszy pojawił się bowiem... oznakowany radiowóz policyjny (wydziału ruchu drogowego - dop. red.), co spłoszyło pedofila. Lista zastrzeżeń do funkcjonariuszy była jednak dłuższa.

KLIKNIJ PONIŻEJ I CZYTAJ: NAZWISKA, ZDJĘCIA, ZA CO SKAZANY

Rejestr pedofili i gwałcicieli z woj. śląskiego KLIKNIJ TUTAJ I SPRAWDŹ NAZWISKA I ZDJĘCIA

- Portret pamięciowy został stworzony z miesięcznym opóźnieniem. Zdaniem mojej córki nie był doskonały i przez tydzień sama próbowała przygotować lepszy - podkreślała mama 12-latki. Funkcjonariusze nie zabezpieczyli zapisu monitoringu z kamery znajdującej się na prywatnej klinice, chociaż jest ona skierowana dokładnie na wjazd między klinikę i budynek, za którym 12-latka wsiadła do samochodu pedofila. Nagranie najprawdopodobniej pokazywałoby jak podejrzany przewozi dziewczynkę na przednim siedzeniu swojego auta - mówiła nam kobieta.

Mama 12-latki złożyła skargę na działania policjantów i wyciągnięto wobec nich konsekwencje służbowe (stanowisko stracił zastępca naczelnika wydziału kryminalnego - dop. red.). Komendant miejski policji w Chorzowie potwierdził natomiast, że funkcjonariusze byli opieszali, a także źle zareagowali na informacje o monitoringu na budynku kliniki. Portret pamięciowy sporządzono natomiast zbyt późno. W przypadku zasadzki komendant potwierdził z kolei „niewłaściwe skoordynowanie działań związanych z prowadzoną obserwacją”.

W końcu funkcjonariuszom udało się ustalić tożsamość podejrzanego. 50-letni wówczas Mariusz D. ukrywał się jednak przed organami ścigania. Biuro detektywistyczne Andała Patrol, które zaangażowało się w sprawę, wyznaczyło 10 tysięcy złotych nagrody za informacje na temat mężczyzny.

Mężczyzna, podejrzany o molestowanie 12-latki w Chorzowie i poszukiwany listem gończym, w końcu sam zgłosił się do chorzowskiej prokuratury. Nie przyznał się do winy. Został tymczasowo aresztowany.

Pod koniec sierpnia do sądu trafił akt oskarżenia, a prokuratura chciała, by przedłużono tymczasowy areszt, tymczasem sąd w Chorzowie zwolnił Mariusza D. z aresztu.

Zażalenie na to postanowienie złożyła nie tylko chorzowska prokuratura, ale także pełnomocniczka oskarżyciela posiłkowego, czyli mamy pokrzywdzonej dziewczynki. Sprawę rozpoznał Sąd Okręgowy w Katowicach. Zażalenie chorzowskiej prokuratury nie zostało uwzględnione. Co z natomiast z zażaleniem pełnomocniczki oskarżyciela posiłkowego?

- Sąd podzielił argumentację, którą przedstawiliśmy w zażaleniu. Sąd orzekł o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji. Oskarżony trzy razy w tygodniu ma stawiać się w Komendzie Miejskiej Policji w Tychach. Orzeczono także zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i jej mamą. To nasze żądania alternatywne - podkreśla mecenas Sylwia Owczarek.

Dodaje, że będzie monitorować, czy Mariusz D. stosuje się do tego postanowienia sądu. - Będziemy także zgłaszać wnioski dowodowe - podkreśla pełnomocniczka oskarżyciela posiłkowego.

**Obserwuj autora na Twitterze TWITTER_FOLLOW https://twitter.com/PatrykDrabek

**

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA dz24@dz.com.pl
DZ24 WIADOMOŚCI CZYTELNIKÓW I INTERNAUTÓW

Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego TYDZIEŃ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie