Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Pierwszy śląski odcinek autostrady A1 na finiszu

Mirosława Książek
Na autostradzie w Dębieńsku robotnikom pozostało już tylko uporządkowanie poboczy
Na autostradzie w Dębieńsku robotnikom pozostało już tylko uporządkowanie poboczy FOT. AGNIESZKA MATERNA
Równa jak stół, trzy pasy w każdym kierunku - jezdnia z imponującymi wiaduktami, estakadą i nadziemnym przejściem dla dużych zwierząt - to obraz z placu budowy autostrady na odcinku Sośnica-Bełk.

Pierwszy na Śląsku fragment A1 jest praktycznie gotowy. Do zrobienia została już tylko kosmetyka - malowanie znaków, stawianie ekranów akustycznych czy uzupełnianie barierek ochronnych.
Niestety, z jazdą po szosie kierowcy będą musieli poczekać do otwarcia węzła Sośnica, które planowane jest na koniec listopada. Sam odcinek Sośnica-Bełk będzie ukończony pod koniec października.
- Nie będzie jednak możliwości wjazdu, bo na węźle jeszcze trwają roboty - mówi Dorota Marzyńska, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach.

Wykonawcą ponad 15-kilometrowego odcinka jest konsorcjum J&P Avax SA. Umowę z tą firmą GDDKiA podpisała w styczniu 2007 r. Już na początku prac na budowlańców czekały spore niespodzianki. W rejonie Dębieńska ekipy musiały kilkakrotnie wycofywać ciężki sprzęt i sprowadzać saperów, bo pod ziemią odkryto potężne składy broni i amunicji z czasów drugiej wojny światowej.

Na trasie, obok kilkunastu podziemnych przejść dla małych zwierząt, wybudowano też jedno duże - m.in. dla jeleni, dzików, lisów i innych, większych zwierząt. Znajduje się ono w rejonie węzła Dębieńsko.
- Po obu stronach drogi jest las, już w fazie starań o decyzję środowiskową dostaliśmy warunek, że takie przejście musi powstać - wyjaśnia Marzyńska.

Spektakularnym obiektem jest też 800-metrowa estakada w Knurowie, biegnąca nad linią kolejową i stawem Moczury.

- Teraz będę mógł obserwować auta pędzące autostradą, gdy będę łowił ryby. Oby tylko nie było tu za głośno - mówi Bronisław Czepny, wędkarz spod Czerwionki.
Okoliczni mieszkańcy tak oswoili się z myślą, że autostrada jest już gotowa, że przyjeżdżają tu całymi rodzinami na wycieczki. Widok rowerzystów na samej A1 i na drodze technologicznej stał się tutaj normą.

Tymczasem, póki nie nastąpią wszystkie odbiory techniczne, to wciąż jest wielki plac budowy, na który obowiązuje surowy zakaz wstępu. Generalny wykonawca, konsorcjum J&P Avax SA przypomina o tym nawet w specjalnym komunikacie, który kilka dni temu pojawił się na oficjalnej stronie gminy Czerwionka-Leszczyny.

- W związku z trudnościami i niebezpieczeństwem utraty zdrowia, a nawet życia całkowicie zakazuje się wstępu przez osoby postronne na teren budowy autostrady - ostrzega wykonawca inwestycji.

Trzy etapy w różnym tempie

Odcinek A1 Sośnica-Bełk ma dokładnie 15,04 km. Budowa kosztowała 915 milionów złotych.
Na trasie wybudowano 33 obiekty inżynieryjne, w tym: 14 wiaduktów i 18 mostów o łącznej długości 1400 m. Budowa A1 na Śląsku jest podzielona na trzy etapy. Budujące końcowy odcinek (od Świerklan do Gorzyczek) konsorcjum Alpine ma już ponad 200 dni opóźnienia (obecny planowany termin oddania to sierpień 2010 r.). Firma Strabag, która pracuje na środkowym odcinku (Bełk-Świerklany), zaczęła prace na wiosnę tego roku. Termin oddania mija w listopadzie 2010 r.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!