18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Portrety cieszynianek: Pierwsza lekarka Szpitala Śląskiego w Cieszynie [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]

Katarzyna Koczwara
Maria Kossowska-Michejda była pierwszą kobietą lekarzem w cieszyńskim szpitalu. Ukończyła Uniwersytet Jagielloński, co w okresie międzywojennym wśród kobiet było rzadkością. Maturę zdała jako hospitanta, całe liceum uczyła się w domu pod okiem profesora i ojca.

Maria była najstarszym dzieckiem księdza Karola Kulisza, urodziła się w Ligotce Kameralnej, gdzie jej ojciec był proboszczem. - Czas dzieciństwa w Ligotce Kameralnej wspomina jako niezwykle szczęśliwy. Tata był wyjątkowy, zajmował się nią i jej rodzeństwem. Nie mogła chodzić do liceum, nie przyjmowano wtedy dziewcząt. Uczyła się w domu i zdawała wszystko eksternistycznie jako hospitantka. Tak zdała maturę. Nie sposób się wszystkich przedmiotów samemu nauczyć, chodził do niej profesor. Języka niemieckiego uczyła się z tatą - zauważa Władysława Magiera, historyczka z Cieszyna.

Wychowanie w jej domu rodzinnym było bardzo purytańskie. Wymagano od dzieci sumiennego wypełniania obowiązków i często im przypominano o obowiązkach wobec ojczyzny, rodziny i wobec siebie. - Skończyła medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W okresie dwudziestolecia międzywojennego studiowało tam tylko 127 kobiet, z których aż 78 pochodziło z rodzin lekarskich. Maria była więc w mniejszości, ale również jako Ślą-zaczka-ewangeliczka. Obowiązki macierzyńskie i sytuacje rodzinne powodowały, że wiele kobiet nie wykorzystywało praktycznie swoich wiadomości wyniesionych z uczelni. Jeśli pracowały zawodowo, to na ogół w szkolnych przychodniach - wyjaśnia historyczka.

Maria skończyła okulistykę i rozpoczęła pracę w cieszyńskim szpitalu. Jednocześnie leczyła dzieci chorujące na jaglicę w zakładach opiekuńczych, założonych przez ojca w Dzięgielowie. Wyszła za mąż w 1929 roku za lekarza - pediatrę dr Tadeusza Kossowskiego. Ślubu udzielił im ojciec, a małżeństwo okazało się bardzo udane. Mieszkali na terenie szpitala do czasu jego ewakuacji podczas II wojny światowej do Oświęcimia. - Panowały tam tak ciężkie warunki, że mąż nabawił się gruźlicy. W 1945 roku przeprowadzili się do Sosnowca, gdzie zmarł. Wróciła do mamy do Cieszyna i otwarła praktykę prywatną na ulicy Sienkiewicza - wspomina autorka jej biogramu w książce "Szlak cieszyńskich kobiet".

Oskar Michejda wyswatał ją ze swoim bratem, wdowcem, Kornelem, który po wojnie stworzył katedrę chirurgii na Akademii Medycznej w Gdańsku. Po wyjściu za mąż także przeniosła się nad morze. Długo tam jednak nie mieszkała, ponieważ w 1948 roku mąż został rektorem Akademii Medycznej w Krakowie. - Pracowała zawodowo i pomagała mężowi w redagowaniu "Polskiego Przeglądu Chirurgicznego". Byli szczęśliwi - zapewnia cieszyńska historyczka.

Mniej znane fakty
Trudne studiowanie. Na wymarzonych studiach przechodziła jednak ciężkie chwile, szczególnie zajęciach w prosektorium, które kończyły się przeważnie komplikacjami żołądkowymi. Na kierunku medycznym w okresie międzywojennym dominowali mężczyźni, nie tylko jako wykładowcy, ale również jako studenci.

Przegrana walka z chorobą. Zanim zachorowała, pracowała w przychodni Kasy Chorych przy ul. Batorego do 31 w Krakowie . Początkiem lutego 1958 roku, poszła do szpitala, gdzie po miesiącu, 1 marca 1958 r. zmarła. Pochowana została w Cieszynie na cmentarzu ewangelickim w grobie matki, a poruszające nabożeństwo żałobne odbyło się w Kościele Jezusowym. Wszystkim w pamięci pozostało piękne wykonanie "Śmierci Azy" Edwarda Griega, zagrane przez wirtuoza instrumentu organowego, wuja zmarłej, ks. Adama Hławiczkę . W 1959 r. zmarł jej drugi mąż.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik
zasłużyła bo nie zdołała naprawić muru u wejścia do szpitala, następca to zrobił!!!!!!!!!!
p
pracownik
zasłużyła bo nie zdołała naprawić muru u wejścia do szpitala, następca to zrobił!!!!!!!!!!
n
nieWanda
Rodzina polskich agitatorów, np.: "Schon sehr früh betätigte sich Karl Kulisz (jej ojciec) nationalpolnisch im ostpreußischen Masurenland."
y
yeah
"W 1945 roku przeprowadzili się do Sosnowca," No i tacy z nich "Slazacy", nc.
a
akuratna
Urodzila sie nie w "Ligotce", tylko w "Kameral Elgoth", bo tak nazywala sie wtedy ta miejscowosc.
Przeciez jesli ktos urodzil sie np. w Könbishütte (Królewskiej Hucie) w np. 1900 roku, to nikt by nie powiedzial, ze w Chorzowie, no nie.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie