Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Promocja książki o żywieckich Habsburgach. O Alicji i i Karolu Olbrachcie – Polakach z wyboru. Uwikłani w trudną historię ZDJĘCIA

Ireneusz Stajer
Ireneusz Stajer
Wideo
od 12 lat
W niedzielę 10 grudnia, w Muzeum Miejskim w Żywcu odbyło się spotkanie autorskie z prof. Waldemarem Łazugą, autorem książki poświęconej losom rodziny Habsburgów. „Uwikłani w przeszłość” – to tytuł publikacji. Promocja książki była okazją do upamiętnienia wspaniałej Księżnej, wielkiej patriotki i ambasadorki Żywca, Alicji Elżbiety Habsburg, z domu Ankarcrona, primo voto Badeni.

Spotkanie z prof. Waldemarem Łazugą w Muzeum Miejskim w Żywcu

Muzeum Miejskie w Żywcu, od 2005 roku, mieści się w Starym Zamku. To główny gmach dawnej siedziby polskiej gałęzi Habsburgów. Na spotkanie z prof. Waldemarem Łazugą przyszło wielu ludzi, zainteresowanych dziejami rodziny, uwikłanej w przeszłość. Jak zaznaczył autor książki, uwikłanie w historię dotyczy nie tylko znanych rodów szlacheckich, ale każdego z nas, a nawet rzeczy, np. obrazów które były „niemymi świadkami” wydarzeń z zamierzchłych czasów. W spotkaniu uczestniczył burmistrz Żywca, Antoni Szlagor.

- Od dawna chciałem napisać taką książkę. Zawsze wydawało mi się, że zapominamy zwłaszcza o emocjach, które towarzyszą nam w życiu. One nieraz są tak wielkie, że sądzimy, że będą z nami stale. Okazuje się, że po kilku latach kompletnie już nie pamiętamy, co kiedyś przeżywaliśmy – mówi tytułem wstępu profesor Łazuga.

Zamek w Żywcu, czyli mały Hofburg

Jak dodaje, to jest książka o ludziach ważnych, wpływowych. Zwłaszcza kiedyś, później już nie.

- Widzimy w niej, jak człowiek, który kiedyś odgrywał dużą rolę, przestaje ją odgrywać, bo nie pozwalają na to okoliczności. Bo przychodzą nowe czasy, które windują innych ludzi. Bardzo ważny w tej książce jest tytuł „Uwikłani w przeszłość”, ponieważ stanowi dyrektywę badawczą. Chodzi o uwikłanie w przeszłość nas wszystkich. Książka ta ma wiele aspektów, rozdziałów, trochę od siebie różnych. Dotyczy bowiem uwikłania w historię polityków, lecz i np. artystów. Dotyczy również uwikłania rzeczy np. obrazów – tłumaczy prof. Waldemar Łazuga.

Habsburgowie byli najdłużej uwikłani w C.K. monarchię i to właśnie żywiecka gałąź rodu. Autor poświęca temu niezwykłemu przypadkowi jeden, ostatni rozdział. Przypomina, że po 1918 roku, w Wiedniu nie było już Habsburgów.

- Z różnych powodów oficjalnie mówiło się: „dobrze, że ich nie ma”. Austria stała się republiką, wnuczka cesarza związała się z socjalistą i partią socjaldemokratyczną. Wydawało się, że „nowy świat” zwyciężył. W Żywcu natomiast nie zmieniło się nic. Tutejsi Habsburgowie przyjmowali gości na audiencjach u arcyksięcia. Funkcjonował mały Hofburg (rezydencja), a właściwie był tylko jeden Hofburg, bo ten duży w Wiedniu już nie istniał. W Żywcu pracowała służba w liberiach, tu się czas zatrzymał – wskazuje profesor.

Opowiada o pięknej Alicji Elżbiecie, szwedzkiej arystokratce, której pierwszym mężem był polski arystokrata Ludwik Badeni. Hrabia był posłem C.K. monarchii w Sztokholmie. Po ślubie w 1911 roku, przenieśli się do Polski. Po śmierci męża Alicja zostaje żoną Karola Olbrachta Habsburga i zamieszkuje w Żywcu, choć przez dłuższy czas nie mogła podjąć decyzji w sprawie małżeństwa z arystokratą.

Jak szwedzka arystokratka została Habsburgiem i Polką?

- Historia jej pomogła. Nie nosiłaby nazwiska Habsburg, gdyby dalej istniała monarchia. Habsburgowie nie dawali swojego nazwiska tym, którzy nie byli im równi pod względem urodzenia. Wyszła za mąż w Polsce i nagle stała się arcyksiężną, choć nie przysługiwał jej ten tytuł. Nawet w ten sposób monarchia habsburska przetrwała właśnie w Żywcu – opowiada historyk.

Przyznaje, że ważny był mit habsburski, którego najżywszym uosobieniem była właśnie Alicja. Podyktowała wspomnienia; Żywiec jest w nich obecny od pierwszej do ostatniej strony. Tylko na ostatniej stronie nazwa miasta występuje aż pięć razy,zaś w ostatnim zdaniu – raz! Żyła długo, zmarła w 1985 roku.

Dlaczego żywieccy Habsburgowie tak bardzo utożsamiali się z Polską, II Rzeczpospolitą?

- To nie było wówczas takie dziwne. Polska, przez wiele lat po II wojnie światowej była państwem monoetnicznym. Choć w zasadzie żyli obok nas przedstawiciele innych narodowości, tośmy ich nie zauważali. Byli Polakami, mówili po polsku. Ale w tamtej dobie, to było całkiem coś normalnego, że ludzie wiązali się z miejscem, uważali je za własne. Stawali się w mniejszym lub większym stopniu Polakami – tłumaczy profesor Łazuga.

W swojej książce pisze, że Alicja kochała Wiedeń (wszak to miasto miłości), bo zakochała się w Habsburgu. Jednocześnie spotykała tam Polaków, przedstawicieli rodziny pierwszego męża. W Wiedniu żyli ludzie różnych narodowości.
Działalność w Armii Krajowej

- Wiedeń ich wszystkich jednoczył, „wiedeńczył” czy „austriaczył”. Tamten świat taki był, ówcześni ludzie nie wyobrażali sobie świata monoetnicznego. Że oto teraz narody się podzielą i każdy znajdzie osobną część w wytyczonych granicach. Przypomnijmy, że Alicja była Szwedką, jej syn Kazimierz – powiedzmy Polakiem. Dzieci po Habsburgu? To trzeba będzie się zastanowić… Byli Austriakami, choć nie oznaczało to wtedy narodowości, ale przynależność państwową. To było bardzo skomplikowane – wyjaśnia autor książki „Uwikłani w przeszłość”.

Stąd agresywny nacjonalizm niemieckich nazistów, Adolfa Hitlera był obcy takim ludziom jak Alicja Elżbieta i pułkownik Wojska Polskiego Karol Olbracht Habsburgowie. We wrześniu 1939 roku, zamek w Żywcu zajęło gestapo. Habsburgowie odmawiają podpisania Volkslisty, której przyjęcie rozwiązałoby ich problemy finansowe. Alicja zostaje zaprzysiężona w Związku Walki Zbrojnej, zajmuje się nasłuchem radiowym i przenoszeniem korespondencji. Opracowuje także materiały do biuletynów. Działa w Armii Krajowej. W 1942 roku, wraz z rodziną zostaje wywieziona na roboty do Niemiec. Po wyzwoleniu otrzymuje Krzyż Walecznych za działalność w AK. Na krótko rodzina wraca do Polski, a następnie wyjeżdża na stałe do Szwecji. Schorowany Karol Olbracht umiera w 1951 roku,  w Östervik koło Sztokholmu. W 2022 roku, Alicja, zostaje pośmiertnie odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, a w 2023 Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera