Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Protest rolników na DK 81. Kilkaset ciągników na trasie między Pawłowicami a Ochabami. Zobaczcie ZDJĘCIA

Jacek Drost
Jacek Drost
Protest na DK 81 między Pawłowicami a Ochabami
Protest na DK 81 między Pawłowicami a Ochabami Jacek Drost
Około 400 ciągników wzięło udział w proteście rolników w południowej części województwa śląskiego. Protestujący zebrali się w Pawłowicach, a następnie w zwartej kolumnie przejechali drogą krajową nr 81, tzw. wiślanką, do Ochab i wrócili z powrotem. W ten sposób rolnicy ze Śląska Cieszyńskiego wyrazili swój sprzeciw m.in. wobec napływu produktów rolnych z Ukrainy i polityce Zielonego Ładu. Zobaczcie ZDJĘCIA z protestu w Pawłowicach.

Protest na DK 81 Pawłowice - Ochaby

- Protestujemy, bo sytuacja w rolnictwie jest zła. Dobija nas biurokracja. Dobija nas Zielony Ład. Dobijają nas ceny zbóż i produktów pochodzenia zwierzęcego - mleka, jajek. Jest niekontrolowany napływ zboża i innych produktów z Ukrainy. Nie radzimy sobie. Gospodarstwa rodzinne padają. Przez ten protest chcemy pokazać ludziom co nas boli, żeby wiedzieli o co chodzi. Jesteśmy apolityczni. Nie chcemy popierać żadnych partii. Jesteśmy my - rolnicy i rolnicy są najważniejsi - powiedział organizator protestu, który rozpoczął się w Pawłowicach Grzegorz Parchański, który w Kończycach Wielkich prowadzi gospodarstwo rodzinne.

Krzysztof z Cieszyna gospodarzy na około 120 hektarach. Skupia się na produkcji zbóż i hodowli trzody oraz bydła. Stwierdził, że zdecydował się wziąć udział w proteście powodu niekontrolowanego napływu zbóż z Ukrainy.

- U nas ceny spadają. Polski czy unijny rolnik produkuje znacznie drożej niż rolnik na Ukrainie. U nas są wyższe normy jakościowe, a tam tego w ogóle nie ma. Na Ukrainie mogą stosować więcej środków ochrony roślin, które u nas dawno zostały wycofane. Patrząc na to co dzieje się na rynku, to u nas jest coraz gorzej, bo ceny spadają, a miały w tym okresie rosnąć - podzielił się swoimi rozterkami pan Krzysztof. Podkreślił, że liczy, iż w końcu władza, jak i zwykli ludzie docenią rolników. - Powinno się to zmienić. Jak jesteśmy w Unii Europejskiej, to wszyscy miejmy równe szanse, warunki i koszty produkcji, a nie każdy kraj ma inne wytyczne - dodał pan Krzysztof.

- Sytuacja jest ciężka. Zboża nie idzie sprzedać. Wolą ukraińskie. Paliwo drogie, sprzęt drogi. Porobiło się inwestycje. Kupiło się trochę sprzętu. Prąd, woda, oleje - wszystko poszło do góry. Ciężko to wszystko spłacać - narzekał Piotr Gruszka, właściciel około 30-hektarowego gospodarstwa w Porębie. Dodał, że nie liczy, iż dzięki protestom coś się zmieni. - Chyba jak się skończy wojna - podkreślił Piotr Gruszka.

- Jest ciężko. Ogólnie przez ceny zbóż. Są za niskie. Mam nadzieję, że protest coś zmieni. Jesteśmy zdeterminowani – mówił Waldek z Mizerowa, który gospodarzy na swoich 2,5 hektara i dzierżawi około 20 ha ziemi ornej i około 25 ha łąk.

Pokojowy protest na tzw. wiślance

Grzegorz Parchański wyjaśnił, że ich protest będzie pokojowy.

- Pojedziemy dwoma pasami w stronę Ochab. I wrócimy w to samo miejsce. To będzie jakieś 30 kilometrów tam i z powrotem - dodał Grzegorz Parchański.

Przed rozpoczęciem protestu Grzegorz Parchański apelował do rolników uczestniczących w proteście o zachowanie spokoju i stosowanie się do zasad bezpieczeństwa.

- Wszystko ma iść płynnie. Starsi traktorzyści temperujcie młodszych traktorzystów, żeby nie było problemów na drodze. Każdy dba o swój ciągnik i swoje zdrowie - instruował uczestników protestu Grzegorz Parchański.

- Mamy nadzieję, że ktoś nas wysłucha, będzie chciał z nami rozmawiać – powiedział z kolei Adam Pastucha z Pruchnej, który ma gospodarstwo 90-hektarowe. Uprawia pszenicę, rzepak, jęczmień browarny, buraki cukrowe. - Sytuacja jest ciężka. Obecnie popyt nie rośnie, jest nadpodaż produktów przez to, że są sprowadzane produkty z Ukrainy. Tam są wytwarzane w zupełnie innych standardach, więc my nie mamy szans z nimi konkurować. Nasze ceny idą w dół, ale oni mogą sobie na to pozwolić, bo na przykład stosują środki, które u nas są wycofane od 20 lat. Nam się stawia wymagania, a sprowadza się produkty, które tych wymagań nie muszą spełniać. To nie jest równa konkurencja – stwierdził Adam Pastucha.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera