Restauracja Dzień i Noc w Katowicach MENU + CENY WIDEO ZDJĘCIA Tutaj była Kryształowa w Katowicach

Justyna Przybytek - Pawlik
Justyna Przybytek - Pawlik

Wideo

Zobacz galerię (30 zdjęć)
Restauracja Dzień i Noc w Katowicach MENU + CENY WIDEO ZDJĘCIA W piątek, 5 stycznia, w dawnej Kryształowej została otwarta nowa restauracja - Dzień i Noc. Lokal w industrialnym, ale ciepłym klimacie, z doskonałym menu, którego gwarantami są szefowie tutejszej kuchni Agnieszka Syguła i Marcin Czubak. Co ciekawe, restauracja będzie szóstą „tankową” restauracją Pilsnera w Polsce, do której złocisty trunek z Czech będzie przywożony raz w tygodniu.

Dzień i noc powstała w kamienicy przy Warszawskiej 5 w centrum Katowic. Lokal ten przez całe lata zajmowała kultowa „Kryształowa”. Ze starego w nowym został drewniany parkiet, wspaniałe sufity i kafle na ścianach. I tyle. Nowy jest wystrój, menu i pomysł na prowadzenie tego miejsca.

Dzień i Noc, inaczej niż Kryształowa, ma być miejscem dla wszystkich i na luzie

- Ma być dla wszystkich. Nie celujemy w tzw. wyższą półkę. Wręcz przeciwnie. Ma być przyjaźnie, ciepło, rodzinnie, na luzie – mówią twórcy lokalu.

PISALIŚMY:
Kryształowa bez Magdy Gessler: Maria Ożga z MasterChef: ja na rolady nie mówię rulady

Kryształowa bez Magdy Gessler: Maria Ożga z MasterChef: ja n...

W ciepłym, ale i industrialnym, klimacie urządzone są wnętrza restauracji. Wszystkie meble, w tym okazałe lampy, wykonano na zamówienie. W lokalu są trzy sale: pubowa z dużym barem i tankami, restauracyjna z otwartą kuchnią, której sercem jest sprowadzony z Anglii piec m.in. do steków oraz mniejsza sala z jednym, dużym, wspólnym stołem.

Katowice: do Kryształowej wraca życie. W restauracji trwa re...

Szefami tutejszej kuchni będą Agnieszka Syguła, która ma na koncie współpracę z licznymi znanymi restauracjami oraz Marcin Czubak, finalista jednej z edycji kulinarnego show – TopChef. Oboje będą starali się zaskakiwać gości kuchnią prostą i smaczną.

Kuchnia autorska: prosta i smaczna

Karta dań ma się składać z wyselekcjonowanych prostych dań, opartych o składniki od polskich dostawców, ale będzie tez otwarta na kuchnię międzynarodową.

- To będzie nasza – moja i Agnieszki – kuchnia. Pokażemy, czego nauczyliśmy się przez wszystkie lata. Niczego nie szufladkujemy, nie używamy żadnych hasztagów, choć zasadniczo menu będzie zmieniane sezonowo – tłumaczy Czubak. - Naszą specjalnością na pewno będą dania z grilla, przygotowywane w specjalnym piecu opalanym żywym ogniem – dodaje Syguła.

Zamysł jest też taki, aby jedzenie w restauracji się nie marnowało. - Wprowadziliśmy lodówkę pomocy, która będzie stała na zewnątrz i w której wieczorami będziemy zostawiać hermetycznie zapakowane jedzenie, które zostanie nam z dnia. Nie chcemy go marnować, ani wyrzucać. Dlatego każdy kto potrzebuje pomocy, będzie mógł tu podejść i zabrać co chce – wyjaśnia Czubak.

Menu sezonowe i specjały na każdy dzień tygodnia

Generalnie w menu lokalu znajdziemy dania kuchni śląskiej, ale też polskiej, czeskiej, austriackiej, azjatyckiej. Oprócz tego sezonowego, będzie też stała karta dań ze specjałami na każdy dzień tygodnia. I tak w poniedziałki będą to potrawy piwne (tego dnia piwo będzie po 5 zł) wśród nich krem cebulowy i gulasz wieprzowy; wtorki będą dniem steka, w środy zjemy m.in. ozorki wieprzowe, czy gęsie żołądki, a w czwartki owoce morza. W piątki stałą pozycją w menu będzie szkockie fish&chips, a w sobotę – śląski twist, czyli żur i tarte kluski z kaczką.

Wina z polskich winnicy i piwo prosto z Czech

- Wśród alkoholi prym będzie wiódł tankowy, niepasteryzowany Pilsner Urquell. Będziemy szóstą restauracją w Polsce, która ma dostęp do tego systemu. Piwo warzone dla naszej restauracji będzie przyjeżdżało do nas prosto z browaru w Czechach. Jego przydatność do spożycia wynosi tylko pięć dni, dlatego gwarantujemy najwyższą świeżość – opowiada Maciej Ostrowski, ambasador Pilsnera w Polsce. Jak dodaje w restauracji będą także serwowane mocniejsze alkohole oraz wina z polskich winnic.

Nazwa restauracji – Dzień i noc – ma oddawać koncepcję jej funkcjonowania. Lokal ma być czynny od wczesnych godzin rannych do późnych wieczornych. W piątek i w sobotę (5 i 6 stycznia) w weekend otwarcia będzie dostępny od godz. 12. W tygodniu ma być dostępny do godz. 22, w czwartki, piątki i soboty dłużej, także w te dni w lokalu mają pojawiać się didżeje i muzyka na żywo. Główna kuchnia będzie serwowała dania do godz. 22., potem podawane będą przystawki i mniejsze dania, w tym polski kawior. Śniadania w tygodniu będą serwowane od godz. 8. do 12.

Ceny? Za żur na zakwasie gryczanym zapłacimy 12 zł, za tarte kluski z kaczką i skwarkami z kaczki – 28 zł, sznycel cielęcy z jajkiem sadzonym i sałatką ziemniaczaną będzie kosztował 38 zł, a gulasz wieprzowy na piwie z knedlikami – 24 zł. Ostrygi podawane na trzy sposoby to koszt 6 zł za jedną sztukę, mule a'la Marinara – 32 zł. A dla przykładu łupacz w cieście piwnym z frytkami kosztuje 27 zł. Antrykot dojrzewający – 45 zł, ozorki wieprzowe w sosie chrzanowy z pure ziemniaczanym – 22 zł, a gęsie żołądki z pęczakotto grzybowym – 26 zł.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo się rozczarowałem byłam ze znajomymi oczekiwanie na podejście obsługi trwało ponad 20 minut obsługa totalnie ma wszystko w nosie manum jest niepotrzebna bo i tak i tak nic z tego menu nie ma w ofercie podsumowanie totalna klęska i porażka Pozdrawiam serdecznie

G
Gabi

Wyciągi -albo ich nie ma albo felerne.Smród w sali a po 20 minutach ubranie przesiąknięte olejem.Na kawę przy zajetym 1 stoliku czekaliśmy 20 min.Myślę ,że na razie ludzie przychodzą z ciekawości,chyba że poprawią niedoskonalości.

z
zofia

jedno wielkie rozczarowanie.nigdy więcej

E
ElaK

Odwiedziliśmy restaurację 17.01.2018. Na obsługę czekaliśmy długo, choć gości było o tej porze niewielu. Wiele dań z menu było niedostępnych. Moje danie smakowało mdło. Zachwytu nie było.

S
Sz

Jednak dno może mieć kolejne dno. Po godzinie oczekiwania nieotrzymaluśmy nawet przystawki, nie mówiąc o daniu głównym. Tzw. Pani Menager nie była w stanie określić się kiedy jakikolwiek posiłek otrzymamy. Żenada.

V
Viktoriia

Szanowna/y Pan/Pani redaktor, ambasador marki Pilsner Urquell ma na imię Marcin Ostrowski ;)

V
Viktoriia

Szanowni Państwo! Restauracja przyjmuje gościa, nie klienta! Jest to bardzo ważna różnica :)

B
Beuthner

Jak widza te ceny ! sa bardzo przyzwoite !!!! jedzenie jak bedzie smakowalo to bedzie super !!! ale mysla ze bez tyj super kucharki Gessler to bedzie dobry start czego wam zycze !!!! jak byda w Katowicach to napewno was odwiedza i napisza komentarz. Glück auf aus Bonn !!!!

Dodaj ogłoszenie