MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rynek na Zawodziu w Częstochowie. Wciąż nie brakuje chętnych do robienia zakupów w tym miejscu. Znajdziemy tam niemal wszystko

Katarzyna Stacherczak
Niektórzy mieszkańcy wciąż chętnie robią zakupy w tym miejscu
Niektórzy mieszkańcy wciąż chętnie robią zakupy w tym miejscu Katarzyna Gwara
Mimo że niemal na każdym rogu mamy większy, czy mniejszy sklep, w Częstochowie wciąż nie brakuje osób, które chętnie zaglądają na rynek. Dwa razy w tygodniu, we wtorki i w piątki, na targowisku w dzielnicy Zawodzie możemy kupić niemal wszystko. Od produktów spożywczych przez ubrania a na meblach kończąc.

Rynek na Zawodziu w Częstochowie wciąż cieszy się zainteresowaniem

Wydawać by się mogło, że targowiska pod gołym niebem powoli będą przechodzić w zapomnienie. Nic bardziej mylnego - rynek w Częstochowie wciąż jest organizowany dwa razy w tygodniu i wciąż nie brakuje chętnych, aby zrobić zakupy w tym miejscu. To właściwie jedyny tego typu wielki market na powietrzu.

- Oczywiście kupujących jest znacznie mniej niż przed laty. Były momenty, że to miejsce było niemal oblężone. Ale czasy mamy takie, a nie inne. Ludzie liczą się z każdym groszem i pięć razy obrócą złotówkę, zanim ją wydadzą. Nie ma się więc chyba, co dziwić, że tłumów nie ma. Narzekać jednak nie będę. Jakoś się to wszystko od lat kręci i mam nadzieję, że tak pozostanie - przyznaje jeden z handlujących.

Co można kupić na Zawodziu?

Na rynku na Zawodziu można kupić niemal wszystko - od wędlin, mięs, owoców, warzyw przez odzież, obuwie, chemię gospodarczą, a na meblach kończąc. To również tutaj znajdziemy rzeczy, których tak naprawdę nie dostaniemy nigdzie indziej - na przykład stare części, oryginalną porcelanę, czy zabawki pamiętające jeszcze poprzednią epokę. Niektórzy specjalnie przyjeżdżają w to miejsce, żeby sprzedać stare ubrania, książki i płyty...

Kiedyś mieszkańcy Częstochowy doskonale wiedzieli, że we wtorki i w piątki poranne autobusy jadące w stronę Zawodzia, były wypełnione niemal po brzegi. Ściągały tu bowiem osoby z różnych zakątków miasta. Teraz aż tak wielkiego ścisku nie ma. Kupujących ubyło, ale handlujących również - część stoisk i boksów świeci pustkami, są też wolne przestrzenie handlowe. Wśród klientów przeważają oczywiście seniorzy - ludzie młodzi i w średnim wieku zazwyczaj w godzinach, w których odbywa się rynek, pracują.

- Bardzo mocno odczuliśmy też fakt, że w pobliżu rynku otworzyły się dwa duże sklepy i nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować. Zresztą już na pierwszy rzut oka widać, że kupujących jest niewielu. Kiedyś nie dało się tu przejść normalnie, a dziś z samego handlu na Zawodziu się nie wyżyje. Młodzi nie są przyzwyczajeni do zakupów w takich miejscach i niestety prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej - podsumowuje inny handlujący.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni