MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Skąd te kwiaty? Felieton Marka Szołtyska, historyka i znawcy Śląska

Marek Szołtysek
Dziewczyny w śląskich strojach sypiące na Górze św. Anny kwiaty na figurę Matki Boskiej Wniebowziętej
Dziewczyny w śląskich strojach sypiące na Górze św. Anny kwiaty na figurę Matki Boskiej Wniebowziętej
Dzisiaj mało kto pamięta, że dawniej sierpniowa pora była czasem powszechnego zbierania ziół, które wykorzystywano w kuchni do przyprawiania potraw oraz do leczenia domowników.

A do tej domowej śląskiej apteczki zbierano między innymi: kamelki (rumianek), krzyżowe ziela (dziurawiec), piełuń (piołun), łogon (krwawnica leśna), sadzek (starzec leśny), turant (wyżlin polny), wruczyca (wrotycz) czy krownik (krwawnik). Nie może więc dziwić, że sierpniowe święto Wniebowzięcia Matki Boskiej, nazwano też Matką Boską Zielną.

Pięknie jest to przedstawiane w czasie obchodów kalwaryjskich na Górze św. Anny, kiedy w niedziele podczas procesji figura Wniebowziętej jest obsypywana ziołami i płatkami kwiatów. A w tym roku można w tych obchodach wziąć udział 13 i 27 sierpnia oraz 17 września. Trzeba jednak wiedzieć, że związek Wniebowzięcia z kwiatami i ziołami nie łączy tylko zbieżność terminów święta ze zbiorem ziół. Otóż według tradycji zaśnięcie i wniebowzięcie Maryi miało nastąpić 15 sierpnia, ale w Jej grobie apostołowie znaleźli tylko kwiaty i zioła. To ciekawe.

Postanowiłem odszukać w najdawniejszych księgach, czy może jest tam zapisane jakie dokładnie gatunki kwiatów i ziół znaleziono? Przeglądając zapiski po grecku, syryjsku i po łacinie, dowiedziałem się nieoczekiwanych rzeczy. Otóż w dziele „Transitus Józefa z Arymatei” (z ok. VI wieku) przeczytałem: „/…/ Gdy nadeszła niedziela, o godzinie trzeciej /…/ zstąpił Chrystus z mnóstwem aniołów i przyjął duszę Maryi swej Matki najmilszej. Ukazał się wtedy blask i SŁODKI ZAPACH, a aniołowie śpiewali: Jak lilia między cierniem, tak przyjaciółka moja między córkami ludzkimi ”. W innym dziele „Transitus Romanus” (z ok. 500 roku), napisano, że przy zaśnięciu Matki Boskiej: „ /…/ rozlał się SŁODKI ZAPACH”. Natomiast w „Transitus Jana Teologa” (z ok. 400 roku) czytamy: „/…/ oto olejek o drogocennej WONI wypłynął ze świętego grobowca Bogurodzicy”.

A zatem, szukając nazw gatunkowych kwiatów z grobu Maryi dowiedziałem się jedynie, że najstarsze księgi chrześcijańskie opisujące to wydarzenie, nic o znalezieniu kwiatów nie wspominają, a mówią jedynie, że było czuć piękny zapach. Skąd się więc wzięły te kwiaty i zioła w grobie Maryi? Według mnie wymyślili je malarze, którzy zapach namalowali przy pomocy pachnących roślin i tak dokonali graficznej interpretacji starej tradycji.

Nie przeocz

Zobacz także

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni