Śląski Ogród Zoologiczny z problemami

Łukasz Respondek
Michał Pluta
Jaka jest kondycja Śląskiego Ogrodu Zoologicznego? - Od czasu, gdy stał się on jednostką budżetową województwa, nasze zwierzęta nie chodzą głodne, w pawilonach jest ciepło i nie zalegamy z wypłatami. Brakuje pieniędzy na inwestycje - przyznaje Jolanta Kopiec, dyrektorka ogrodu.

Władze zoo szacują, że aby zoo uatrakcyjnić, potrzeba od 35 do 70 mln zł. O swoich propozycjach mówiły na ostatniej sesji sejmiku woj. śląskiego. Dyrektor Kopiec przedstawiła kilka wariantów dotyczących przyszłości ogrodu. Najmniej optymistyczny zakłada brak inwestycji, ale...
- Takie rozwiązanie grozi nam eutanazją - ostrzega Kopiec.

Wariant średni obejmuje m.in. budowę nowego pawilonu dla żyraf, wybiegu dla tygrysów amurskich oraz modernizację budynku dla lam, kotliny dla dinozaurów i infrastruktury dla fok szarych. Zakłada też powstanie budynku administracji. Plan zagospodarowania ogrodu, który powstał w latach 50., zakłada wykorzystanie całości jego powierzchni. To się niestety dotąd nie udało.

Tymczasem w zoo nie brak terenów pod nowe obiekty. Trzeci wariant - prorozwojowy, wart 70 mln zł - poza zadaniami nakreślonymi w tych mniej optymistycznych wersjach przyszłości zoo, zakłada dodatkowo modernizację pawilonu dla słoni i stworzenie grupy hodowlanej, nowe budynki dla hipopotamów i terrarium oraz powstanie pawilonu dla małp człekokształtnych.

Obecnie śląskie zoo jest szóstym ogrodem w kraju pod względem liczby zwierząt i gatunków. Żyje tu 2615 osobników. Władze ogrodu chcą, by chorzowskie zoo w ciągu 5 lat znalazło się na trzecim miejscu w kraju pod względem liczby odwiedzających. Na razie droga do tego jest daleka.

- Od ogrodów we Wrocławiu czy Warszawie dzieli nas przepaść - przyznaje Kopiec. - One mają pawilony, które pozwalają eksponować zwierzęta przez cały rok. U nas zimą frekwencja automatycznie maleje - dodaje.

Ślemy słonia z Chorzowa do Niemiec

Słoń indyjski o imieniu Thizjam stwarza ostatnio sporo problemów: storpedował barierkę, wyrywa ogrodzenia i zabezpieczenia, a gdy ktoś zbliży się za bardzo, to bez wahania polewa go wodą. Niezadowolony spaceruje po pawilonie i nie pozwala nawet po sobie posprzątać. Powodem tej frustracji jest brak... samicy.

Thizjam skończył 13 lat. Jest już w idealnym wieku do rozrodu. Do Chorzowa przyjechał w listopadzie 2009 roku. Od tamtego czasu sporo urósł. Obecnie waży około pięciu ton. Urodził się w Paryżu. Za kilka tygodni, zgodnie z decyzją koordynatora gatunku z Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów, chorzowski słoń wyjedzie do ogrodu w niemieckim Hagenbeck. Tam dołączy do nowego stada.

W zamian do naszego zoo trafią na odchowanie dwa mniejsze słonie tej samej płci. W obecnych warunkach nie ma w Chorzowie możliwości założenia stada. Do tego potrzebny jest specjalny wybieg i pawilon. Jego koszt to 40 milionów zł.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stach
w nieudane inwestycje a nie umieją pomóc zwierzętom. Dramat!
Dodaj ogłoszenie