Śląskie: Co można budować tam, gdzie dawniej były kopalnie i huty?

Maciej Kubiczek
Silesia City Center
Silesia City Center arc
W Polsce wielkość gruntów zdegradowanych oceniono na około 5 tys. ha, z czego ponad 1 tys. ha znajduje się w naszym województwie

Okazuje się jednak, że nie zawsze stanowi to problem, bowiem wiele samorządów oraz firm potrafi grunty po kopalniach i innych zakładach atrakcyjnie zagospodarować lub nawet sprzedać.

W Katowicach najbardziej widoczny przykład zagospodarowania terenu po przemyśle to obszar dawnej kopalni Gottwald, gdzie powstało Silesia City Center. Przygotowując teren pod inwestycję, Katowicki Holding Węglowy SA wykonał prace polegające na zatłoczeniu do pustek pozostałych po eksploatacji (w większości z XIX i początków XX stulecia) ponad 5,5 tys. m sześc. zaczynu - mieszaniny popiołów, cementu i wody. Taką samą techniką wypełniono pustki na terenie po dawnej kopalni Katowice. Trwa tam budowa nowych obiektów, m.in. gmachu Muzeum Śląskiego, centrum kongresowego i sali koncertowej. A oto inny przykład: przez kilkadziesiąt lat na Ruchu "Boże Dary" kopalni Murcki--Staszic w Katowicach powstawało zwałowisko skały płonnej. Bezpośrednia bliskość zabudowy mieszkalnej tworzyła obraz życia w cieniu hałdy. Rozwiązaniem okazało się ustabilizowanie powierzchni zwałowiska, wykonanie dróg i osadników oczyszczających wody opadowe spływające do strumienia - Rowu Murc-kowskiego. Na 27 ha gruntu wysiano trawę i wysadzono 3 tysiące krzewów, tworząc w ten sposób obszar widokowo-rekreacyjny, komponujący się z leśnym otoczeniem.

Euro-Centrum to dowód, jak region się zmienia

Kolejny przykład jest jeszcze bardziej spektakularny, bo wiąże się z wykorzystaniem terenów pod nowe innowacyjne inwestycje. Tam, gdzie dziś stoi w Katowicach nowoczesne Euro-Centrum, był jeszcze całkiem niedawno zdegradowany teren. To dowód, jak szybko świat się zmienia. - My nie oglądamy się na to, co nam ktoś zaoferuje i jak np. podzieli unijne pieniądze - przedstawia receptę na sukces Mirosław Bobrzyński, wiceprezes zarządu Euro-Centrum Parku Naukowo-Technologicznego w Katowicach. - Mamy zdiagnozowany rynek i jego potrzeby dotyczące nowych technologii. I wiemy, że jeśli chodzi o innowacyjność, to nie można czekać i biadolić... Jest jedna droga: samemu wziąć się do roboty i znaleźć partnerów, którzy chcą współpracować. Stąd się wzięło sztuczne słońce i wiele innych projektów, które realizujemy właśnie po to, żeby przykład Parku Technologicznego przełożył się na skalę całego kraju.

W Euro-Centrum jest również siedziba Stowarzyszenia Krajowego Forum Parków Przemysłowych i Parków Technologicznych.
Byłoby cudownie, gdyby tam, gdzie przestała działać huta, od razu dało się zbudować taki park lub inny zakład. Niestety, po wielu zakładach pozostają bezużyteczne hale, a przede wszystkim teren, który może być skażony. Na pewne przeszkody zwraca też uwagę Marek Tokarz, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA. - Często działki gruntu są obciążone hipotecznie, mają nieuregulowany stan własnościowy czy niefunkcjonalną infrastrukturę techniczną wymagającą likwidacji, nie są także spójne z planami zagospodarowania przestrzennego - mówi.

Fundusze unijne na rekultywację

Problem polega też na tym, że nie istnieją rozwiązania systemowe ukierunkowane na kompleksowy proces przekształcania terenów poprzemysłowych.

- My mamy pomysł, jak wyjść z tej sytuacji - przy wsparciu funduszy unijnych region może stworzyć duże projekty dotyczące rekultywacji, wykorzystując doświadczenie takich jednostek, jak nasza oraz istniejący w regionie potencjał naukowy - mówi Tadeusz Koperski, prezes zarządu HALDEX SA. - Zyskają na tym gminy, które otrzymają nowe tereny - czy to pod rekreację, czy to pod budownictwo - a także firmy, które mogą liczyć na zlecenia związane z pracami rekultywacyjnymi.

Jak mogłoby to wyglądać w praktyce? W takich krajach jak Niemcy czy Francja powstały spółki celowe, które przejmują obszary zdegradowane, rekultywują je zgodnie z potrzebami miasta czy regionu, a następnie ponownie udostępniają inwestorom.

- Dzięki temu wiadomo, kto jest za co odpowiedzialny, a w dodatku nie przybywa nowych terenów przemysłowych, bo stare zyskują nowe zastosowanie - mówi Tadeusz Koperski.

Tej tematyce będzie poświęcona konferencja "Tereny poprzemysłowe. Cenne dziedzictwo czy niewykorzystane możliwości?" pod honorowym patronatem wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza. Konferencja odbędzie się 24 marca w Parku Euro-Centrum (bud. nr 3), Katowice, ul. Ligocka 103. Patronat na konferencją sprawuje "Dziennik Zachodni".


*Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
*Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
*Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
*Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pulok
Gdzie kiedys byli kopalnie ,huty i haldy wybudowac pomniki : kartofla,Piechy i Buzka ,
posadzic kwiatki ( moiki ) to mozna bedzie gdzies oddac mocz.
Z
Zniesmaczony
i zamiast pokazać te działania rewitalizacyjne na Śląsku to portrety baranów Politycznych na zdjęciach, rzygać się chce! Nie dość ,że sami żadnej rewitaliacji nie zrobili ,bo kompletnie się na tym nie znaja to DZ jak zwykle robi im lansik Polityczny !
Dodaj ogłoszenie