Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Śląsko-dąbrowska Solidarność apeluje do premiera. Przestrzega przed propozycją nowego celu klimatycznego UE

OPRAC.: GOL / PAP
Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz apeluje do premiera Donalda Tuska
Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz apeluje do premiera Donalda Tuska Szymon Starnawski
Śląsko-dąbrowska Solidarność wezwała premiera Donalda Tuska do deklaracji, czy zawetuje propozycję 90-proc. celu redukcyjnego do 2040 r., gdy stanie się ona przedmiotem obrad Rady Europejskiej. Według związkowców, taki cel oznacza wyrok dla polskiego przemysłu, energetyki i górnictwa.

Komisja Europejska we wtorek zarekomendowała redukcję emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej o 90 proc. do 2040 r. względem poziomów emisji z 1990 r.
- Cel klimatyczny na 2040 r. potwierdzi determinację UE w radzeniu sobie ze zmianami klimatycznymi i ukształtuje naszą ścieżkę po 2030 r., by zapewnić Unii neutralność klimatyczną do 2050 r. - argumentuje Komisja.

Nowy cel, by wejść w życie, wymaga jeszcze zatwierdzenia przez kraje członkowskie i Parlament Europejski.

Jeszcze we wtorek wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska powiedziała, że Polska widzi małą przestrzeń na kolejne zobowiązania redukcji emisji CO2, koncentrując się na obecnym celu redukcyjnym, czyli 55 proc. do 2030 r. oraz dojścia do neutralności klimatycznej w 2050 r.

Śląsko-dąbrowska Solidarność pisze do premiera

W środę po południu biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności rozesłało wystąpienie przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominika Kolorza do szefa rządu. Jak napisał związkowiec, w ostatnich tygodniach ze strony członków rządu płynęły bowiem sprzeczne sygnały dotyczące tej kwestii.

- W związku z powyższym zarząd regionu śląsko-dąbrowskiego (…) wzywa Pana Premiera do przedstawienia jednoznacznej deklaracji dotyczącej tego, jak polski rząd ocenia propozycję Komisji Europejskiej i czy zamierza Pan zawetować te niszczycielskie dla polskiej gospodarki rozwiązania, gdy staną się one przedmiotem obrad Rady Europejskiej - napisał Kolorz.

Przypomniał, że ta struktura Solidarności „niezwykle krytycznie” odniosła się już do poprzedniego celu redukcyjnego wyznaczonego przez UE, a zaakceptowanego przez koalicję rządzącą Zjednoczonej Prawicy.

- Wskazywaliśmy, że wymuszona redukcja emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r. spowoduje ogromny wzrost cen energii dla obywateli oraz gospodarki, a także ucieczkę przemysłu z Unii Europejskiej. Niestety wszystkie te prognozy się spełniły - zaznaczył Kolorz.

Cel klimatyczny zagrożeniem dla przemysłu na Śląsku

- Produkcja stali znajduje się obecnie na poziomie najniższym od kilkudziesięciu lat. Tylko w tym roku z powodu obciążeń wynikających z polityki klimatycznej UE w naszym kraju zostaną zamknięte trzy duże fabryki motoryzacyjne: Stellantis (dawniej Fiat) w Bielsku Białej, Volvo we Wrocławiu i Scanii w Słupsku. Istnieje ogromna obawa, że to dopiero początek fali likwidacji i zwolnień w sektorze motoryzacyjnym. W skali kraju najwięcej zakładów tej branży znajduje się w woj. śląskim - przypomniał związkowiec.

Dodał, że rosnące koszty polityki klimatycznej dotykają kolejne sektory gospodarki i grupy społeczne, o czym świadczą ostatnie protesty rolników. Przytoczył jednocześnie wyliczenie analityków London Stock Exchange Group, że wyznaczenie celu redukcyjnego na poziomie 90 proc. do 2040 r. spowoduje wzrost cen uprawnień do emisji CO2 do poziomu powyżej 400 euro za tonę.

- Jeśli emisja CO2 będzie kosztować 400 euro za tonę, w Unii Europejskiej nie przetrwa żadna elektrownia konwencjonalna, żadna huta, cementownia, czy inny zakład przemysłowy z branż, w których procesy produkcyjne wymagają dużych ilości energii lub wiążą się z emisją gazów cieplarnianych. W takich warunkach nie pomoże rozwój instalacji CCS, czy innych technologii pozwalających ograniczyć emisyjność przemysłu - zastrzegł Kolorz.

Zapisy Umowy Społecznej nie do zrealizowania?

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności nawiązał też do wizyty 5 lutego minister przemysłu Marzeny Czarneckiej i szefa resortu aktywów państwowych Borysa Budki w Brukseli i rozpoczęcia rozmów z przedstawicielami KE o notyfikacji górniczej umowy społecznej z maja 2021 r.

- Nawet jeżeli ten proces uda się doprowadzić do pomyślnego zakończenia, (…) jeśli polski rząd nie zawetuje celu klimatycznego na poziomie 90 proc. do 2040 r., wypełnienie zapisów Umowy Społecznej stanie się niemożliwe. Zamiast stopniowego, rozłożonego na lata wygaszania produkcji węgla na Śląsku, nasz region czeka gwałtowna likwidacja przemysłu i utrata setek tysięcy miejsc pracy w górnictwie, jego otoczeniu i innych sektorach gospodarki oraz doprowadzi do zapaści finansowej samorządów lokalnych - zdiagnozował Kolorz.

Przestrzegł, że brak weta polskiego rządu wobec propozycji KE ws. najnowszego celu redukcyjnego „zmusi nas do sięgnięcia po wszelkie dostępne formy protestu w obronie zakładów przemysłowych i miejsc pracy w naszym regionie”. „Ostatnie akcje protestacyjne rolników i innych grup społecznych pozwalają sądzić, że nie będziemy w tych działaniach osamotnieni” - zakończył szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera