Stal Gorzów - ROW Rybnik 52:38. Cudu w Gorzowie nie było. ROW przegrywa i niemal traci szanse na utrzymanie

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Cudu w Gorzowie nie było. Żużlowcy ROW-u Rybnik nie wygrali pierwszego w tym sezonie wyjazdowego meczu i ulegli Stali Gorzów 38:52. Porażka ze Stalowcami dramatycznie skomplikowała walkę rybniczan o utrzymanie, którzy szanse na pozostanie w PGE Ekstralidze mają już tylko iluzoryczne.

Tydzień po domowej przegranej w jednym z ważniejszych meczów decydujących o losach rybniczan w obecnym sezonie PGE Ekstraligi z GKM-em Grudziądz 39:51, żużlowcy ROW-u Rybnik pojechali na wyjazdowe starcie do Gorzowa. Spotkanie z tamtejszą Stalą, bez wątpienia było kluczowym w walce o utrzymanie Rekinów.

W pierwszym meczu tych drużyn (w PGE Ekstralidze odbywa się obecnie runda rewanżowa) podopieczni trenera Lecha Kędziory minimalnie pokonali gorzowian 46:44, dzięki czemu przez długi czas zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli.

W ostatnich spotkaniach Stal Gorzów obudziła się z letargu i na swoje własne szczęście i nieszczęście ROW-u odniosła dwa zwycięstwa, spychając zielono-czarnych na dno ligowej tabeli.

Rywalizacja Rekinów w Gorzowie była dla nich meczem ostatniej szansy. Rybniczanie, którzy na wyjeździe w obecnych rozgrywkach jeszcze nie wygrali, a zwykli raczej ponosić dotkliwe porażki musieli na torze Stalowców co najmniej zremisować. Tylko taki rezultat dawał im jeszcze cień szansy na utrzymanie.

Po raz kolejny w ekipie ROW-u poważnie mobilizowano się na ten bój. - Nikt z nas nie wywiesza jeszcze białej flagi, tylko jedziemy walczyć - zapowiadał Lech Kędziora, trener ekipy PGG ROW.

Już od pierwszego wygranego 4:2 biegu rybniczanie starali się udowodnić, że słowa szkoleniowca nie były rzucone na wiatr. Były to jednak miłe złego początki. Następne trzy wyścigi Rekiny przegrały i po pierwszej serii biegów gorzowianie prowadzili 15:9.

Na nic zielono-czarnym zdała się także victoria w piątej gonitwie, gdyż w kolejnych górą znów byli żużlowcy gospodarzy, którzy w połowie zawodów powiększyli swoją przewagę do ośmiu oczek (25:17).

W drugiej połowie piątkowego meczu rybniczanie nie byli już w stanie nawiązać walki. Goście z Rybnika zremisowali w kilku gonitwach, ale dwupunktowe zwycięstwa w biegach 10. i 13. ostatecznie przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy.

Po porażce żużlowcy ROW-u mogą pluć sobie w brodę, gdyż kilka wyścigów śmiało mogło zakończyć się pomyślnie dla nich. W decydujących momentach rybniczanie tracili jednak przewagę na dystansie i umykały im cenne punkty.

Przegrana Rekinów w Gorzowie sprawiła, że ich sytuacja w PGE Ekstralidze stała się dramatycznie trudna. Podopieczni trenera Lecha Kędziory do miejsca barażowego tracą już pięć punktów, a czekają ich spotkania już tylko i wyłącznie z walczącymi o przepustkę do fazy play-off zespołami z czołówki.

Stal Gorzów - ROW Rybnik 52:38

Stal Gorzów - 52
9.Szymon Woźniak 3 (2,1,0,0)
10.Bartosz Zmarzlik 13 (3,3,3,1,3
11.Krzysztof Kasprzak 2 (0,0,1,1,-)
12.Jack Holder 13 (2,2,3,3,3)
13.Anders Thomsen 13 (3,3,3,3,1)
14.Wiktor Jasiński 2 (1,1,0)
15.Rafał Karczmarz 6 (3,1,2)

ROW Rybnik - 38
1.Kacper Woryna 9 (3,2,2,1,1)
2.Mateusz Szczepaniak 0 (0,0,-,-)
3.Vaclav Milik 6 (1,1,2,0,2)
4.Siergiej Łogaczow 11 (2,3,1,1,2,2)
5.Robert Lambert 10 (1,2,2,3,2,0)
6.Kamil Nowacki 2 (2,0,0,0)
7.Mateusz Tudzież 0 (0,u,-)

Bądź na bieżąco i obserwuj

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

"Studio Kadra" po meczu Polska - Hiszpania

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie