Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Stary dworzec w Katowicach na placu Szewczyka tonął w błocie, a ludzie wdychali smród spalin Ikarusów. Pamiętacie?

Karina Trojok
Karina Trojok
Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Fotoreporterzy DZ
Kiedy zza rogu wyłaniał się w tumanach kurzu i spalin stary Ikarus, Jelcz czy inna Nyska, wśród podróżnych czekających pod estakadą na swój autobus panowało spore poruszenie. Każdy wspinał się na palce, by dojrzeć numer, jakim oznaczony był pojazd. Czy to autobus na Ligotę, czy na Brynów? A kiedy już zauważyło się, że podjeżdża pojazd o "tym właściwym" numerze, rozpoczynał się bieg. I to bieg z przeszkodami. A to trzeba było ominąć pana, który z łóżka polowe sprzedawał kasety, a to panią, która handlowała suszonymi kwiatkami. Tak jeszcze dwie czy trzy dekady temu czekało się na Placu Szewczyka na autobus. Pamiętacie te czasy?

To nie był ani nowoczesny dworzec, gdzie przy stoliku, w oczekiwaniu na autobus można było przejrzeć najnowszy numer luksusowego pisma dla pań. Nie było to też miejsce, gdzie młodzież wesoło gawędziła oczekują na pojazd, którym dojedzie do szkoły. Pamiętacie dawny dworzec autobusowy na placu Szewczyka w Katowicach? Jak go wspominacie?

Zamiast pod wiatą, na busa czekało się pod estakadą

Zacznijmy od tego, że to wcale nie było żaden dworzec. Ot, zwykły plac z pękającą nawierzchnią i kilkoma przystankami. Wbity gdzieś pomiędzy kolejowe tory i stare kamienice. Stanowiska odjazdu autobusów tym się różniły od drogi, że były nieco wyniesione ponad nią, no i oznaczone tablicami z informacjami o danej linii. Nad tablicą z rozkładem jazdy (często zniszczonym czy zamazanym przez wandali) widniał napis: Ligota, Sosnowiec itp. Brakowało wiat przystankowych, nic dziwnego więc, że przed deszczem pasażerowie czekali pod wysłużoną estakadą prowadzącą na dworzec. To też nie było najszczęśliwsze miejsce, bo przez szczeliny między płytami na głowy podróżnych lała się woda, a dodatkowo płyty pod wpływem przechodzących po nich osób wydawały dźwięk sugerujący, że trzymają się w zasadzie już tylko na słowo honoru.

Mydełko do autobusu? A może pościel od Koreańczyka?

Stojąc i czekając na swój pojazd też trzeba było być czujnym, bo jak na któryś z przystanek wjechał rozklekotany Jelcz w czarnej chmurze z rury wydechowej, to trzeba było rześko niczym młoda sarenka, wypaść spod estakady i biec przez inne przystanki, by zdążyć wsiąść do wyczekiwanego autobusu. A ile się człowiek po drodze na omijał przeszkód? A to panią Stenię, która czekała na busa do Chorzowa, a to pana Grześka, który oferował "spod lady" markowe zegarki. Zresztą już nawet w okolicy samego dworca było bardziej gwarno i pstrokato niż w okolicy miejskiego targowiska w Rybnika, bo tam też z leżanek i plastikowych stolików turystycznych sprzedawano i mydło i powidło. Prawdziwy relikt PRL-u.

Wystarczyło 21 dni, by brutal zniknął

Przebudowa placu Szewczyka, a także sąsiedniego dworca PKP, rozpoczęła się pod koniec 2010 i 2011 roku. W pierwszej kolejności wyburzono wspomnianą estakadę pod którą parkowały autobusy i kryli się podróżni. Cały teren został ogrodzony. Na wyburzenie brutalistycznej konstrukcji dworca PKP na placu Szewczyka w Katowicach potrzeba było 21 dni. Rozbiórka pierwszego kielicha ruszyła 22 grudnia 2010 roku, a 11 stycznia 2011 roku 16 żelbetowych kielichów podtrzymujących strop hali ostatecznie zniknęło. Zbudowany na nowo dworzec PKP Katowice został oddany do użytku 29 października 2012 r. W lutym 2013 r. można było korzystać z podziemnego dworca komunikacji miejskiej. A 18 września 2013 otwarto Galerię Katowicką.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera