Szpitale w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach zadłużone na 48 mln zł. Brakuje też lekarzy i pielęgniarek

Arek BiernatZaktualizowano 
Szpital w Wodzisławiu Śl. Arek Biernat
- Ujemny wynik finansowy i pogłębiający się deficyt spowodowany jest zbyt niską niską wyceną procedur medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia - podkreśla Dorota Kowalska, dyrektor szpitali w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach. Sytuacja organizacyjna i finansowa lecznic jest zła.

W czwartek (23 maja) władze szpitali w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach przedstawiły aktualną sytuację organizacyjną i finansową placówek. W skrócie - jest źle.

W szpitalach brakuje lekarzy i pielęgniarek

Dyrekcja cały czas musi sobie radzić z problemami kadrowymi. Nie ma miesiąca, aby lekarze nie składali wypowiedzeń. Przybyło ich w ostatnich tygodniach.

- Cały czas rozmawiamy z lekarzami. Wiele z tych wypowiedzeń udało się wycofać - mówi Dorota Kowalska, dyrektor PPZOZ w Wodzisławiu Śl.

Najgorzej sytuacja wyglądała na wodzisławskiej ortopedii, gdzie część lekarzy zmieniła pracodawcę. Jednak udało się uzupełnić kadrę.

Zobaczcie zdjęcia:

- Lekarze i dyżuranci świadczą pełen zakres usług. Na pozostałych oddziałach jest podobnie, świadczenia są realizowane - dodała Dorota Kowalska.

Jednocześnie zaprzeczyła plotkom, że z powodu trudnej sytuacji na rynku lekarzy, szpital oferuje za godzinę dyżuru 400 zł. Kwotę określiła jako absurdalną. Dodała, że stawki są dostosowane sytuacji na rynku. Problemem jest brak lekarzy na rynku, a także "czarny PR stosowany przez anonimowe osoby", co znacznie pogarsza reputację i atmosferę pracy.

Brakuje też 23 pielęgniarek. Władze szpitala zaznaczają, że placówki spełniają wszystkie stawiane wymogi. Nie mniej idealnie byłoby, gdyby personelu medycznego było znacznie więcej. Zwłaszcza w takim kontekście, kiedy ktoś z powodu sytuacji losowej wypada z grafiku. Wówczas na barki muszą to brać pozostali lekarze, a niektórzy dyżurują nawet 8 razy miesięcznie (do tego należy doliczyć jeszcze pozostałe godziny pracy w ramach umowy).

Do kuriozalnej sytuacji doszło nie tak dawno w Rydułtowach, gdzie kilku lekarzy nagle zrezygnowało z zaplanowanych dyżurów, co spowodowało problemy w organizacji obsady na oddziałach.

Władze szpitala określiły to jako nieetyczne zachowanie i przyznały, że większość tych osób już nie pracuje w placówce.

Ze względu na wydłużone L4 dwóch internistów z Rydułtów konieczna była reorganizacja pracy Izby Przyjęć. Dlatego realizowane są tam teraz tylko planowe przyjęcia, natomiast tzw. ostre tylko w Wodzisławiu Śl. Taka sytuacja potrwa do czasu, aż zwiększona zostanie obsada lekarska rydułtowskiej lecznicy.

Zadłużenie szpitala rośnie z każdym kolejnym dniem

Dyrekcja ma olbrzymi ból głowy nie tylko z powodu braków kadrowych. Cały czas rośnie dług szpitala. Kilka tygodni temu informowaliśmy, że obecnie wynosi 48 mln zł. 88 proc. przychodów z Narodowego Funduszu Zdrowia przeznaczane jest na płace.

- Ujemny wynik finansowy i pogłębiający się deficyt spowodowany jest zbyt niską niską wyceną procedur medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia - podkreśla Dorota Kowalska, dyrektor PPZOZ.

Na galopujący dług wpływ mają rosnące ceny np. leków, usług, energii, materiałów medycznych. Do tego rośnie liczba pacjentów, a szpital leczy w ramach określonego ryczałtu. W pierwszych trzech miesiącach 2019 roku obsłużono ich prawie 3400. W analogicznym okresie rok wcześniej było ich 3050.

W maju szpital otrzymał deklarację o zastrzyku dodatkowych 2,7 mln zł (nieco ponad 200 tys. zł na miesiąc). - Cieszymy się z każdych dodatkowych pieniędzy, ale to zbyt niska dopłata, aby pokryć cały deficyt. Do tego kwota ta jest przeznaczona tylko na realizowanie świadczeń medycznych - słyszymy.

Jakby tego było mało, na szpitalu ciągle wisi widmo zajęć komorniczych. Większe firmy ze zrozumieniem podchodzą do poślizgów w płatnościach. Natomiast mniejsze, bez należnych im środków nie są w stanie prowadzić działalności i kierują sprawy do sądu, co tylko pogłębia dramatyczną sytuację finansową placówek.

W szpitalu zdają sobie sprawę z tego, że roszczenia pracowników będą się pojawiać, bo dysproporcje w zarobkach są duże (np. nie jest łatwa sytuacja salowych).

W Wodzisławiu Śl. tłumaczą, że zrobiono wszystko, aby ograniczyć zadłużenie. - Dokładnie oglądamy każdą wydaną złotówkę - zapewniają.

Jak można zatrzymać galopujący dług? - Jedyną możliwością zmniejszenia kosztów, jest ograniczenie udzielania świadczeń medycznych, co nie powinno mieć miejsca - zapewnia Dorota Kowalska, dyrektor PPZOZ.

Władze placówki nie chcą w drastyczny sposób realizować tego scenariusza. Jednak przyznają, że - w razie konieczności - taki program zostanie przygotowany. Mógłby polegać na m.in. wydłużeniu terminów. Tak, aby świadczenia były realizowane zgodnie z otrzymaną kwotą z NFZ.

- Jako szpital jesteśmy dalecy od tego, żeby ograniczać świadczenia zdrowotne. Zostaliśmy zobligowani do pewnego programu, jak ograniczyć koszty. Przy symulacji ograniczenia kosztów o 700 tys. zł. Może to skutkować ograniczeniem przychodów z NFZ 481 tys. zł. Ograniczając koszty o 700 tys. zł zyskujemy ponad 200 tys. zł. To około 118-120 mniej hospitalizacji miesięcznie, czyli 1440 w roku. To bardzo dużo, jak na szpital powiatowy. Symulacja jest bardzo śliskim tematem. To matematyka. Należy też pamiętać, że przy mniejszej ilości hospitalizacji i tak nie możemy zmniejszyć liczby lekarzy, bo to strzał w głowę - wyjaśnia Wojciech Olszówka, wicedyrektor PPZOZ.

Interna I wykreślona ze statutu

W najbliższym okresie nie rozpocznie się planowany remont oddziału wewnętrznego I w Wodzisławiu Śl. Jego zawieszenie może potrwać tylko pół roku. Termin ten mija sierpniu 2019 r. Niestety, pomimo ogłoszenia dwóch przetargów, nie udało się znaleźć wykonawcy. Stawki proponowane przez firmy znacznie ograniczały możliwości finansowe lecznicy (2 mln zł zabezpieczone przez Powiat Wodzisławski - to pozwoliłoby na wykonanie fragmentu zaplanowanych robót).

Na remont złożono wniosek o dotację z rezerwy do wojewody śląskiego. Jeżeli środki zostaną przyznane w kwocie planowanych 5 mln zł, to remont obejmie cały budynek.

Obecnie działają dwie interny. W Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach jest do dyspozycji 117 łózek. Zdaniem władz szpitala, to wystarczająca liczba, która została obliczona na podstawie obłożenia w poprzednich latach.

Własnymi siłami w drugim półroczu planowany jest początek remontu i rozbudowy Izby Przyjęć w Wodzisławiu Śl. Ma się zakończyć do końca grudnia.

Na czwartym piętrze wodzisławskiego szpitala też zaplanowano dalsze inwestycje. Znajduje się tam sala operacyjna dedykowana oddziałowi chirurgii ogólnej. Obok niej ma powstać pracownia dolnego i górnego odcinka przewodu pokarmowego, z której mogliby korzystać wszyscy pacjenci szpitala.

- Udało nam się pozyskać fachowców najwyższej klasy. Rozwijamy badania i zabiegi endoskopowe przewodów żółciowych i trzustki. Utworzenie pracowni to konieczność, dzięki temu zwiększymy ilość świadczonych zabiegów - podkreśla Wojciech Olszówka.

Pomimo braku pieniędzy, w tym roku musi ruszyć modernizacja sieci centralnego ogrzewania rydułtowskiej lecznicy. Większość infrastruktury w ziemi pochodzi z lat 30. XX wieku. Cechuje ją duża awaryjność, co często zdarzało się w ubiegłym roku. Modernizacji mają się doczekać też kotłownie węglowe (zamiana na gaz).

Nie przegapcie

Wkrótce ruszy też część prac na rydułtowskiej pediatrii. Pomogą sponsorzy. Wymieniona ma zostać część okien oraz drzwi na środkowej kondygnacji. Będą teraz szersze i dostosowane do nowych łóżek. Pomieszczenia mają zostać też pomalowane. Władze szpitala liczą tutaj również na wsparcie ze środków zewnętrznych. Projekt został już złożony.

Dzięki wsparciu sponsorów w Rydułtowach powstanie też specjalne pomieszczenie dla nowego przenośnego aparatu RTG, który podarowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Sponsor ufunduje też cyfrową stację diagnostyczną. Całość ma zostać oddana do użytku w ciągu kilku najbliższych tygodni.

- To rozwiązanie umożliwi przekazywanie obrazu do referencyjnych ośrodków, co pomoże w diagnozie - zaznacza Wojciech Olszówka.

Na konferencji prasowej Zarząd Powiatu Wodzisławskiego reprezentowany przez Krystynę Kuczerę zapewnił o wsparciu powiatowych szpitali.

Zapis wideo z konferencji na temat bieżącej sytuacji szpitali w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach

Zobaczcie koniecznie

Zaskakująca wystawa STOP SMOG w Katowicach

Najciekawsze startupy na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach

Wideo

Materiał oryginalny: Szpitale w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach zadłużone na 48 mln zł. Brakuje też lekarzy i pielęgniarek - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3