Tak wyglądał dom Kowalskich w PRL. Magnetofony, Wigry i telewizor Rubin - rzeczy, które wszyscy kiedyś mieliśmy. Dziś są juz tylko w muzeach

Paweł Kurczonek
Paweł Kurczonek
Te sprzęty należą do przeszłości - kiedyś cieszyły właścicieli, dziś zdobią muzea.
Te sprzęty należą do przeszłości - kiedyś cieszyły właścicieli, dziś zdobią muzea. Paweł Kurczonek
Udostępnij:
Wigry-3, Bambino, Zenit – te nazwy powoli odchodzą w zapomnienie, ale kiedyś marzył o nich niemal każdy. Prywatki rozkręcane przy dźwiękach trzeszczących płyt i zastanawianie się, ile rolek filmów wziąć na urlop pamięta wielu z nas. W naszej galerii sentymentalna wycieczka do minionej epoki i sprzętów, które nam wtedy towarzyszyły.

Na urlopie i w wolnym czasie – aparaty na klisze fotograficzne, pocztówki i rowery

Dziś wielofunkcyjne smartfony sukcesywnie wypierają z rynku kolejne urządzenia. Rozwój i miniaturyzacja elektronicznych matryc światłoczułych sprawia, że „tradycyjne” aparaty fotograficzne odchodzą do lamusa. Obecnie nie musimy zastanawiać się, czy na urlop wzięliśmy wystarczająco dużo klisz, czy zdjęcie wyjdzie, czy nic nie będzie prześwietlone. Ale kiedyś tak nie było – każda klatka była niemal na wagę złota, a do każdego zdjęcia podchodziło się z ogromną starannością. A Zenity, Smieny i Druhy towarzyszyły nam w każdej wędrówce.

Jadąc na urlop, oprócz zabrania aparatu i kilku rolek filmów, trzeba było pamiętać, by bliskim wysłać pocztówkę. Często było tak, że szybciej wróciło się z urlopu, niż dotarła kartka, jednak wszyscy na te kartki czekali. Pocztówka wysłana z jakiegoś egzotycznego miejsca była nie lada atrakcją i uzupełnieniem kolekcji. Kto z nas nie ma pudełka kartkami zachomikowanego gdzieś w schowku. Wracacie czasami do tych pamiątek?

Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że marka „Wigry” jest wręcz kultowa. Bardziej popularnego roweru chyba nie da się znaleźć. Na składakach produkowanych przez firmę Romet jeździł niemal każdy. Nie bez przyczyny, rowery miały wiele zalet. Zapewniały wygodną pozycję w trakcie jazdy, były stosunkowo lekkie i wygodne w transporcie – dzięki przegubowi można je było złożyć na pół i zmieścić nawet w niewielkim samochodzie. A na niezwykle wytrzymałym bagażniku niejeden z nas woził swoje koleżanki i kolegów.

W domu – nakręcane budziki, płonące telewizory i telefony na kablu

Nakręcany budzik to kolejna rzecz, chyba całkowicie wyparta przez komórki. Teraz wystarczy raz zapamiętać wybrane ustawienia w telefonie i można nie zastanawiać się czy na pewno nie zaśpimy do pracy lub szkoły. Zapewne wielu z nas pamięta jednak wieczorny rytuał, który był nieodłączną częścią szykowania się na następny dzień. Nakręcić budzik, przyłożyć do ucha, by sprawdzić czy chodzi, poprawić ustawienie wskazówki wyznaczającej porę pobudki, pokazać komuś z rodziny: „Będzie to 6:45?”. Następnie jeszcze raz, dla pewności, przyłożyć do ucha i odstawić na szafkę. Najlepiej poza zasięgiem, żeby musieć wstać z łóżka, by go wyłączyć – wtedy opcja „drzemka” nie istniała. Kto z Was zaspał do pracy, bo budzik zadzwonił o parę minut za wcześnie, po czym stwierdził „aaa, poleżę parę minut” i obudził się dwie godziny później?

Telewizor „Rubin” to prawdziwa legenda. Dziś kolorowy telewizor dla nikogo nie jest niczym niezwykłym, jednak kiedyś kolorowy „Rubin” był nieosiągalnym marzeniem wielu osób. Produkowały go Warszawskie Zakłady Telewizyjne na radzieckiej licencji. Złośliwi twierdzili, że przy „Rubinie” mogła ogrzać się cała rodzina. Nie bez racji, telewizory często się przegrzewały, dochodziło nawet do samozapłonów z tego powodu.

„Mamo, a jak tym robiło się zdjęcia?” – takie pytanie być może nie raz padło z ust dziecka na widok dziwacznej, nieforemnej bryły z gigantyczną słuchawką. W dodatku na kablu! To nie można tego było wziąć ze sobą? Ano nie. W dodatku linia telefoniczna w domu była rarytasem, dla większości nieosiągalnym. By móc do kogoś zadzwonić trzeba było wyjść z domu i pójść do budki telefonicznej lub na pocztę.

Na prywatce – gramofony, magnetofony i kryształowe kieliszki

W erze oderwania muzyki od nośnika i wszechobecnych serwisów streamingowych, płyty winylowe na szczęście przeżyły renesans i obecnie stanowią łakomy kąsek dla kolekcjonerów. Kiedyś były wszechobecne – muzyki słuchało się wyłącznie z radia lub właśnie z płyt. Bodaj najpopularniejszym odtwarzaczem winyli w Polsce był gramofon Bambino. W kilku różnych wersjach produkowały go Łódzkie Zakłady Radiowe Fonika. Sprzęt zamknięty był w walizce w wbudowanym głośnikiem, dzięki temu można było wygodnie go spakować i zabrać na prywatkę.

Na prywatkach bawiliśmy się nie tylko przy muzyce z winyli. Domowe imprezy rozkręcane były również przy dźwiękach magnetofonów szpulowych. Ten sprzęt był cięższy i bardziej nieporęczny, niż Bambino, ale miał wiele zalet. Pozwalał na odtwarzanie taśm nagranych w różnych prędkościach. Tu obowiązywała zasada identyczna, jak w przypadku winyli – im większa prędkość odtwarzania, tym lepsza jakość. Kolejną zaletą szpuli z taśmami była możliwość nagrywania wielościeżkowego. Oznaczało to, że na jednej stronie taśmy można było równolegle nagrać różne utwory. Później wystarczyło przełączyć „pstryczek” w magnetofonie i z tej samej taśmy w jednej chwili grał Zbigniew Wodecki, a w drugiej, dajmy na to, Boney M.

Muzyka jest, ale do rozbawienia towarzystwa przyda się jeszcze jedno. Chyba łatwo domyślić się, o co chodzi – nie będziemy przecież siedzieć przy pustym stole. Na specjalne okazje potrzebna jest również specjalna zastawa. Kryształowa. Na co dzień dumnie eksponowana w stylowych meblościankach i regałach z obowiązkowymi przeszkleniami.

Co jeszcze dołączylibyście do naszej galerii? Może maszynki do golenia na żyletki? Albo syfony na naboje do domowej produkcji wody gazowanej?

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

LG

LG 32LQ630B6LA

1 657,00 zł910,00 zł-45%
miejsce #2

Toshiba

Toshiba 50QA4C63DG

3 073,99 zł1 899,00 zł-38%
miejsce #3

Philips

PHILIPS 43PFS5505

1 626,79 zł1 099,00 zł-32%
miejsce #4

Kruger & Matz

Kruger&Matz KM0224

732,00 zł540,00 zł-26%
miejsce #5

Samsung

Samsung UE50TU7092

2 048,96 zł1 569,00 zł-23%
miejsce #6

LG

LG OLED77A13LA

10 075,99 zł8 699,00 zł-14%
Materiały promocyjne partnera

Minimalizm za grube tysiące. Zobacz jak mieszka Maffashion

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie