Ważne dla kibiców Ekstraklasy: Canal+ i TVP na kolejne dwa lata?

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Wojciech Matusik / Polskapresse Gazeta Krakowska
Udostępnij:
Wszystko wskazuje na to, że Spółka Ekstraklasa przedłuży na kolejne dwa lata umowę z Canal+ Polska i TVP. Ta ostatnia ma jednak pewne wątpliwości.

Sprzedaż praw medialnych przez Ekstraklasę dla połączonych sił Canal+ iTVP przynosi klubom 225 milionów złotych za każdy z sezonów. Wszystkie zgodziły się na to, by kontrakt został przedłużony na kolejne dwa lata czyli do sezonu 2022/2023.

O takim scenariuszu DZ informował jako pierwszy już wiosną. Wtedy rozmowy zostały podjęte na nieco innych warunkach - prolongata umowy miała być bonusem dla stacji telewizyjnych za wypłatę pełnych kwot pomimo prawdopodobnego wówczas niedokończenia sezonu. Rozgrywki udało się zamknąć, ale negocjacje trwały. Dla Ekstraklasy jest to korzystne z dwóch powodów: po pierwsze kwota jest bardzo wysoka, także biorąc pod uwagę poziom ligi i jej oglądalność w C+, a po drugie w najbliższym sezonie nie odbędzie się runda finałowa, co oznacza, że rozegranych zostanie 56 meczów mniej niż w poprzednim.

Sami zainteresowani oficjalnie milczą, ale kontrakt może zostać sfinalizowany jeszcze w tym tygodniu.

Obecnie za prawa do pokazywania ligi Canal+ wykłada rocznie 180 mln zł, a TVP 40 mln. Ten pierwszy transmituje wszystkie spotkania, natomiast stacja publiczna jeden mecz w każdej kolejce plus skróty z pozostałych.

W TVP taki podział praw budzi jednak emocje.

- Przedłużenie kontraktu o dwa lata nie jest dobrym rozwiązaniem dla TVP. Te rozmowy jeszcze przed nami i będą trudne - oświadczył w Kanale Sportowym Marek Szkolnikowski, dyrektor TVPSport. - Nie jestem na pewno zadowolony z wysokości tego kontraktu. Powinien być niższy. W trzynastu kolejkach pokazujemy mecze trzeciego wyboru, mało atrakcyjne i dla TVP Sport, i dla TVP 1 lub 2. Zresztą w tej ostatniej oglądalność Ekstraklasy pozostawia sporo do życzenia.

Obecny układ chciała też zablokować Wisła Kraków. Jej współwłaściciel Tomasz Jażdżyński, wszedł z władzami Ekstraklasy w publiczny spór. Biała Gwiazda chciała, by o podziale pieniędzy i negocjacjach nie decydowała Rada Nadzorcza ESA, ale Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, czyli wszystkie kluby. Ośmiu głosujących było za, siedmiu przeciw, a Pogoń Szczecin i PZPN wstrzymały się od decyzji. Wniosek przepadł, bo wymagana większość wynosi trzy czwarte. - Większość akcjonariuszy ma decydować o kontrakcie (bez przetargu!) na prawie pół miliarda bez choćby kilku godzin na analizę - napisał na Twitterze Tomasz Jażdżyński.

- Ekstraklasa jako spółka zarządzająca scentralizowanymi prawami mediowymi i marketingowymi ligi działa w interesie wszystkich klubów i dąży do tego, by pula wpływów do podziału z tego tytułu była jak najwyższa. Mimo bardzo trudnej sytuacji w związku z pandemią, zrealizowaliśmy na rzecz klubów wszystkie zaplanowane wypłaty i planujemy tego dokonać także w nachodzącym sezonie - odpowiedział mu prezes Marcin Animucki.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie