Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wspomnienie. Prof. Wanda Półtawska przybywała do Częstochowy wielokrotnie

Anna Przewoźnik
Anna Przewoźnik
Prof. Wanda Półtawska - doktor psychiatrii, harcerka, więźniarka, współpracowniczka Jana Pawła II, zmarła 25 października w swoim domu w Krakowie. 2 listopada skończyłaby 102 lata. Pogrzeb odbędzie się we wtorek 31 października, będzie miał charakter państwowy. Wanda Półtawska wielokrotnie odwiedzała Częstochowę. Przybywała do Sanktuarium Jasnogórskiego. Pielgrzymowała z kobietami ocalałymi z obozów koncentracyjnych. Spotykała się z młodzieżą.

Prof. Wanda Półtawska - doktor psychiatrii, harcerka, więźniarka, współpracowniczka Jana Pawła II, zmarła 25 października w swoim domu w Krakowie. 2 listopada skończyłaby 102 lata. Pogrzeb odbędzie się we wtorek 31 października, będzie miał charakter państwowy.
Wanda Półtawska wielokrotnie odwiedzała Częstochowę. Przybywała do Sanktuarium Jasnogórskiego. Pielgrzymowała z kobietami ocalałymi z obozów koncentracyjnych. Spotykała się z młodzieżą. Była jednym ze świadków Wielkiego Pontyfikatu Jana Pawła II. Częstochowianie mogli się o tym przekonać podczas spotkań w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. Gościła w nim kilkakrotnie.
Zawsze zależało jej na młodych ludziach, zapraszana była do głoszenia konferencji m.in. dla maturzystów. Na Jasną Górę przybywała na doroczne Pielgrzymki Rodzin Więźniarek Obozu Koncentracyjnego z Ravensbrück, które w dowód wdzięczności za ocalenie życia i szczęśliwy powrót do Ojczyzny obiecały takie pielgrzymowanie Pani Jasnogórskiej. Dla nich, które przeżyły obóz koncentracyjny na obczyźnie, ojczyzna była bardzo ważna, ich siłą była wiara i wierność. Ojczyznę traktowały jako dom, przynależność do kultury, do narodu, do języka, do miejsca.

Wspomnienie Marii Lorens, córki byłej więźniarki śp. Katarzyny Matei (nr ob. 10662)

– W 60-tą rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet FKL Ravensbruck towarzyszyłam mojej 85 letniej mamie. Uroczystości rocznicowe w Ravensbruck odbywały się kilka dni po pogrzebie polskiego papieża. Właśnie wtedy, w kwietniu 2005 r. przy Totengangu (szczelina między murami, miejsce rozstrzeliwań) poznałam siostrę obozową mojej mamy, ale też siostrę duchową papieża Jana Pawła II - prof. Wandę Półtawską. Przybyła razem z mężem prof. Andrzejem Półtawskim prosto z Rzymu. Zadaniem zleconym mi przez mamę było zebranie do woreczka garści ziemi z Totengangu pod obelisk w Polsce. Było to dla mnie bardzo krępujące, gdyż weszłam na miejsce, gdzie paliły się znicze, składano kwiaty, miejsce tuż przy krematorium, ale z mamą w tej sprawie nie było dyskusji. Wtedy poczułam na sobie czyjś przenikliwy wzrok.

Podeszłam do zatopionych w rozmowie kobiet. Zapamiętałam z naszej długiej rozmowy pytanie „Po co tu przyjechałaś?”. Zrozumiałam, że nie tylko dla swojej mamy. Ten wyjazd wiele we mnie zmienił. Od tego czasu datuje się moja wieloletnia przyjaźń z prof. Wandą Półtawską, ale też z jej rodziną. Przeczytałam wszystkie jej książki m.in. „I boję się snów”. Pisałam do niej listy na ulicę Bracką ze swoimi przemyśleniami, zawsze otrzymywałam odpowiedź. Dzisiaj to skarb.

Dr Wanda Półtawska zapytała mnie przy którymś spotkaniu „jak się będziesz do mnie dziecko zwracać? Jesteśmy rodziną, bo twoja mama jest moją siostrą”. Od tego czasu zawsze mówiłam „ciociu”. 11 listopada 2011 r. po Mszy św. za Ojczyznę odprawianej na wzgórzu Rydza Śmigłego, ciocia zadała mi pytanie „Co chcesz zrobić, aby Uchwała Senatu RP ustanawiająca kwiecień miesiącem pamięci narodowej o więźniarkach FKL Ravensbruck żyła?”

Od 2012 r. we współpracy z IPN organizuję ogólnopolskie konkursy prozy i poezji łagrowej więźniarek FKL Ravensbruck. Na galach finałowych konkursu w Rudzie Śląskiej zawsze była dr Wanda Półtawska, która zapraszana na scenę przemawiając do młodzieży, dostawała owacje na stojąco. Była mistrzynią słowa. Od 2012 roku wspólnie z grupą przyjaciół (w tym dzieci byłych więźniarek) kontynuujemy pielgrzymowanie śp. Kobiet na Jasną Górę. Teraz są to ich dzieci, rodziny, harcerze, przyjaciele. Z udziałem Wandy powołaliśmy w 2017 roku Stowarzyszenie Rodzina Więźniarek Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück.

W niemieckim obozie w Ravensbrück były więzione 132 tysiące kobiet 27 narodowości. Najwięcej było Polek – ponad 40 tysięcy, przeżyło z nich 8 tysięcy. Wśród nich prof. W. Półtawska. To doświadczenie pokazało jej, jak wielką wartością jest życie. – Dla mnie było zaskakujące jak wróciłam z obozu, że ludzie myślą, że nie umrą. Żyją tak, jakby mieli do dyspozycji wieczność, a mają przed sobą tylko krótki
okres czasu, dla każdego inny.

Kochała ludzi, wiernie stając w obronie życia i niestrudzenie zabiegając o niebo dla tych, których Pan Bóg postawił na jej drodze. Jako lekarka, doktor psychiatrii i działaczka na rzecz obrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci nie bała się głosić prawd, które dziś są podważane.
- W tej chwili jest moda na patologię. Dawniej zawsze była jakaś patologia, ale patologię się leczyło, a teraz patologię się wystawia jako sztandar i jako model. Więc trzeba odzyskać zdrowy rozsądek.- powiedziała podczas jednego ze spotkań w Częstochowie.
Przyjeżdżała tu z modlitwą, ale również, jak mówiła „Żeby zostało pokolenie, które rozumie, kim jest człowiek”. Młodym przekazywała wiedzę o tamtych wydarzeniach: mówiła podczas pobytu w Sanktuarium – Przychodźmy tu. Jeśli się mówi o miłości, to trzeba szukać wzorca. Ojciec Święty Jan Paweł II zawsze, po każdej Mszy świętej, którą odprawiał młodym, mówił: Matko Pięknej Miłości, ucz nas kochać. Więc jak mamy uczyć się kochać, to trzeba przyjść tu, do Częstochowy”.

Wspomnienie metropolity częstochowskiego abp Wacława Depo

- Cieszę się, że miałem okazję kilkakrotnie spotkać się osobiście z panią prof. Półtawską. Ona za każdym razem pokazywała swoją radość życia i tą radością zarażała innych po to żeby nauczyć nas zachwytu nad darem życia i odpowiedzialnością za życie. Czasem mówiło się o niej, że jest trudnym mentorem, że zawsze poucza, ale były to niezwykle cenne wskazówki.

Chciała nauczyć ludzi, że są nie tylko narodzeni, czyli zostali obdarowani życiem, ale to stworzenie, odnosi się do Boga, czyli odpowiedzialności za siebie i za drugich, a tym bardziej za życie poczęte pod sercem matek. To jest odpowiedzialność przed Bogiem, a dopiero później mówimy o odpowiedzialności wobec siebie nawzajem, wobec historii.

Rodzina Wandy Półtawskiej była zaprzyjaźniona z Karolem Wojtyłą, późniejszym papieżem. Wojtyła stał się jej duchowym przewodnikiem, powiernikiem i przyjacielem. Była obecna przy jego śmierci. To już jest tajemnica życia i tego związania się Półtawskiej z osobą Jana Pawła II, wspominał abp W. Depo.

-Miałem też radość spotkania się z jej mężem Andrzejem i ich dziećmi. Spotykałem ich u sióstr Urszulanek na Jaszczurówce w Zakopanem. Podchodziliśmy do niej, przede wszystkim jako do świadka wiary, że Pan Bóg dał jej przeżyć nie tylko doświadczenia obozu w Ravensbrück, ale także wszelkie późniejsze konsekwencje, związane z eksperymentami i badaniami pseudolekarskimi, które na kobietach się dokonywały w obozie. To, że prof. W. Półtawska doczekała się blisko 102 lat życia, to właśnie dlatego, żeby nadal być świadkiem, ale i znakiem sprzeciwu (…)

Świętość była dla niej bardzo prosta

Była jednym ze świadków Pontyfikatu Jana Pawła II. Na jednym ze spotkań w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie mówiła: – Ojciec Święty powiedział jedno zdanie, które ja mogę poddać państwu jako program życia „Niechaj każdy z was zwiększa sumę dobra w sobie samym, a naród stanie się lepszym”.

- Okazywała wszechstronną pomoc, udzielaną niezliczonym tysiącom ludzi. Zawsze imponowała mi Jej troska o drugiego człowieka. Jej własne sprawy schodziły na dalszy plan - wspomina dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II Krzysztof Witkowski. Dodaje, że świętość była dla niej bardzo prosta.
- Mamy dziesięć przykazań, a nie tylko jedno, to są drogowskazy, a bez drogowskazów człowiek błądzi, przypominała za św. Janem Pawłem II.

Wanda Półtawska jest autorką niemal 400 publikacji z zakresu psychiatrii, ochrony życia oraz problematyki małżeństwa i rodziny. Wydała kilkanaście książek, między innymi wspomnienia z obozu w Ravensbrück - „I boję się snów”, przetłumaczone na kilka języków, a także pozycje: „Stare rachunki”, „Z prądem i pod prąd”, „Rekolekcje beskidzkie”, „Jeden pokój”.

Ostatnia publikacja wydana w 2023 roku, „O więcej niż życie. Biografia w zarysie” - to wspaniała opowieść o łasce ponad stu lat aktywnego życia prof. W. Półtawskiej.

Nie przeocz

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera